Rekulturator żyje, ale jako że moi rozmówcy często nie mają czasu, aby uzupełnić formularz to wszystko rozciąga się w czasie. W siódmej części prezentuję jedno ze swoich “jutubowych” odkryć ostatnich miesięcy, czyli kanał dla każdego miłośnika seriali. Jakbyniepaczeć to miejsce w polskim YouTubie, jakiego wcześniej nie było. Chyba.

Kaja i Janusz, którzy tworzą ten kanał, zajęli się tematem seriali. Recenzują je, prezentują topki, z którymi się często nie zgadzam, ale nigdy tego nie napiszę, bo u mnie jest przede wszystkim tęcza i jednorożce. Blogują o, w tym miejscu, gdzie trafiają materiały, których nie zobaczycie na Tubie. Kaja jest “mózgiem”, który wymyśla tematy i odpowiada za większość koncepcyjnej roboty. Janusz z kolei jest kulturoznawcą z wykształcenia, a w ich dream teamie odpowiada za kwestie techniczne, czyli zdjęcia, dźwięk i montaż. I robi cuda.

Nim zaczniecie czytać, musicie mu wybaczyć krótkie odpowiedzi. Podobno kulturoznawcy tak mają. Chodzi o to, że my, szarzy ludzie, jaramy się papką dla mas, a oni snobują na etiudy filmowe realizowane przez przemysł filmowy Madagaskaru. Używają trudnych słów, jak na przykład archetyp, i w ogóle zadają się z nami tylko po to, aby nie stracić kontaktu z rzeczywistością 😉 Spoglądają na nas przez szybę luksusowej restauracji, gdy my zajadamy się burgerem z sieciówki. Dość złośliwości. Przejdźmy do sedna.

1. Ulubiona książka

KAJA – „Zabić drozda” Harper Lee. Pomijając jej niekwestionowaną wartość literacką jest to taki rodzaj literatury, który pozostawia po sobie bardzo silne emocje. Na liście znalazłoby się pewnie też „Z zimną krwią” Trumana Capote – nomen omen przyjaciela z dzieciństwa Harper Lee i pierwowzór jednego z bohaterów „Zabić drozda”. A także: „Paragraf 22” Josepha Hellera – bo to po prostu kawał świetnej, absurdalnej literatury, „Władca much” Williama Goldinga, bo udało mu się w niepozornej książce zawrzeć straszną prawdę o ludzkiej naturze i „Autostopem przez galaktykę” Douglasa Adamsa bo… tak.

Poza tym literatura faktu – reportaże, książki młodego polskiego reportażysty/fotografa Filipa Springera („Wanna z kolumnadą” to mój faworyt) a ostatnio wyczerpująco napisana, fascynująca „Droga do wyzwolenia” Lawrence’a Wrighta, na podstawie której powstał głośny film dokumentalny HBO pod tym samym tytułem, opowiadający o Kościele Scjentologicznym (premiera 29 marca).

JANUSZ – „Fragmenty dyskursu miłosnego” Rolanda Barthesa. Bo są jak gotowy scenariusz filmu, który chciałbym kiedyś nakręcić.

2. Ulubiony film

KAJA – To strasznie trudne pytanie, bo widziałam ich tyle, że nie potrafiłabym wybrać pojedynczych tytułów. Od lat fascynuje mnie film dokumentalny (ogólnie mam jakieś przegięcie w stronę realizmu), ale i klasyka kina. Tu jednym tchem wymienić mogę „Obywatela Kane’a” Orsona Wellesa, „Stalkera” Tarkowskiego, „Łowcę androidów” Ridleya Scotta, „Paryż Texas” Wendersa, „Nóż w wodzie” Polańskiego czy większość filmów Kieślowskiego z „Amatorem” na czele. Z dokumentów na pewno „Sprawa Friedmanów” Andrew Jareckiego, który właśnie nakręcił następny nieprawdopodobny dokument dla HBO Pt. „The Jinx”. Kolejny fantastyczny dokument to „Cienka niebieska linia”, absolutny klasyk i pozycja obowiązkowa, podobnie jak trylogia HBO pt. „Paradise lost”.

