Być jak Blade

Uwielbiam komiksowe postacie, które nie mieszczą się w mainstreamie. Moon Knight, Iron Fist, Deadman czy Doctor Fate. Nie mieszczą się tam z różnych powodów, ale to, że nie każdy je kojarzy nie oznacza, że nie są dla swoich wydawnictw ważne. Każdy coś do swojego uniwersum wnosi i czasami można z takimi bohaterami zrobić więcej niż z najpopularniejszymi herosami. Blade miał swoje pięć minut sławy w latach 90. XX wieku. I choć kojarzymy go przede wszystkim dzięki filmom, to jego komiksowy żywot jest dłuższy niż ten na ekranie. Jakby tego było mało jego narodziny są nierozerwalnie związane z ważnymi zmianami do jakich doszło nie tylko w Marvelu, ale w całym komiksie amerykańskim.

Mamo, a jak dorosnę mam być biały czy jednak mogę być jak Blade?

Spotkałem się z opiniami, że czarni superbohaterowie pojawili się tylko dla pieniędzy, a nie dlatego, że młodzi odbiorcy komiksów z dzielnic takich jak np. Harlem nie mieli z kim się utożsamiać. Kwestii pieniędzy nie można wykluczyć, bo komiksy powstawały po to, aby ktoś je kupował, ale narodziny czarnych superbohaterów to przede wszystkim znak. Znak, że coś musiało zacząć się zmieniać, a walka ze złem, nawet tym wyimaginowanym, nie jest wyłączną domeną białego człowieka. Black Panther, Falcon, Luke Cage czy w końcu Blade, przetarli szlaki dla kolejnych postaci.

Jednak Blade to przykład jeszcze ciekawszy. Bo o ile Black Panther, Falcon czy Luke Cage to bohaterowie w mniejszym lub większym stopniu “standardowi”, to Blade czerpie garściami ze świata horroru. Mieszaniec walczący z wampirami. Postać na wskroś pulpowa, która jednocześnie jest jednym z prominentnych przedstawicieli kolejnego obszaru uniwersum. Tego przesiąkniętego gotykiem. Być może Marvel za jakiś czas powróci do przygód Erica Brooksa. Skoro przy okazji Doctora Strange’a zdecydowali się na zaprezentowanie widzom sfery magicznej, to jest szansa na to, że przyjdzie czas na sięgnięcie po wampiry i demony. Może nie w filmie kinowym – ten w przypadku Blade’a wymaga kategorii “R” – ale już w serialu Netflixa czy innej stacji, która zdecydowałaby się na realizację takiej produkcji jak najbardziej.

Wiem, że film nie wyczerpuje tematu, ale nie lękajcie się. Wyczerpię go, za sprawą tekstu, do którego zabieram się od kilku miesięcy.

Przeczytaj:

[button color=”blue” size=”normal” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”https://lekturaobowiazkowa.pl/komiksy/liternik-kim-jest-i-co-robi-w-komiksach/”]Kim jest liternik i co robi w komiksach?[/button] [button color=”blue” size=”normal” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”https://lekturaobowiazkowa.pl/komiksy/miasta-w-komiksach/”]Miasto – cichy bohater komiksu[/button]
  • Ach. Do tej pory pamiętam jak pierwszy raz zobaczyłam Blade’a na ekranie. Fascynowało. Imponowało. Porywało wręcz! 😉