Rzeczywistość jest wszystkim co nie znika, kiedy przestajemy w to wierzyć. – Philip K. Dick “Valis”

Długo zbierałem się do napisania o jednym z tych autorów, którzy pobudzają wyobraźnię milionów ludzi na całym świecie. Możecie nie lubić książek science fiction, ale o Dicku słyszeliście na pewno. Jeżeli jednak nie słyszeliście, to przez poniższy alfabet być może uda się Wam go poznać trochę bliżej. Philip K. Dick miał ogromny wpływ na rozwój całego gatunku, a z biegiem lat uznano go za jedną z najważniejszych postaci literatury w ogóle. Gotowi?

A – Ana, Santa

Przekornie rozpocznę od końca. To w szpitalu w Santa Ana w dniu 2 marca 1982 roku Philip K. Dick zmarł. Po trzech przebytych zawałach serca.

B – Berkeley

Przez pewien czas bardzo ważne miasto dla rozwoju pisarza. Uczęszczał tam do szkoły średniej, którą kończył w tym samym roku, co inna legenda literatury Ursula K. Le Guin. Nie znali się, ale to kolejny dowód na to, że nigdy nie wiesz, kim będzie w przyszłości osoba, którą mijasz na korytarzu. Po szkole średniej zabrał się za studia na Uniwersytecie Kalifornii, ale to była bardzo krótka przygoda. Nie wybrał głównego przedmiotu i zamiast tego uczestniczył w wykładach m.in. z filozofii, historii i zoologii.

San Francisco
Chmury nad San Francisco/John Morgan/Flickr.com

“B” to również “Blade Runner”, czyli jeden z najważniejszych filmów w historii kina science fiction wyreżyserowany przez Ridleya Scotta. Więcej na ten temat pod literą “C”.

C – “Czy androidy śnią o elektrycznych owcach?”

Powieść, która pojawiła się w 1968 roku. Jak zwykle dla Dicka pełna jest rozważań na temat sensu człowieczeństwa, naszej przyszłości i tego, jak ona może wyglądać. Bohaterem książki jest Rick Deckard, zawodowy łowca organicznych androidów zbiegłych nielegalnie na Ziemię z innych, skolonizowanych przez człowieka planet. Istotną rolę odgrywa tu “test na człowieczeństwo”, który ma wskazać, czy rozmawiasz z człowiekiem, czy androidem. Test oparty jest o propozycję Alana Turinga – nota bene bohatera nominowanego filmu “Gra tajemnic”. Istotą jest rozważanie, co decyduje o tym, że ktoś ma prawo do życia, a ktoś inny nie. Na podstawie książki powstał film, który podobnie jak proza pisarza spotkał się z mieszanym odbiorem. Dick liczył na ciepły odbiór, ale się przeliczył:

Nie miałem pojęcia, że moje prace i moje pomysły mogą być rozwinięte do tak zdumiewających rozmiarów. Moje życie i twórczość w końcu stały się kompletne, zostały uwieńczone właśnie dzięki “Blade Runnerowi”. To będzie cholernie wielki sukces finansowy.

Wśród opinii na temat filmu można było przeczytać naprawdę dosadne stwierdzenia. Mocno dostało się mu przede wszystkim za zakończenie. Oto jedna z opinii znalezionych w ankietach po seansie:

Co to kurwa ma być za zakończenie?!

Teraz już wiemy, że ten, kto to pisał nie zna się na kinie i gówno wie o życiu, bo “Łowa Androidów” ma jedne z najlepszych zakończeń w historii, a monolog Rutgera Hauera to majstersztyk z odrobiną improwizacji samego aktora:

D – Dzieci

Pisarz był pięć razy żonaty, a efektem jego związków z kobietami jest trójka dzieci. Laura Archer, Isolde Freya i Christopher Kenneth.

E – Egzystencja

Twórczość Dicka ma wiele wspólnych elementów, ale jeden z nich przewija się bez przerwy. Życie. Ludzka egzystencja, która w jego książkach naznaczona jest poczuciem beznadziei i braku sensu. Bohaterowie jego książek zdają się żyć w czasach, do których nie pasują. Zawsze coś ich ogranicza. Więzi. Siedzą w koloniach na Marsie („Marsjański poślizg w czasie”, „Trzy stygmaty Palmera Eldritcha”), są więźniami swoich halucynacji („Labirynt śmierci”). Żyją, ale tylko dzięki temu, że podtrzymywani są przez maszyny („Ubik”), czy są częścią w alternatywnej historii („Człowiek z Wysokiego Zamku”). Tym samym nigdy nie żyją naprawdę.