Paryż, Texas
Dean Stockwell i Harry Dean Stanton w “Paryż, Texas”, reż. Wim Wenders

JANUSZ – Jest Jean-Luc Godard, a później cała reszta. “Pierrot le fou” zwany w Polsce “Szalonym Piotrusiem” jest szczególnie ekscytujący – choć balansuje na pograniczu kilku konwencjonalnych gatunków. Ubrany w formę niby-sensacyjnego kina drogi, jest pastiszem komedii i dramatu. Jednocześnie opowiada coś więcej na metapoziomie – o tym, że opowiada. Formalnie rozpisany jak kompozycja muzyczna, w której nie brak refrenów i repryz, jest dla mnie taką najczystszą formą kina. Takiego kina, które nigdy nie zapomina o tym, że jest kinem 🙂

3. Ulubiony serial

KAJA – Wbrew pozorom to chyba najtrudniejsze pytanie, na które wciąż (nie wyczerpująco) odpowiadam. Absolutny top seriali to na pewno „The Sopranos”, „Twin Peaks”, „The Wire”, „Breaking Bad” czy „Mad Men”. Wysoko cenię też „True Detective”, „Six feet under”, The Office” (mimo fatalnych dwóch sezonów) czy „Futuramę” i „Family Guy” (za całokształt). Ostatnio bardzo podobało mi się „The Fall” (moje wrażenia przeczytacie tutaj), „Fargo” czy „The Missing” (o tym też pisałem i też polecam), a na liście hitów ostatnich miesięcy umieściłabym pewnie „Togetherness”, „Better Call Saul” i „The Last Man on Earth”. Uwielbiam też „Misfits”, „Utopie” czy „Black Mirror”, ale to oczywiście nie wszystkie seriale, które chciałabym wymienić. Nie wiem tylko, czy wszystkie bym sobie przypomniała i czy starczyłoby miejsca :). Dlatego pozostanę przy tych „kilku” tytułach.

JANUSZ – “Twin Peaks” – bez wątpienia archetyp współczesnego serialu. Pierwszy z pełną premedytacją tak ekscentryczny i jednocześnie popularny na całym świecie serial od mistrza “klimatów dziwnych” Davida Lyncha. Ostatnio obejrzeliśmy go z Kają po raz kolejny, nie mogąc wyjść z podziwu jak bardzo trzyma się kupy – mam na myśli jego stronę fabularną. Kolejne ważne produkcje to “Rodzina Soprano”, “Sześć stóp pod ziemią”, i w szczególności “The Wire” – prawdziwe arcydzieło, wyzwanie dla odbiorcy, który już na wstępie wrzucony jest  w sam środek hermetycznego świata wydziału policji w Baltimore. To nie jest serial, który mizdrzy się do widza i próbuje go kupić za pomocą wykalkulowanych i ogranych chwytów. Niekiedy sprawia wręcz wrażenie paradokumentu. Pod każdym względem – jedyny w swoim rodzaju.

Twin Peaks
Raczej smutna okoliczność/Kadr z serialu “Twin Peaks”

4. Ulubiony komiks

Bottomless Belly Button
Plansza z komiksu “Bottomless Belly Button”

KAJA – Jeśli o komiksy chodzi to uwielbiam powieść graficzną, mniej orientuję się w klasyce gatunku spod znaku DC czy Marvela. Moim absolutnie ukochanym komiksem jest „Jimmy Corrigan. The Smartest Kid on Earth” autorstwa Chrisa Ware’a, genialnego scenarzysty i rysownika, którego prace wiszą też na wszystkich ścianach w moim mieszkaniu 🙂 Ten komiks wykracza poza ramy swojego gatunku. New Yorker nazwał go pierwszym arcydziełem komiksowym w historii, a sama opowieść, która jest wielowątkową, nieprawdopobodnie drobiazgowo opisaną sagą o rodzinie tytułowego bohatera, nagrodzona została m.in. prestiżową nagrodą Eisnera. Drugim rysownikiem, którego kolejne komiksy kolekcjonuję jest norweski twórca o pseudonimie Jason, autor wydanego w Polsce „Hey, wait…” czy „Meow, baby”. Uwielbiam też „Bottomless belly button” Dasha Shawa, „Niebieskie pigułki” niemieckiego artysty Frederika Peetersa, „Phenian” Guy’a Delisle i „Black Hole” Charlesa Burnsa.

