Powolutku, pomalutku, zmierzamy do zamknięcia pierwszej pięćdziesiątki pozycji, które powinniście przeczytać, gdy myślicie o najlepszych komiksach i śmierci. Dziwne połączenie, ale tylko na pierwszy rzut oka. Na drugi, a nawet trzeci rzut, wszystko staje się jasne. Życie jest zbyt krótkie, aby przeczytać wszystkie, więc moja lista powinna pomóc wybrać te najbardziej godne uwagi. To tak w skrócie dla tych, którzy dopiero do mnie trafili i są trochę zagubieni. Są tu w ogóle tacy? Jeżeli są, to proszę podnieść rękę lub nogę i dać znać. Tymczasem przypominam to, co pojawiło się w poprzedniej odsłonie serii. A pojawiły się następujące komiksy:

  • Rycerze świętego Wita
  • Drastyczne przypadki
  • Jimmy Corrigan: The Smartest Kid On Earth
  • Town of Evening Calm, Country of Cherry Blossoms
  • Mother, Come Home

Teraz z czystym sumieniem możemy przejść do kolejnych pięciu pozycji. Szable w dłoń. Ewentualnie ołówki, w zależności czego używacie do pisania.

Hellboy: Nasienie zniszczenia – Mike Mignola (rysunki), John Byrne (scenariusz)

Zdradzę wam mały sekret. Jestem ogromnym fanem Hellboy’a. Takim fan-hellboyem. Zapytacie dlaczego. Ano dlatego, że Mignola i Byrne w tym konkretnym komiksie wspięli się na wyżyny swoich talentów. Świetnie podsumował to Robert Bloch, który napisał o “Nasieniu zniszczenia” tak:

Hellboy jest bardzo dobrym przykładem, jak podnieść komiks fantastyczny na wyżyny sztuki literackiej, a jednocześnie zachować wysoki poziom emocji. Fabuła utworu łączy tradycyjne pomysły z odniesieniami do współczesności, a całość zostaje opatrzona olśniewającymi ilustracjami. Daleko temu albumowi do pop artu ze świata Andy’ego Warhola i bezmyślnej symboliki kultury narkotykowej. Hellboy reprezentuje nową, ewoluującą formę sztuki, doskonale przystosowaną do współczesnych czasów. – z wstępu do komiksu

Hellboy garściami czerpie z twórczości mistrzów grozy. Unosi się nad nim duch Lovecrafta, ma kapitalnych bohaterów, a Mignola to pieprzony mistrz rysunku. Wiem, że nie każdemu podoba się to, co proponuje, ale do diabła całość tak świetnie do siebie pasuje, że nie przeczytać Hellboy’a oznacza nie znać komiksu w ogóle. Jeżeli mielibyście przeczytać tylko jeden z komiksów, które prezentuję w tej odsłonie, to niech to będzie “Nasienie zniszczenia”. Istnieje spora szansa, że będzie to wasza pierwsza i wcale nie ostatnia wizyta w świecie pewnego demona.

Bone – Jeff Smith

Jest typ komiksów, które amerykanie nazywają “all ages”. Są to tytuły dla każdego. Napisane tak, że świetnie się będzie bawić przy nich zarówno dziecko, jak i rodzic rzeczonego dziecka. Spełniają taką samą rolę, co współczesne animacje np. ze studia Pixar. Każdy wyciągnie z tych tytułów to na co aktualnie pozwala im wiek. To ich wielka zaleta, bo dzięki temu można wracać do danego tytułu wracać co kilka lat, aby przez pryzmat własnych doświadczeń zrozumieć je na nowo. Takim komiksem jest “Bone” Jeffa Smitha. Przez kilkanaście lat Smith zbudował świat, który z początku jawi się nam jak żywcem wyjęty z filmów Disneya. Oto trzej kuzyni zostają wygnani z miasta. Trafiają do doliny, w której natykają się na potrafiące mówić zwierzęta i jak to w takich opowieściach bywa co jakiś czas muszą radzić sobie z przeciwnościami losu. Tak jest na początku. Później klimat historii ewoluuje wraz z upływem lat i coraz bardziej dominujące staje się fantasy. Takie w stylu mistrzów gatunku. Jednak przy okazji Smith nie zapomina o humorze i dobrej zabawie. To bardzo dobra, relaksująca lektura, która przy okazji jest inteligentna i blisko jej do takich tytułów jak uwielbiany przeze mnie “Calvin i Hobbes”. Nic tylko czytać.

Opowieści z hrabstwa Essex – Jeff Lemire

Było o demonach, o pociesznych stworkach, to teraz będzie coś na smutno, a może nie tyle na smutno, co na poważnie. Są takie momenty w życiu, gdy wydaje nam się, że właśnie wokół nas eksplodował cały świat. Jesteśmy my pośród nicości. Bo życie to nie bajka i Lemire w swoim komiksie przypomina nam o tym w naprawdę wielkim stylu. Jednak nie dołuje, a raczej pokazuje, że trzeba wziąć sprawy w swoje ręce. Wstać z kolan choć w tej chwili nic bardziej nie boli. Bohaterowie snutej przez niego opowieści to członkowie społeczności mieszkającej w fikcyjnym odpowiedniku hrabstwa Essex w Kanadzie. Jego bohaterowie są tacy jak my. Tracą coś, żyją w kłamstwie, kłócą, aby później pogodzić. Żyją. Sposób prowadzenia narracji sprawia, że “Opowieściom z hrabstwa Essex” bliżej do kina niezależnego niż tradycyjnego komiksu. Wielokrotnie zaznaczałem na łamach LO, że uwielbiam dwie rzeczy:

  • Gdy autor nie traktuje nas jak idiotów.
  • Gdy oferuje pełnokrwiste postacie.

