Jubileusze powinno się świętować w jakiś wyjątkowy sposób. Można na przykład zamówić cyrk pcheł albo ugotować budyń. Czekoladowy. Można wybrać się na wycieczkę do Bytomia, bo podobno to piękne miasto. Nie wiem, nie byłem. Można też pójść dla sportu zrobić sobie lewatywę – poważnie, są osoby, które są od tego wręcz uzależnione. W przypadku Dekulturatora stwierdziłem, że z okazji jubileuszu powinien pojawić się gość wyjątkowy. No i jest. Delegat kanału Historia bez cenzury. Wojtek Drewniak, który po pierwsze współtworzy jeden z najlepszych i najbardziej wartościowych kanałów na polskim YouTubie, a po drugie lubi się przebierać. Istny combo breaker. Z tego powodu nie mogłem sobie odmówić przyjemności zaproszenia go do cyklu. Nim przejdziecie dalej i zaczniecie czytać o tym, co lubi, a czego nie lubi, to wykonajcie kilka prostych czynności (i nie będzie mi chodzić o lewatywę!):

  • Dajcie im suba – o tu – nie pożałujecie, bo to kapitalny kanał, który udowadnia rzecz oczywistą, że historia jest bardzo ciekawa tylko trzeba potrafić o niej opowiadać. Oni potrafią.
  • Sieknijcie lajka na Facebooku – ucieszą się, a Wojtek dostanie szansę jeszcze się trochę poprzebierać.

Jak macie to za sobą, to możecie zabrać się za czytanie. Pozwalam.

1. Ulubiona książka/książki

Na bank muszę tu wymienić dwie pozycje: Najpierw „Medaliony” Z. Nałkowskiej. Może to nie jest jakieś dzieło literackie, ale to właśnie od tej książki zaczęło się moje zainteresowanie historią. Tę książkę przeczytałem jakoś pod koniec podstawówki i byłem w wielkim szoku. Zacząłem drążyć temat i dotarłem do „Pięć Lat Kacetu” S. Grzesiuka. Do tej pory nie czytałem lepszej książki o obozach koncentracyjnych. Napisana przez zwykłego chłopaka, językiem tak prostym i tak przemawiającym do (wtedy młodego) czytelnika, że wypada tylko pozazdrościć. Naturalnie nie o sam język chodzi, ale też o to, co w tej książce jest przedstawione. Naturalnie nie będę się tu o tym rozpisywał, ale polecam serdecznie. Coś świetnego. Aha, jeśli kogoś interesuje ta tematyka, a „Pięć lat kacetu” już zna, to niech sobie poczyta „485 dni na Majdanku” J. Kwiatkowskiego. Też jest spoko.

2. Ulubiony film/filmy

Proszę mnie nie uznać teraz za niekulturalnego buca, ale filmów oglądam mało. Trochę mi się nie chce rozsiadać nad długimi formami, nic nie poradzę, jak mawia Stachursky: „taki jestem”. Toteż wymienię filmy, do których wracam pomimo wszystko, a to dla tego, że strasznie mnie bawią: „Wściekłe pięści węża”, „Sarnie żniwo” i „Sum, tak zwany olimpijczyk”.

3. Ulubiony serial/seriale

Tu już jest znacznie lepiej niż z filmami, bo serialik sobie lubię obejrzeć. Mój ulubiony to „Hannibal” B. Fullera, chociaż nie polecam osobom o słabych nerwach. Co jeszcze? Naturalnie „Breaking Bad” V. Gilligana, no cudo, chociaż nie ma się tu co rozpisywać, bo pewnie większość osób oglądających seriale zna BB na pamięć. Aha, no i naturalnie „Gra o tron”, chociaż na początku z uwagi na ogromną ilość bohaterów ciężko mi było zapamiętać ich imiona. Potworzyłem więc sobie robocze pseudonimy jak Shakira, Wee Man, albo Boromir. Niestety zostały w mojej głowie do dziś.

