Ryszard Chojnowski znany też jako Rysław jest tą osobą, która wykonuje świetną pracę, ale wielu z Was nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że ma z nią do czynienia. Jeżeli graliście w takie gry jak: Hexen II – o boże, jaki ja stary jestem – Baldurs Gate, Warcraft 3, Neverwinter Nights czy ostatnio Hearthstone i wybieraliście polską wersję językową, to musicie wiedzieć, że za jej przygotowanie odpowiada firma Albion Localisations, a za nią stoi Rysław, który dodatkowo na YouTube prowadzi kanał, którego koronnym programem jest Angielski dla graczy. Tak po prawdzie, to jest to program nie tylko dla graczy, a dla każdego, kto chce się dowiedzieć, jak poprawnie wymawia się to słynne Tumb Rajder. Oprócz tego Rysław nagrywa podcasty, prowadzi audycje radiowe (jednej z nich Grysław możecie słuchać na antenie Rockserwis.fm), tłumaczy gry planszowe i robi masę innych rzeczy, które sprawiają, że trzeba zadać sobie pytanie, kiedy on tak naprawdę śpi. Być może wcale, co pozwoliło mu na udzielenie odpowiedzi w Rekulturatorze.

Nim przejdziecie do czytania polecam obserwować Rysława na:

1. Ulubiona książka/książki

Roger Zelezny
Sam polecam Wam “Kroniki Amberu”

Oj. Dużo będzie wymieniania. Dorastałem w latach 80. i oprócz podwórka i książek nie było raczej żadnych rozrywek. Stąd czytałem nałogowo i wszystko co mi wpadło w ręce. Na szczęście w domu była całkiem spora biblioteczka, więc nim skończyłem 10 lat miałem za sobą antologie „Rakietowe Szlaki” i „Kroki w Nieznane”. W wieku 11 lat przeczytałem „Mistrza i Małgorzatę”, absolutnie zachwycony głównie elementami fantastycznymi. Później do Bułhakowa wracałem jeszcze nie raz.

Jeśli chodzi o literaturę młodzieżową, to wielokrotnie przerabiałem wte i nazad wszystkie “Pany Samochodziki” Nienackiego. Stąd pewnie zainteresowanie historią i wszelakimi tajemnicami tajemnic.

Koniecznie muszę wymienić „Hobbita” i „Władcę Pierścieni”, bo pisałem z nich magisterkę, a w zamierzchłych czasach nawet ręcznie przepisywałem pożyczonego Hobbita – był rok 86., ksero było nowością, dostęp do papieru trudny, a moich rodziców nie było na taki wydatek stać po prostu. Więc zacząłem przepisywać ręcznie. Przez 2 dni zrobiłem 2 rozdziały i czułem, że odpadnie mi ręka, więc prace zarzuciłem. Na całe szczęście po paru miesiącach wyszło II polskie wydanie Hobbita i pierwsze Silmarillionu.

Ale wracając do rzeczy – bardzo ważny jest dla mnie “Amber” Rogera Zelaznego. Czytany po wielokroć. Na pewno też cykl o Wielkim “Guslarze” Kiryła Bułyczowa, który mam w kilku różnych zbiorach i wydaniach. Na pewno „Dzienniki Gwiazdowe” Lema. Na pewno wiedźmińskie opowiadania i saga. Na pewno Lovecraft. Koniecznie „Stos Kłopotów” Kuttnera i opowiadania Sheckleya. Musowo „Diuna” Herberta i „Cień Kata” Wolfe’a. I pewnie po wysłaniu tego kwestionariusza przypomni mi się kilkanaście innych książek, o których zapomniałem.

Przy okazji przepraszam za straszny chaos wypowiedzi, ale kwestionariusz uzupełniam po 4 dobach praktycznie bez snu.

2. Ulubiony film/filmy

Podobnie trudno jak z książkami, ale na pewno muszę umieścić tu „Labirynt” Jima Hensona, oczywiście „Gwiezdne Wojny”, oczywiście „Poszukiwaczy Zaginionej Arki”, „Blade Runnera”. Koniecznie „Powrót do przyszłości” i „Terminatora” (pierwszego). Do tego bezwzględnie „Podejrzanych” czyli „Usual Suspects” i dwa pierwsze filmy Guya Ritchiego, czyli „Porachunki” („Lock, Stock and Two Smoking Barrels”) oraz „Przekręt” („Snatch”) z życiową rolą Brada Pitta jako irlandzkiego cygana.