Przez ciemne zwierciadło
Permanentna inwigilacja/Fot. z filmu “Przez ciemne zwierciadło” reż. Richard Linklater

F – Filmy

Choć pisarz nie był doceniony za życia, to dzisiaj jest prawdziwą kopalnią pomysłów dla Hollywood. Fabryka snów co jakiś czas sięga po twórczość Dicka. Z różnym skutkiem, ale trzeba przyznać, że kilka ekranizacji jest klasyką gatunku jak “Pamięć Absolutna” (na podstawie “Przypomnimy to panu hurtowo”), wspominany “Łowca Androidów”, “Raport mniejszości” czy “Tajemnica Syriusza” (na podstawie opowiadania “Druga Odmiana”). W chwili pisania tego tekstu pojawiły się w sieci fragmenty serialu na podstawie “Człowieka z wysokiego zamku” realizowanego dla Amazon, które bardzo trafnie można opisać tak:

“F” to również fantomatyka, czyli rzeczywistość wirtualna. Pojęcie ukute przez Stanisława Lema, o którym szerzej pod literą “L”.

To również Ford, Harrison. Aktor, który wcielił się w rolę Deckarda miał być tym, którego Dick w jednej ze swoich wizji ujrzał jako swojego mordercę. Więcej o wizjach pod “W”.

Harrison Ford jako Deckard
Harrison Ford w “Łowcy Androidów” reż. Ridley Scott

G – Gry

Tak jak jego twórczość ma sporo szczęścia do kinematografii, tak nie ma szczęścia do gier. Przez dekady powstały raptem cztery tytuły. Z czego tylko dwa z nich oparto na książkach. Dwie wersje “Łowcy Androidów” bazujące na filmie, a do tego “Ubik” oraz “Pamięć absolutna”. Szkoda choć charakter jego twórczości sprawia, że bardzo ciężko jest stworzyć przekonującą adaptację w postaci gry. Może kiedyś.

H – Hugo

Swoją jedyną nagrodę Hugo otrzymał w 1963 roku za powieść “Człowiek z wysokiego zamku”. Szybko został przez kolegów z branży ogłoszony jednym z najlepszych pisarzy science fiction, ale przy okazji nie pociągnęło to ze sobą sukcesu komercyjnego. Później był dwa razy nominowany.

“H” to również Heinlein Robert A. Kolejny z klasyków literatury fantastycznej, który prywatnie był przyjacielem Dicka i miał na niego spory wpływ. Dick niezwykle czule wspominał swojego przyjaciela:

Kilka lat temu, kiedy byłem chory, Heinlein zaoferował pomoc. Cokolwiek mógł tylko zrobić, a przecież nigdy się nie spotkaliśmy. Potrafił zadzwonić i mnie pocieszyć, zapytać, co słychać. Chciał mi kupić elektryczną maszynę do pisania. Niech go Bóg błogosławi – jeden z kilku prawdziwych dżentelmenów na świecie.

I – Inwazja, Boża

Według Jacka Dukaja jest to najlepsza pozycja, od której należy rozpocząć swoją przygodę z Philipem K. Dickiem. O tym, dlaczego tak jest napisał w 13. numerze magazynu “SFinks”:

Dla miłośników Dicka i dla tych, którzy chcieliby nimi zostać: “Boża inwazja”. Teoretycznie jest to drugi tom trylogii, kontynuacja “Valis”. He he he. Tylko Dick mógł to uznać za sequel. Ciągłość polega na ciągłości obsesji: jest to fabularyzacja przeprowadzonej w “Valis” przez Konioluba Grubasa (czyli Dicka nr 2) egzegezy. Świat i bohaterowie inni. “Valis” było bardziej zwariowane, “Inwazja” jest bardziej przemyślana. Właściwie to od niej należałoby zaczynać lekturę dzieł Dicka, to chyba najpełniejsze wprowadzenie do jego wewnętrznego świata. Jeśli ktoś gdzieś wyczytał, iż jest to książka trudna bądź nudna, myli się. W szczególności polecam dialog między bohaterem, policjantem a policyjną centralą z rozdziału osiemnastego: odlot absolutny.

