Hellboy wrócił na karty komiksów za sprawą albumu “Lichwiarz i inne opowieści”. To cztery historie, które warto przeczytać. Mike Mignola to bardzo zapracowany człowiek. Jego najbardziej diabelskie dziecko jest bohaterem wielu historii, jednak ciągle nie wszystkie są dostępne w Polsce. Ostatnio na półki za sprawą wydawnictwa Egmont trafił zbiór czterech opowieści, które nigdy nie ukazały się razem. Cztery historie Mignoli, który współpracował przy ich powstawaniu m.in. z Richardem Corbenem i Duncanem Fegredo.

Najważniejszym i chyba najlepszym opowiadaniem jest to tytułowe. “Lichwiarz” jest historią, która w 2009 roku otrzymała Nagrodę Eisnera. Co jest w nim takiego wyjątkowego? To, że jako jedno z niewielu opowiadań, których bohaterem jest Hellboy rozgrywa się na terenie USA. Skrypt stworzył Migonla, a za grafikę odpowiadał Richard Corben. Akcja rozgrywa się w Appalachach i garściami czerpie z amerykańskiej mitologii. Rysunki Corbena niesamowicie budują nastrój lasu, w którym naprawdę czai się zło i tak naprawdę Hellboy jest tylko dodatkiem do tego, co będzie działo się w tej historii o wiedźmach i diable.

Kolejne trzy historie są krótkie, ale i tak warto się z nimi zapoznać przede wszystkim ze względu na to, aby zobaczyć jak różni artyści postrzegają postać Hellboy’a. Na przykład Jason Shawn Alexander – który odpowiada za graficzną stronę historii o Czarnobrodym – przedstawia piekielnego syna jak istotę bliższą nam ludziom, a nie demonom. Bardziej dba o szczegóły, a jego kreska świetnie potrafi pokazać szaleństwo postaci. Świetnie stoi to w kontraście do samego Mignoli, który narysował “W świątyni Molocha”. Krótkie opowiadanie rozgrywające się w większości w jednym zamkniętym pomieszczeniu jest naprawdę dobre, ale pozostawia niedosyt, że coś jeszcze mogłoby się wydarzyć, że czegoś tej historii brakuje.

Całość zbioru zamyka “Pieprzyk”, który należy traktować jako ciekawostkę, bo tak naprawdę jest to bardzo krótki komiks, który rozpoczyna się od partyjki pokera między Hellboy’em a duchami. Za grafikę odpowiadał Duncan Fegredo, o którym można napisać tyle, że jego styl mocno trąci amerykańskimi komiksami o superbohaterach, co może nie jest złe, ale mi specjalnie do postaci Hellboy’a nie pasuje.

Ciężko oceniać zbiory, szczególnie, gdy poszczególne historie tak bardzo się od siebie różnią. Dlatego napiszę tylko, że “Lichwiarz i inne opowieści” to zbiór, który można sprawdzić właśnie poprzez różnorodność i możliwości porównania jak różni artyści widzą bohatera stworzonego przez Mignolę.