Z filmów polskich uwielbiam „Hydrozagadkę”, którą znam w zasadzie na pamięć. Plus oczywiście cała barejowa klasyka. I jeszcze mały animowany fragment „Akademii Pana Kleksa”, czyli „Sen o siedmiu szklankach”! No i zapewne podobnie jak w przypadku książek, przeczytam za jakiś czas kwestionariusz i pomyślę sobie – jak mogłem zapomnieć o tym lub tamtym! Więc w razie czego doślę aktualizację.

3. Ulubiony serial/seriale

Mało oglądam seriali, ale kilka ulubionych jest. W latach 90. zdecydowanie „Twin Peaks”. W XXI stuleciu na pewno „Lost” – w zasadzie jedyny wielosezonowiec, którego obejrzałem w całości i czekałem na każdy odcinek, a na koniec się wkurzyłem, bo mam wrażenie, że scenarzyści zmarnowali fantastyczny potencjał. Jednak moim chyba najulubieńszym serialem, do którego często wracam jest „Hustle” produkcji BBC. Świetna, żartobliwa opowieść o grupie zawodowych naciągaczy. Każdy odcinek to zamknięta całość. Amerykanie próbowali zrobić coś podobnego z „Leverage”, ale są jakieś 3 klasy niżej, choć też się miło ogląda. Bardzo dobre jest też „Black Mirror”. Polecam.

[tw-button size=”large” background=”” color=”red” target=”_self” link=”http://lekturaobowiazkowa.pl/na-ekranie/black-mirror-serial-ktory-dal-mi-w-morde/”]Black Mirror – serial, który dał mi w mordę[/tw-button]

4. Ulubiony komiks/komiksy

Antresolka Profesorka Nerwosolka
Jeżeli nie znasz komiksów Baranowskiego, to nie znasz polskiego komiksu w ogóle

Znowu bardzo dużo pozycji muszę wymienić. Przygoda z komiksami zaczęła się w roku 1980, kiedy moja kochana Mama kupiła mi XIV księgę Tytusa, „Na co dybie w wielorybie” Tadeusza Baranowskiego oraz „Szkołę latania/Wielki turniej” Janusza Christy. I jeśli chodzi o polskie komiksy to jest dla mnie taka święta trójca, z naciskiem na dzieła Tadeusza Baranowskiego, który moim zdaniem jest absolutnym mistrzem purnonsensu.

Wtedy też zaczęła się moja pasja zbieracka komiksów. Mieliśmy w mieście antykwariat, gdzie często buszowałem i uzupełniałem kolekcję. Udało mi się zebrać wszystkie Relaxy, Żbiki i Klossy. Tych dwóch ostatnich później się pozbyłem, a teraz Żbiki zbieram od nowa. Bardzo lubiłem cykl Danikenowski rysowany przez Polcha no i oczywiście Funky Kovala. Od pierwszego spojrzenia zakochałem się też w „Thorgalu”, którego zbieram do tej pory, wymieniwszy wszystkie albumy na te twardej oprawie.

Z rzeczy zagranicznych jestem wielkim fanem Gaimana, Moora, Carreya i Willinghama, czyli odpowiednio Sandmana, Ligi Niezwykłych Dżentelmenów, Lucyfera i Baśni.

Poza tym oczywiście wszystko Andreasa, z naciskiem na Rorka i Koziorożca. Lubię też większość rzeczy pisanych przez Van Hamme’a, którego scenariusz do thorgalowego „Władcy Gór” uważam za dzieło genialne. Nie jestem fanem klasycznych opowieści o superbohaterach w rajtuzach i obcisłych kombinezonach.

5. Ukochana gra?

To się zmienia. Ostatnio bardzo poruszyło mną „The Talos Principle”. Niesamowita opowieść o sensie życia, sztucznej inteligencji, zmaganiach ze zwątpieniem i podszeptami złego :). A to wszystko jako gra logiczna, trochę przywodząca na myśl Portale, które uwielbiam. No i ostatnimi dniami – Bloodborne!