Hannibal
Zapowiada się prawdziwa uczta/Fot. NBC

4. Ukochana gra?

Fallout 2. Bezdyskusyjnie. Nie chcę tu narzekać jak stary pierdziel, że „takich gier już się dziś nie robi”, bo realia są zupełnie inne. Ale to jest gra, do której wracałem i wielokrotnie będę jeszcze wracał, bo tak rozbudowany świat, tak fantastyczna fabuła i rewelacyjna wizja wybuchu ostatecznej wojny razem stworzyły coś nad czym przesiedziałem już pewnie setki godzin i żadnej nie żałuję. Generalnie Fallouty są super, po „dwójce” uwielbiam kolejno: „jedynkę”, New Vegas, „trójkę” i Fallout Tactics.

Nie mogę też nie wymienić polskiej gry, w klimatach „okołofalloutowych” którą uwielbiam – Gorky 17. A! No i American McGees Alice. Fantastyczna, choć chora wizja „Alicji w krainie czarów”. Gdyby A. McGee i B. Fuller wspólnie zrobili film o Alicii, to chyba bym się zapłakał. Najpierw ze szczęścia, a później ze strachu.

American McGee Alice
Polecam, drugą część też/Fot. Materiały prasowe do promocji gry

5. Ulubione albumy muzyczne

Jak czytam wywiady z młodymi zespołami, albo recenzje płyt i pada tam stwierdzenie: „każdy znajdzie coś dla siebie” to zbiera mi się na wymioty. Ale o zgrozo jest taka płyta, którą uważam za kompletną i taką, gdzie faktycznie można ten oklepany frazes zastosować. Queen – „Sheer Heart Attack”. No kurde wszystko tam jest. I wielki hit (Killer Queen) i gitarowe popisy (Brighton Rock), brudny, rockowy numer (Tenement Funster), wesoły kawałek do potupania (Misfire) i małe dzieło sztuki (Lily Of The Valley). Tak jest, to moja ulubiona płyta, ale na bank nie jedyna z takich, które uwielbiam. Jest naturalnie „The Wall” od Pink Floydów, a z metalowych wydawnictw uwielbiam „Follow The Reaper” od Children Of Bodom. Mógłbym tak wymieniać jeszcze z tydzień.

Seria tych mniej ulubionych rzeczy:

1. Jaki był najgorszy film, który widziałeś

„Iron Sky”. Największy gniot jaki znam. Nie będę pisał o nim więcej, niech ta kaszana zostanie zapomniana.

2. Serial, który nie spełnił Twoich oczekiwań

„Californication”. Nie to, żebym się nie starał, bo serio, chciałem się przekonać. Ale jakoś nie umiałem się wkręcić i poczuć tego kultowego klimatu, o którym tak wiele osób mówi. Może to moja wina, nie przeczę 🙂

Californication
Rozumiem, że można nie lubić Hanka. Naprawdę/Fot. Showtime

3. Gra, która cię zawiodła

Fifa 15. Nie czaiłem nic z fabuły, bo nie grałem w 13 i 14, także to w sumie moja wina 😉

4. Album muzyczny, na którym się zawiodłeś

Pink Floyd – „The Endless River”. Ja bym bardzo chciał się jarać tym albumem, bo uwielbiam Pink Floydów, a The Wall Live R. Watersa było najlepszym koncertem na jakim byłem i nie sądzę, żeby coś mogło przebić ten show. Ale niestety „The Endless River” to pomyje po „Division Bell”. Fajnie, że wydali tę płytę, ale nie róbmy z popłuczyn dzieła tylko dla tego, że nie wypada powiedzieć źle o Pink Floyd.

Ostatnie pytanie sponsorowane przez Marvel, DC Comics, i Image Comics 🙂

Gdybyś mógł zostać superbohaterem, to kim z całego panteonu herosów byś był?

Zakkiem Wyldem.

Zakk Wylde
Wojtek z gitarą byłby dla mnie… itd./Fot. matteo77, Flickr.com

Dziękuję za odpowiedzi!

W poprzednich odcinkach pojawili się:

Carrion

Wittamina

Yes Was Podcast

Pampeluna

Sfilmowani

Panna Anna

Jakbyniepaczeć

Troyann

Rysław

Rekulturator – kulturalna jazda po gustach ludzi tworzących nie tylko popkulturę. Zawsze te same pytania, wcale nie takie same odpowiedzi.