J – Jack Dowland

Jeden z literackich pseudonimów Dicka. W całej swojej karierze napisał dwa opowiadania pod pseudonimami. Jako Jack Dowland stworzył “Orfeusz na glinianych nogach”.

K – Kobiety

Dick nie narzekał na brak zainteresowania ze strony płci przeciwnej. Był pięć razy żonaty, ale jednocześnie należy wspomnieć o tym, że kobiety w jego powieściach były specyficzne. On o płci pięknej zwykł mówić, że jest:

Przebiegła, pokręcona i sprytna.

Oczywiście nie należy tego traktować w stu procentach na poważnie. Kobieta dla Dicka w wielu wypadkach była ucieleśnieniem pojedynku między wyobrażeniem, wyglądem a rzeczywistością.

L – Lem, Stanisław

Stanisław Lem
Podobno było ich wielu/Fot. z prywatnych zbiorów pisarza/Licencja: CC-BY-SA 3.0

Dwóch wielkich pisarzy, z którymi wiąże się ciekawa historia. Polski pisarz zwrócił uwagę na publikacje kolegi z USA i zaproponował, że pomoże mu wydać “Ubika” w naszym kraju. Dick zgodził się, bo wyobrażał sobie ile na tym przedsięwzięciu zarobi. Niestety jak się później okazało łatwo w komunistycznej Polsce powiedzieć, a trudniej zrobić. Książka nie sprzedawała się dobrze. Były problemy z wypłatą należnych pieniędzy samemu Dickowi, który nie mógł przełknąć kolejnej finansowej porażki. Oskarżał Lema o kradzież i snuł coraz bardziej nieprawdopodobne teorie na temat polskiego autora. O stanie umysłu Dicka krążyły legendy, a on sam podsycał je swoim zachowaniem. W przypadku Lema pamiętny jest list wysłany do FBI, w którym Dick sugeruje, że Lem to w rzeczywistości komórka komunistyczna składająca się z wielu pisarzy, którzy mają za zadanie przejmować kontrolę nad opinią publiczną. FBI nie ignoruje takich doniesień – szczególnie w czasach napiętych stosunków na linii USA – Blok Wschodni – więc sprawę zbadało. Szybko okazało się jednak, że Dick konfabuluje. Zresztą nie pierwszy raz.

Choć amerykański pisarz miał obsesję na punkcie Lema, to jego słynny kolega i tak darzył go wielką sympatią i estymą. Zwykł o nim mówić jako o “wizjonerze między szarlatanami”.

M – Muzyka

Dick inspiruje nie tylko pisarzy czy filmowców. Muzycy też dorzucili przez lata swoje trzy grosze do wzmacniania legendy autora. Swoje utwory inspirowane jego twórczością nagrywali m.in.: Sonic Youth, Bloc Party, Tubeway Army. Do “Łowcy Androidów” Vangelis stworzył jeden z najlepszych soundtracków w historii muzyki filmowej:

 

N – Narkotyki

Pod tą literą nie mogło się pojawić nic innego. Niestety. Powieść “Przez ciemne zwierciadło” uznawana jest za szczytowe osiągnięcie literatury powstałej pod wpływem środków odurzających. Dick przejawiał skłonności do zażywania narkotyków w różnej postaci. Przez całe swoje życie “napędzał się” m.in.: różnymi pochodnymi amfetaminy, marihuaną, LSD, meskaliną, tiopentalem czy fencyklidyna (PCP lub anielski pył). Ich spożywanie potęgowało tylko paranoje autora.

O – Opowiadania

Dick był bardzo płodnym pisarzem. Przez całą karierę napisał 44 powieści oraz 121 opowiadań. Niestety zyski z nich nie pozwalały mu na dostatnie życie.

P – Pieniądze

Szczęścia nie dają, ale żyć na pewno pomagają. Bohater tego tekstu miał z nimi wielki problem i przez całe swoje życie nie mógł poradzić sobie z tym, że spotykały go kolejne finansowe porażki. To właśnie od kwestii pieniędzy rozpoczęła się jego paranoja związana ze Stanisławem Lemem. Jako taką stabilność finansową osiągnął dopiero przed samą śmiercią.