Pomyślałem, że jeśli chodzi o starsze rzeczy, to może zrobię zestawienie, jeśli chodzi o rodzaj platformy:

  • 8-bit (ZX Spectrum i C64): Sentintel, Strike Force Cobra, Bruce Lee, Rick Dangerous
  • 16-bit (Amiga!!!): The Chaos Engine, Hired Guns, Moonstone, GOAL, Cannon Fodder, Amberstar, Lemmings, EoB, Dungeon Master, Dune II, Frontier, Another World, Flashback, Cadaver, Monkey Island
  • PC: Diablo, Ultima Underworld, Quake, HoMM 2, Thief, Fallout, Half Life 1 i 2
  • Konsole: Conker’s Bad Fur Day, Zeldy wszelakie, Psychonauts, Guitar Hero, PES, Soul Calibur, Shenmue, Eternal Darkness, Demon’s Souls
Another World
Another World w wersji na Amigę

No i koniecznie i bezwzględnie ponadczasowy REZ. Gra, która wyszła przed 15 laty, a nadal wygląda obłędnie i hipnotyzuje tak samo jak kiedyś.

Tak jak w przypadku książek i filmów lista jest mocno niepełna 🙂

6. Ulubiony album muzyczny

Genesis „Wind and Wuthering”:

Seria tych mniej ulubionych rzeczy:

1. Jaka książka wyjątkowo cię zawiodła

Hmm. Staram się nie czytać książek, które mają potencjał zawodzenia. O, mam! „Żmija” Sapkowskiego. Pomysł na krótkie opowiadanko rozwleczony straszliwie i niepotrzebnie. Nie przystoi tak świetnemu pisarzowi jak AS tworzyć takie dzieła.

2. Jaki był najgorszy film, który widziałeś

Ogólnie mam nastawienie takie, że szybko zapominam wszelkie traumy i nie rozpamiętuję rzeczy, które mi się nie podobały. Szkoda życia. Ale moment, niech pomyślę…. Mam! To filmowy „Wiedźmin”. Zgroza.

Wiedźmin - film
Co zostało zobaczone, nie może zostać odzobaczone

3. Serial, który nie spełnił Twoich oczekiwań

Mało oglądam seriali, ale wydaje mi się, że „Heroes”. Po fajnym, tajemniczym początku zrobiło się z tego rozlazłe serialidło i zarzuciłem oglądanie.

4. Komiks, na którym się zawiodłeś

Ostatnie „Thorgale” trochę niedomagają scenariuszowo. Wydaje mi się, że najlepszy okres to od Krainy QA do Wilczycy. A później był już trochę spadek formy. Choć znowu „Statek-miecz” całkiem niezły był. Podoba mi się za to podseria o Louve i młodym Thorgalu.

A i znowu niestety muszę wspomnieć o Wiedźminie (którego w wersji książkowej jestem fanem totalnym): komiks „Dom ze szkła” to wyjątkowa szmira. Naprawdę. Tyle ma wspólnego z Wiedźminem co kaktus ze szczoteczką do zębów.

Wiedźmin "Dom ze szkła"
Plansze z “Domu szkła”

5. Gra, która cię zawiodła

Half-Life 3, bo jeszcze nie wyszło.

6. Album muzyczny, na którym się zawiodłeś

Parafrazując inżyniera Mamonia, słucham tylko takiej muzyki, jak lubię, no ale powiedzmy, że nie podchodzą mi ostatnie dokonania Opeth. Jestem ich fanem od czasów „Orchid” i choć obecnie grają ładnie i nastrojowo, to brakuje mi takiego symbolicznego walnięcia młotem. Brakuje takiej płyty, jak „Deliverance”.

Ostatnie pytanie sponsorowane przez Marvel, DC Comics, i Image Comics 🙂

Gdybyś mógł zostać superbohaterem, to kim z całego panteonu herosów byś był?

Batman lub Punisher. Chyba Punisher. Batman czasami jest miękką fają.
Choć zdecydowanie wolę polskich superbohaterów. Więc pewnie wziąłbym inteligencję Asa z Hydrozagadki, trzeźwe spojrzenie na świat Orient-mena i posturę Jana Hardego!

Punisher/Frank Castle
Don’t fuck with Frank

Dziękuję za odpowiedzi!

W poprzednich odcinkach pojawili się:

Carrion

Wittamina

Yes Was Podcast

Pampeluna

Sfilmowani

Panna Anna

Jakbyniepaczeć

Troyann

Rekulturator – kulturalna jazda po gustach ludzi tworzących nie tylko popkulturę. Zawsze te same pytania, wcale nie takie same odpowiedzi.