JANUSZ – „Bottomless belly button” Dasha Shawa.

5. Ukochana gra?

KAJA – Fallout i Portal. Obie w niemal wszystkich swoich odsłonach. Świat fallouta kocham tak bardzo, że grałam nawet w Fallout Tactics, które uchodzi za najsłabszą odsłonę serii. O ile Fallouta uwielbiam za stworzony w nim świat i mitologię (kiedy w realu zaczynasz zbierać kapsle od Nuca Coli wiedz, że coś się dzieje i czas przystopować z graniem), o tyle Portal to po prostu cudowna logiczna przeprawa, z klimatem, jakiego nie ma żadna inna gra, w którą miałam okazję grać. Bardzo lubię też gry studia Quantic Dream, takie jak Farenheit, Heavy Rain czy Beyond Two Souls, bo mają atmosferę, filmową fabułę i dość nietypowy silnik. Lubię też bardzo gry indie, takie jak Limbo, czy zręcznościowy Fez. Niestety ostatnio na granie czasu pozostaje mi mało.

JANUSZ – Gry od Amanita Design (Samorost, Machinarium…), Fallout 3 i Fallout New Vegas.

Machinarium
Machinarium. Nie graliście, to musicie to zmienić

6. Ulubiony album muzyczny

KAJA – Zacznę od tego, że nie słucham jednego gatunku muzycznego, z jednej konkretnej muzycznej epoki. Dlatego wymienię raczej te albumy, które najbardziej cenię, choć i tu zebrać to wszystko w jedno podsumowanie będzie niełatwo, a pewnie najwięcej i tak będzie glam rocka 🙂 Na pewno „Smile” Beach Boysów, wczesne płyty T-Rexa czyli „T. Rex”, „Electric Warrior” i „Slider”, niemal cała dyskografia Davida Bowie, ze „Station to Station”, „Low”, „Outside” i „Earthlings” na czele oraz jedyny w swoim rodzaju, genialny Scott Walker i „Nite Flights”.

Z nowszych „Strawberry Jam” Animal Collective, cała dotychczasowa dyskografia Fuck Buttons, „Third” Portishead, „Veckatimest” Grizzly Bear, „Whokill” TuneYards i pewnie jeszcze kilka innych, ale i tak się już rozpisałam.

JANUSZ – W 1998 roku istniało w eterze coś takiego jak Radio Jazz. To był taki czas, kiedy mój walkman ledwo rzęził i odtwarzał kasety z dwukrotnie zwolnioną prędkością. Jedyne co mi pozostało to funkcja “radio”. I właściwie dobrze się stało, bo otworzyło mi to uszy (i głowę zarazem) na muzykę improwizowaną. Wywołało potrzebę takiego “podążania w nieznane”, czegoś co uruchamia wyobraźnię i nie narzuca zbyt konkretnych skojarzeń. Taką przełomową płytą, która to wszystko uruchomiła, było chyba “At Fillmore” Milesa Davisa. Pamiętam jak ją puścili, kiedy stałem na przystanku. Przyjechał autobus i nie pamiętam dokładnie, ale zdaje się, że do niego jednak nie wsiadłem 🙂

A poza tym:

  • Boards of Canada – “Geogaddi”,
  • Serge Gainsbourg – “Histoire de Melody Nelson”,
  • Keith Jarrett – “The Köln Concert”,
  • Charles Mingus – “The Black Saint and the Sinner Lady”,
  • Squarepusher – “Music Is Rotted One Note i dużo dużo dużo innych”.

