Kiedy napisałem tekst o deus ex machinie i o tym o co w ogóle chodzi w nadużywaniu tego zabiegu obiecałem sobie, że to dopiero początek mojej przygody z filmowymi tropami. Początek przygody z zabiegami, bez których kino nie może się obejść. Zresztą nie tylko kino, bo niektóre z elementów dotyczą literatury czy telewizji. A skoro o przygodzie mowa, to kontynuuję ją, ale tym razem tematem nie będzie deus ex machina, a coś, co jest trochę jak kot Schrödingera.

MacGuffin

No właśnie. MacGuffin. Osoby, które interesują się kinem zapewne słyszały ten termin. Reszta pewnie teraz zachodzi w głowę o co tak naprawdę chodzi i kim jest ten cholerny MacGuffin. Czy jest reżyserem? A może scenarzystą, a może to słynny szkocki dramaturg słynący ze swoich zajmujących opowieści o tym, jak to w górach Szkocji wypasane są owce. Nic z tych rzeczy. MacGuffin to nic innego, jak termin, który jest wykorzystywany do tego, aby opisać pewien element filmu, który wiele filmów posiada, ale normalnie nie zwracamy na to uwagi. Warto dodać, że nie jest to element, bez którego film nie może powstać.

Termin oznaczający przedmiot, miejsce, cel itp. napędzający fabułę filmu i motywujący działania postaci. Jest ważny nie jako konkretny obiekt (dla widza nie ma znaczenia czym dokładnie jest), a jedynie jako pretekst do zawiązania i przebiegu filmowej akcji.

Sam termin pojawił się na początku XX wieku, a spopularyzował go przytaczany w nagranym przeze mnie filmie, który możecie obejrzeć powyżej, Alfred Hitchcock. Słynny reżyser nie był jednak pierwszą osobą, która korzystała z tego terminu w Hollywood. Przed I wojną światową gwiazda niemych filmów, Pearl White, skupiała się w swojej pracy na rzeczach, które motywują konkretnych bohaterów i na nie zwracała uwagę. Choć faktem jest, że dopiero wspomniany Hitchcock wprowadził MacGuffina na salony. Konkretnie nastąpiło to w 1935 roku w filmie “39 kroków” nakręconym na podstawie powieści Johna Buchana. Swój koncept wyjaśniał później za pomocą anegdoty o dwóch pasażerach pociągu, której treść poznacie powyżej.

[button color=”red” size=”big” alignment=”center” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”https://www.youtube.com/c/LekturaobowiazkowaPl14?sub_confirmation=1″]Subskrybuj kanał LO[/button]

Czy MacGuffin jest konieczny?

Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Nie jest. Nie jest absolutnie potrzebny, ale faktem jest, że wielu twórców z niego korzysta. Choćby George Lucas w swoich filmach czy James Cameron. U tego drugiego takim MacGuffinem był John Connor, szczególnie w drugiej części serii Terminator. Istotną cechą tematu tego krótkiego tekstu i filmu, który go uzupełnia jest to, że bardzo często nie ma on w zasadzie większego znaczenia dla fabuły. Można go porównać do pstryknięcia palcem pierwszego klocka domina. Reszta dzieje się na naszych oczach sama. Jakby tego było mało, to MacGuffina sam widz może nigdy nie zobaczyć. Może być czymś o czym bohaterowie filmu, serialu czy komiksu mówią, ale nigdy nie zostaje nam zdradzone, jak to coś naprawdę wygląda. Stąd MacGuffin może być wszystkim i każdym, a jednocześnie może być też niczym.

Choć możecie czuć się zagubieni, to najprościej będzie jak pomyślicie o filmach, które widzieliście i postaracie się wymienić coś, co według Was napędza w nich akcję.

Na koniec warto też wspomnieć o tym, że nie zawsze twórca musi być usatysfakcjonowany z wykorzystanego MacGuffina. Najlepszym przykładem jest Steven Spielberg, który po premierze filmu “Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki” – w którym to tytułowa czaszka jest tym, co sam skrytykował – podsumował wykorzystany zabieg bardzo krótko:

Rozumiem ludzi, którzy nie lubią MacGuffina, bo ja nigdy nie lubiłem MacGuffina.

Cóż, nie zawsze wszystko wychodzi tak, jakbyśmy sobie tego życzyli.

Przeczytaj:

[button color=”red” size=”big” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”http://lekturaobowiazkowa.pl/na-ekranie/douglas-trumbull-czlowiek-ktory-odmienil-hollywood/”]Człowiek, który odmienił Hollywood[/button] [button color=”red” size=”big” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”http://lekturaobowiazkowa.pl/na-ekranie/25-najlepszych-filmow-2015/”]25 najlepszych filmów 2015[/button]