Wszyscy go znacie. Widzieliście jego twarz wiele razy. Wiecie, że o coś walczy. Że jest symbolem pewnej postawy. Kojarzycie go z tym słynnym komiksem, o którym wiele osób mówi, że ważny, ale nie czytaliście go, bo komiksy są dla dzieci. Jak nie z komiksem, to z tymi, jak oni się nazywają. Hakerami. Z nimi go kojarzycie. To znaczy nie kojarzycie go, a jego twarz. Choć to nie do końca jego twarz. Maska.

Guya Fawkesa

Gdy pojawia się władza, pojawiają się ludzie, którzy tej władzy nie lubią. Gdy pojawia się król pojawiają się ludzie, którzy najchętniej owego króla zobaczyliby nie na tronie, a na przykład na szubienicy. Ewentualnie na najlepszych miejscach przy gilotynie. Guy Fawkes był takim człowiekiem. Nie pałał gorącą miłością do ówczesnego króla Jakuba I. Razem z pozostałymi spiskowcami przygotowali plan zamachu. Jego efektem miało być oczywiście wyprawienie Jakuba I w długą podróż pełną wrażeń, która zakończy się na herbatce u Abrahama. Zresztą 5 listopada 1605 roku zginąć miał nie tylko król. Miejsca w niebie, choć według zamachowców na pewno w piekle, mieli mieć zarezerwowane biskupi, członkowie Izby Gmin i Lordów. Fawkes razem z kolegami mieli wszystko obmyślone. Przygotowane. Było tak blisko aż nadeszła noc.

Guy Fawkes
Guy Fawkes z ziomblami, którym plan nie pyknął/Fot. Crispijn van de Passe the Elder, domena publiczna

Konkretnie noc z 4 na 5 listopada, gdy w podziemiach Parlamentu znaleziono bohatera tekstu. Guy Fawkes został złapany na gorącym uczynku i choćby się starał to nie bardzo miał jak wytłumaczyć się z tego, co robi z w nocy, w podziemiach, z kilkudziesięcioma beczkami prochu. Fawkes musiał być zaskoczony tym bardziej, że to on początkowo został uznany za głównego prowodyra nieudanego zamachu. Tak naprawdę wszystko obmyślili jego partnerzy, czyli Thomas Percy i Robert Catesby. Wszystkich, których złapano skazano na śmierć. Czterech powieszono 30 stycznia 1606 roku, a kolejni zawiśli dzień później. Fawkes nie odszedł jednak jak pozostali. Nie dał się powiesić. Sprzeciwił się swojemu losowi i sam wybrał to jak zginie. Skoczył z szafotu i złamał kark umierając nagle bez świadomości, co przyniesie przyszłość.

Listopada piątego, dnia pamiętnego spisek prochowy miejsce miał. I nie ma powodu, by stary czy młody
zapomnieć o nim śmiał. – luźne polskie tłumaczenie pierwszej zwrotki rymowanki o spisku prochowym, które pojawiło się w filmie “V jak Vendetta”.

Te okrutne dzieci i ci wspaniali rysownicy

Fawkes stał się symbolem. Jego śmierć, a przede wszystkim spisek, w którym brał udział, odbiły się szerokim echem w świecie. Jednak nim stał się międzynarodowym symbolem sprzeciwu wobec władzy i kontroli dla dzieci stał się symbolem zabawy. Wszystko przez to, że od momentu rzeczonego spisku Brytyjczycy obchodzili 5 listopada jako dzień upamiętniający te wydarzenia, a dzieci wykorzystały święto jako okazję do tego, aby wyłudzić od dorosłych trochę słodyczy. I tak w trakcie Nocy Guya Fawkesa, Dnia Guya Fawkesa czy też Nocy Ognisk ubierały groteskowe maski, które miały być niczym twarz Fawkesa. I tak to trwało. Aż do 1982 roku.