Seria tych mniej ulubionych rzeczy. Tu odpowiedzi udzieliła tylko Kaja, bo Janusz, no wiecie, jest kulturoznawcą:

1. Jaka książka wyjątkowo cię zawiodła

Najbardziej? Zdecydowanie seria „Czysta krew”, którą próbowałam przeczytać jako pomoc naukową do artykułu o „True Blood”. Próbowałam w polskim tłumaczeniu i w oryginale i poległam na całej linii, bo po pierwszych dwóch minutach czytania czułam jak drastycznie spada mi IQ. Dlatego lekturę porzuciłam i podobnych czytadeł profilaktycznie nie tykam.

2. Jaki był najgorszy film, który widziałaś

„Nebraska”. Tylu zachwytów jak nad tym filmem dawno nie słyszałam tymczasem poraził mnie kompletnym brakiem treści. I nie to, że nie rozumiem kontemplacyjnego kina indie, w którym czarno-białe kadry malowniczo komponują się ze smutnymi minami głównych bohaterów. Po prostu jest to film wydmuszka. Film – zabieg formalny, pretensjonalnie wystylizowany na coś lepszego niż ma w środku.

3. Serial, który nie spełnił Twoich oczekiwań

Tych było wiele, choć pewnie jedną z większych porażek, z jakimi miałam do czynienia ostatnio jest „Dziecko Rosemary” NBC, w reżyserii Agnieszki Holland. Nie wiem kto wpadł na pomysł przerabiania dzieła Polańskiego na serial telewizyjny, ale gdyby znalazł się dobry scenarzysta oraz człowiek od obsady, serial dałoby się uratować. Niestety. Nie znaleźli się.

4. Komiks, na którym się zawiodłaś

Nie jest to może komiks słaby, ale miałam wobec niego znacznie większe oczekiwania, słysząc zachwyty z niemal każdej strony. Chodzi o potężne, długaśne wydawnictwo pt. „Blankets” o jakimś załzawionym młodzieńcu, który miał dziewczynę i cośtam się działo i było wzruszająco i romantycznie a potem był jakiś dramat i… nie wiem bo zasnęłam.

[tw-button size=”large” background=”” color=”red” target=”_self” link=”http://lekturaobowiazkowa.pl/komiksy/100-najlepszych-komiksow-w-historii-czesc-3/”]Blankets wśród komiksów, które trzeba przeczytać[/tw-button]

5. Gra, która cię zawiodła

Gram na tyle sporadycznie, ze wybieram sobie te wydawnictwa, które zostały już sprawdzone przez znajomych, którzy się na tym znają. Zwykle jednak się nie rozczarowuję 🙂

6. Album muzyczny, na którym się zawiodłeś

Ostatnia płyta Daft Punk „Random Access Memories”, po której wszyscy dostali zbiorowej histerii, a ja do dziś mam wrażenie, że chyba musiałam słyszeć inną płytę.

Ostatnie pytanie sponsorowane przez Marvel, DC Comics, i Image Comics 🙂

1) Gdybyś mogła zostać superbohaterem, to kim z całego panteonu herosów byś była?

Poison Ivy
Poison Ivy z New-52

Poison Ivy. Bo jest ruda, wredna i może wreszcie by mi coś zielonego wyrosło, a mam niestety wyjątkowo słabą rękę do roślin.

Dziękuję za odpowiedzi!

Was zachęcam do polubienia Jakbyniepaczeć na Facebooku, obserwowania Kai na Twitterze, a jak lubicie zdjęcia to i śledzenia na Instagramie. Wszystko jest. Na bogato.

W poprzednich odcinkach pojawili się:

Carrion

Wittamina

Yes Was Podcast

Pampeluna

Sfilmowani

Panna Anna

Rekulturator – kulturalna jazda po gustach ludzi tworzących nie tylko popkulturę. Zawsze te same pytania, wcale nie takie same odpowiedzi.