To będzie krótki tekst, bo słabo przemawiam i tak naprawdę nie miałem w planach go pisać. Stwierdziłem jednak, że kilka słów się Wam należy.

Blog powstał w lutym choć pewnie powinien narodzić się dużo wcześniej, ale mam wielki problem z podejmowaniem niektórych decyzji. Myślałem, że kolejny blog popkulturalny nie ma sensu. Zbliżając się do pierwszych urodzin Lektury Obowiązkowej już wiem, że to była dobra decyzja. Mam nadzieję, że w 2015 uda mi się pisać może nie tyle więcej, co jeszcze ciekawiej, abyście nie żałowali choćby minuty jaką poświęcacie mi w ciągu dnia. Grunt, że w chwili jak piszę te słowa czytelników przybywa i już wiem, że grudzień będzie kolejnym rekordem na blogu, plan jaki sobie postawiłem na starcie został zrealizowany, a sam mam wsparcie coraz większej grupy ludzi. Jak przyszłe dwanaście miesięcy będzie obfitować w tyle pozytywnych zaskoczeń jak te mijające, to jestem o 2015 rok spokojny.

W tym miejscu chciałbym podziękować kilku konkretnym osobom, bo dzięki nim udało się “zanieść” Lekturę Obowiązkową innym.

I wszystkim, o których zapomniałem, a którzy mają czas i chęci czytać moje wypociny i nie uważają mnie za skończonego dupka*. Dzięki za dobre słowo i wsparcie tego, co robię. Dużo to dla mnie znaczy.

Życzę Wam drodzy czytelnicy wszystkiego dobrego w 2015. Cieszę się, że piszę nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla Was. Najlepszego!

* A może uważają, ale grunt, że czytają 🙂