V jak Vendetta
Mam na imię V/Fot. David Lloyd, Alan Moore “V jak Vendetta”

Wtedy na rynku pojawił się komiks “V jak Vendetta”. Alan Moore i David Lloyd dostarczyli opowieść wyjątkową, która jest jedną z najważniejszych powieści graficznych w historii medium. Jednocześnie przynieśli z nią coś jeszcze. Symbol. Ich postapokaliptyczny dystopijny świat rządzony przez skorumpowany rząd potrzebował bohatera. Kogoś, kto podejmie próbę walki. Lloyd zaproponował, aby V nosił maskę. Nie byle jaką. Chodziło mu konkretnie o maskę Guya Fawkesa, która miała symbolizować nie tyle porażkę walki z systemem, co próbę jej podjęcia.

Jestem bardzo zadowolony z okoliczności, dla których ludzie korzystają z maski, gdy robią to w co wierzą, że należy zrobić – walczyć z każdą tyranią, której chcą się sprzeciwić. Ilu teraz lub wtedy wie z komiksu lub filmu, co ona reprezentuje nie wiadomo, ale główną motywacją w obu wypadkach dla V było wyswobodzenie ludzi z tyranii. Maska jest wykorzystywana odpowiednio przez protestujących bez względu na to czy znają jej historię, czy nie. – David Lloyd o swoim dziele i tym, co stało się potem

Lloyd uznał, że celebrowanie niepowodzenia jest niewłaściwe. Tym bardziej, że sprzeciw Fawkesa miał znaczenie. Dlatego V nosi “jego twarz” dodatkowo przywdziewając pelerynę i stożkowy kapelusz. Zarówno Moore jak i twórca ikonicznej już maski Lloyd starali się uczynić z V antybohatera na miarę naszych czasów. W teorii im się to udało, ale w praktyce to właśnie maska stała się elementem, który przebił się do świadomości ludzi najbardziej.

Po pierwsze, sprzeciwiaj się!

To niesamowite, że to, co postanowili sobie Lloyd i Moore faktycznie nastąpiło. Fawkes z osoby obśmiewanej, symbolizującej porażkę i nieudolność znalazł się po drugiej stronie barykady. Wystarczy powiedzieć o tym, że po maskę sięga się coraz częściej. Te najbardziej prominentne przykłady jej wykorzystania to m.in.:

  • Działalność grupy Anonymous – choć nigdy tego oficjalnie nie przyznali, to fakt, że założyli maski, by pierwszy raz wyjść na ulice jest pewnego rodzaju hołdem dla jednej ze scen z “V jak Vendetta”, w której to grupa protestujących rusza na Parlament właśnie w maska V. Pierwsze ich odejście od komputerów nastąpiło w 2008 roku.
Anonymous
Bracia bliźniacy/Fot. Vincent Diamante, CC BY-SA 2.0
  • Occupy movement – za maskę wzięli się w 2011 roku. Walczą z nierównościami społecznymi. Walczą z korporacjami.

Później maska coraz częściej pojawiała się w różnych zakątkach świata i przy okazji wielu protestów. Od Tajlandii aż po Turcję. Za każdym razem służyła z jednej strony za symbol sprzeciwu, a z drugiej za narzędzie do ukrycia własnej tożsamości.

Jej popularności i znaczenie sprawiły, że stała się kluczowym elementem serialu “Mr. Robot”. W tym momencie krzykniecie, że to nieprawda, bo maska z “Mr. Robot” nie wygląda jak ta z “V jak Vendetta”. Zgadza się, bo nie może tak wyglądać. Prawo do wyglądu maski ma firma Time Warner. Jednak wszyscy wiemy o co chodzi. Guy Fawkes chcąc nie chcąc stał się symbolem popkultury, ale i czegoś większego. Ważniejszego. Komiks pomógł przekuć porażkę w sukces, a jego twarz stała się czymś więcej niż dowodem na to, że zamachy często się nie udają.

Bo jak mówią słowa nieistniejącej piosenki, jeżeli w coś mocno wierzycie, to walczcie o to. W masce czy bez. Amen.

Przeczytaj:

[button color=”white” size=”normal” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”http://lekturaobowiazkowa.pl/nie-na-temat/tapety-dla-fana-popkultury/”]Tapety dla fanów popkultury[/button] [button color=”white” size=”normal” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”http://lekturaobowiazkowa.pl/nie-na-temat/efekt-motyla-jak-dziala-i-gdzie-sie-pojawia/”]Efekt motyla – kto w popkulturze go nie zrozumiał i o co w nim chodzi?[/button]