Lemire spełnia powyższe kryteria i zwyczajnie dewastuje naszą świadomość. To bardziej studium naszych charakterów i człowieczeństwa niż kolejna opowieść o życiu autora. Genialna rzecz.

Saga – Brian K. Vaughan
 (scenariusz), Fiona Staples
 (rysunki)

O Sadze pisałem już na blogu w samych superlatywach. To komiks, który dla mnie jest prawdziwym objawieniem. Sam Vaughan mówi o swoim dziele jak o space operze dla zboczeńców. To takie Gwiezdne Wojny w wersji hard, gdzie przemoc, seks, perwersja, seks, przemoc, podróże gwiezdne, seks, humor, przemoc, seks i jeszcze trochę humoru spotykają się, mieszają i sprawiają, że czytelnik jest wstrząśnięty. Pozytywnie wstrząśnięty, bo przy wszystkich swoich perwersjach “Saga” to po prostu bardzo mądry komiks. Wystarczy wspomnieć o tym, że pod płaszczykiem patologii ukrywa prawdziwe pokłady refleksji m.in. na temat wykluczenia społecznego, rasizmu, tolerancji, wykorzystywania dzieci, pornografii i wielu, wielu innych tematów. Podobnie jak w przypadku opisywanego tutaj komiksu Lemire tak i “Saga” spełnia dwa wymienione warunki. Bohaterowie to w zasadzie temat na osobny tekst. Tak są dobrze napisani. No i jeszcze trzeba pamiętać o tym, że jest tam kot, który kłamie. How cool is that?

Criminal – Ed Brubaker (scenariusz),  Sean Phillips (rysunki)

Jeżeli znudziły się wam opowieści o superbohaterach, to sięgajcie po “Criminal”. Komiks Eda Brubakera i Seana Phillipsa to nic innego, jak zestaw klisz znanych z opowieści kryminalnych, ale tak dobrze ze sobą wymieszanych, że powstaje nowa jakość. Gwarantem tejże jest talent Brubakera, który wielokrotnie udowadniał, że statuetki Eisnera nie stoją u niego w domu przez przypadek. Jedną z nich otrzymał właśnie za “Criminal”. No dobrze, ale o czym to jest? Bohaterami każdej opowieści są inne osoby, ale wszystkie łączy to samo miasto, Center City, wszystkie w jakimś stopniu związane są z przestępczością – w końcu tytuł zobowiązuje – i każda jest ciekawym indywiduum. Na przykład w pierwszym tomie poznacie Leo Pattersona, który choć powszechnie uważany za tchórza ma pewien wyjątkowy talent. Jak nikt inny potrafi zaplanować skok tak, że ten na pewno pójdzie dobrze. Dodatkowo potrafi wydostać się z każdej opresji. Oprócz swojego talentu ma też pewną tajemnicę, która jest źródłem jego strachu. To komiks po pierwsze dla tych, którzy kochają kryminały, a po drugie dla tych, którzy mają na półkach “Sin City” Franka Millera. W zasadzie druga grupa powinna sięgać po “Criminal” w ciemno. Świetny scenariusz, intrygujący bohaterowie – również ci na dalszych planach! – klimatyczne rysunki. Miód.

To cała piątka. Kolejne pięć pewnie już w 2016 roku. Rany boskie, jak ten czas zapieprza. Jak na Hawajach. Łapcie poprzednie odsłony:

[button color=”red” size=”big” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”http://lekturaobowiazkowa.pl/komiksy/100-najlepszych-komiksow-w-historii-czesc-1/”]Najlepsze komiksy w historii – Część 1[/button] [button color=”red” size=”big” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”http://lekturaobowiazkowa.pl/komiksy/100-najlepszych-komiksow-w-historii-czesc-2/”]100 najlepszych komiksów w historii część 2[/button] [button color=”red” size=”big” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”http://lekturaobowiazkowa.pl/komiksy/100-najlepszych-komiksow-w-historii-czesc-3/”]100 najlepszych komiksów w historii część 3[/button] [button color=”red” size=”big” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”http://lekturaobowiazkowa.pl/komiksy/100-najlepszych-komiksow-w-historii-czesc-4/”]100 najlepszych komiksów w historii część 4[/button] [button color=”red” size=”big” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”http://lekturaobowiazkowa.pl/komiksy/komiksy-ktore-trzeba-przeczytac-przed-smiercia-czesc-5/”]100 najlepszych komiksów w historii część 5[/button] [button color=”red” size=”big” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”http://lekturaobowiazkowa.pl/komiksy/komiksy-ktore-musisz-przeczytac-przed-smiercia-czesc-6/”]100 najlepszych komiksów w historii część 6[/button] [button color=”red” size=”big” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”http://lekturaobowiazkowa.pl/komiksy/najlepsze-komiksy-100-najlepszych-czesc-7/”]100 najlepszych komiksów w historii część 7[/button] [button color=”red” size=”big” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”http://lekturaobowiazkowa.pl/komiksy/komiksy-ktore-musisz-przeczytac-przed-smiercia-czesc-8/”]100 najlepszych komiksów w historii część 8[/button] [button color=”red” size=”big” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”http://lekturaobowiazkowa.pl/komiksy/komiksy-ktore-musisz-przeczytac-przed-smiercia-czesc-10/”]100 najlepszych komiksów w historii część 10[/button] [button color=”red” size=”big” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”http://lekturaobowiazkowa.pl/komiksy/100-najlepszych-komiksow-czesc-11/”]100 najlepszych komiksów w historii część 11[/button]