R – Richard Phillipps

Drugi z pseudonimów Philipa K. Dicka. Wykorzystał go, aby opublikować opowiadanie “Some kind of life” w magazynie “Fantastic Universe” ze względu na to, że w jednym numerze nie mogło pojawić się kilka publikacji jednego autora.

S – Styl

Czytając książki Dicka można zadać sobie pytanie, jak bardzo pokręcony musi być umysł, który zrodził coś takiego. Poczucie zaszczucia, ciągła paranoja, w końcu depresja na jaką cierpią prawie wszyscy bohaterowie to rzeczy, które charakteryzują styl pisarza. Dick konfrontował nasze życie z tym, co nas czeka w przyszłości. Starał się przewidzieć, jak zareagujemy na to, co często nazywane jest “szokiem przyszłości”. To nie jest łatwa literatura, ale na pewno bardzo satysfakcjonująca i pozostawiająca w umyśle czytelnika wiele niewygodnych pytań, których na co dzień staramy się unikać. Jednocześnie nie posługiwał się językiem, który można określić jako wyszukany. Daleko mu do wirtuozów języka.

T –  Transcendentalny idealizm

Filozofia stanowi rdzeń wielu powieści Dicka. Jednym z nich jest właśnie “transcendentalny idealizm”. Pojęcie jest związane z poglądami Kanta, który opisywał to:

W odniesieniu do czasu i przestrzeni – nie poznajemy rzeczy samych w sobie, ale zjawiska, które jawią się nam w czasie i przestrzeni jako formach zmysłowości (poznania zmysłowego). Czas i przestrzeń nie stanowią więc rodzaju osobnych, zewnętrznych przedmiotów (jak utrzymywali newtoniści), ani rodzaju relacji między przedmiotami (jak to w zarysie przedstawia się w myśli Leibnitza), ale elementy umysłu, w których konstruowane są przedmioty doświadczenia.

U – Ubik

Jedna z najważniejszych i najsłynniejszych powieści science fiction w historii literatury. Najlepiej w dwóch zdaniach streścił ją Lem:

Wewnątrz świata rażonego obłędem, w którym konwulsjom podlega nawet chronologia zajść, normalność zachowują już tylko ludzie. Dick poddaje ich więc ciśnieniu przeraźliwej próby i w jego fantastycznym eksperymencie niefantastyczna pozostaje tylko psychologia bohaterów. (…) Jest to świat, w którym filozofia schodzi niejako na ulicę.

Tak pisał w posłowiu do polskiego wydania “Ubika”. Dla wielu fanów, to opus magnum pisarza, w którym osiągnął mistrzostwo własnego stylu. To tam znajdziecie opis depresji, na którą cierpią bohaterowie powieści Dicka. Smutne i mocne.

Film "Next"
Tak, Nicolas Cage grał w ekranizacji Dicka. Ze średnim skutkiem/”Next” reż. Lee Tamahori

W – Wizje

Znak charakterystyczny pisarza. Uważał na przykład, że pewnego dnia zobaczył Boga. Objawić się miał mu pierwszy raz w 1974 roku. Jako snop światła, który przekazywał mu informacje. Od tamtej pory wizje towarzyszyły mu do samej śmierci. Rozmowy z Bogiem przekształciły się w kontakty z kosmiczną inteligencją, którą ostatecznie nazwał VALIS. To właśnie dzięki tym wizjom miał wiedzieć, co się będzie działo w przyszłości. Były one też dostarczycielami informacji na temat przeszłości, którą pisarz miał doświadczać na własnej skórze (podobno spotkał Jezusa).

Z – Zniewolenie

Uczucie, które będzie Wam towarzyszyć w trakcie lektury. Szerzej pod “E”.

Ważne publikacje, które warto znać:

  • “Człowiek z wysokiego zamku”
  • “Ubik”
  • “Przez ciemne zwierciadło”
  • “Płyńcie łzy moje, rzekł policjant”
  • “Transmigracja Timothy’ego Archera”

W poprzednich odcinkach Alfabetu pojawili się:

Alfabet – cykl tekstów o słynnych postaciach kultury, w którym znajdziecie podstawowe informacje na ich temat podane w atrakcyjnej formie. Dla fanów i osób, które chcą się czegoś dowiedzieć o ikonach kultury popularnej.