Człowiek, który nie zna strachu, czyli co przeczytać przed premierą “Daredevila”

Za dwa miesiące nastąpi premiera serialu “Daredevil”. Liczę na to, że Netflix stanie na wysokości zadania i odda w nasze ręce serię, którą trzeba będzie obejrzeć nawet, gdy ktoś nie jest wielkim fanem tego bohatera czy komiksów Marvela. Nadchodząca premiera przypomniała mi też, że przy okazji pojawienia się na ekranie innych seriali na podstawie komiksów pytaliście mnie o to, jakie publikacje warto przeczytać, aby lepiej poznać daną postać. Uprzedzając kolejne pytania stwierdziłem, że warto przygotować kilkuczęściowy poradnik, w którym poznacie najważniejsze publikacje na temat każdej z postaci, które doczekają się serialu produkowanego przez Netflix. Czekają Was:

  • Daredevil
  • Jessica Jones
  • Iron Fist
  • Luke Cage
  • The Defenders

Mam nadzieję, że te teksty pomogą Wam poznać bliżej bohaterów, którzy może nie są w pierwszej lidze, ale na pewno nie są nudni i nie zasłużyli na to, aby ich ignorować. Każdy będzie zawierać krótki wstęp na temat powstania postaci, ważnych dla niej twórców oraz komiksy, które warto, a w zasadzie trzeba, znać.

Daredevil - art
Mhrok

Ślepa furia

Matt Murdock to jeden z bohaterów, którzy często nazywani są ulubionymi herosami niepełnosprawnych. Młody chłopak, który traci wzrok w wyniku wypadku, kończy prawo, broni uciśnionych nie tylko jako nieustraszony Daredevil, ale i mecenas Murdock na sali sądowej. Na każdym kroku udowadnia, że można pokonywać własne słabości, że pomimo ograniczeń jesteśmy w stanie osiągnąć tyle, co osoby zdrowe, a czasem nawet i więcej. Postać stworzona przez Stana Lee i Billa Everetta, ale przy pewnym udziale Jacka Kirby’ego, pierwszy raz pojawiła się w 1964 roku. Wspomniany udział Kirby’ego jest ciekawą sprawą, bo nikt go do końca nie potwierdza. Kirby miał pokazać pierwszy wizerunek Daredevila, a następnie Everett miał go zmodyfikować, ale nikt nie mówi o tym w taki sposób, jakoby miało to mieć na pewno miejsce. Żeby było jeszcze ciekawiej, to pojawia się i czwarty ojciec w osobie Steve’a Ditko, który odpowiadał za tusz w pierwszym numerze komiksu o przygodach człowieka, który nie zna strachu, a który podobno też swoje piętno na Murdocku odcisnął.

Wilson Fisk
Wilson to nie jest miły gość

Problem z Daredevilem jest taki, że długo czekał na należną mu uwagę. Choć powstał w tym samym czasie, co takie ikony jak Fantastyczna Czwórka czy Spider-Man, to dopiero kilkadziesiąt lat po swoich narodzinach doczekał się prawdziwego przełomu. Za sprawą Franka Millera. Nie oznacza to jednak, że przed Millerem DD był nudny. O nie. To był bohater, który zmieniał się z każdym scenarzystą, który brał go pod swoje skrzydła. Niestety jego wizerunek nie był spójny, tak jak i jego historia. Będąc w cieniu innych herosów czekał na tego, kto napisze opowieść jakiej jest naprawdę godny. Tym samym z drugiej ligi powoli zacznie przesuwać się do pierwszego składu superbohaterów. Przypadek Murdocka nie jest w tym wypadku odosobniony, bo na przykład czytając na temat tego, co warto znać w przypadku X-Men można się spotkać z opinią, że to, co warte jest uwagi pojawiło się za sprawą Chrisa Claremonta. Tak jak Claremont odcisnął swoje piętno na mutantach, tak Miller zaproponował świeże spojrzenie na Daredevila i sprawił, że od jego publikacji nic już nie było takie jak wcześniej. Co zrobił Miller? Zabrał się za Murdocka od początku, czyli od tego, jak mały Matt zmienił się w superbohatera. Tym samym zapełnił białe plamy w przeszłości bohatera i dorzucił kilka cegiełek, bez których aktualnie ta postać nie może funkcjonować. Na przykład jego ukochaną Elektrę. Daredevil zawdzięcza Millerowi jeszcze jedną rzecz. Klimat. Frank nadał komiksom mroczniejszy sznyt bawiąc się motywami noir, a doświadczenia z pracy przy Daredevilu wykorzysta kilkanaście lat później, kiedy zabierze się za zeszyty z serii “Sin City”. Wspominam o tym nie bez przyczyny. W końcu serial bazuje w dużej mierze na wizji Millera. Ma być brutalnie i mrocznie, gdy będziemy patrzeć, jak Murdock czyści ulice Hell’s Kitchen.

Bohater miał później swoje wzloty i upadki. Miał też sporo szczęścia, bo pomimo popadania w kolejne kryzysy zawsze znajdował się ktoś, kto potrafił tchnąć w niego nowe życie. Joe Quesada, Ed Brubaker, i Mark Waid to nazwiska, które powinniście znać, gdy chodzi o DD. Czterech scenarzystów, którzy nie dali fanom zapomnieć o tym, że Daredevil to kawał ciekawego skurczysyna, który ma większe jaja niż wielu mydłkowatych herosów w obcisłych trykotach.

To trzeba przeczytać

Zakładam, że tekst przeczytają głównie osoby, które Daredevila jeszcze nie znają, ale bardzo chcą poznać. Dlatego poniższe propozycje to komiksy, które nadają się dla początkującego. Kolejność jest chronologiczna, to znaczy, że w takiej kolejności powinniście je czytać.

1. Daredevil: The Man Without Fear – Frank Miller, John Romita, Jr.

O tym komiksie wspominałem przy okazji jednej z części cyklu “100 komiksów, które trzeba przeczytać przed śmiercią”. Z tego powodu nie będę się powtarzać. Dodam tylko, że chcąc poznać bliżej bohatera jakim jest Daredevil trzeba – powtórzę dla efektu, TRZEBA – zacząć od tego komiksu. To jest wzorzec z Sèvres jeżeli chodzi o pochodzenie Matta Murdocka.

2. Daredevil Visionaries – Frank Miller

Trzy tomy. W pierwszym poznacie Bena Uricha. Nałogowego palacza, dziennikarza i człowieka ważnego dla Daredevila choćby z powodu tego, że bardzo chciał poznać tożsamość superbohatera. Ostatecznie ich relacja stała się jedną z kluczowych dla działania Matta Murdocka. W drugim tomie pojawi się Elektra, która dla Murdocka jest tak ważna, jak dla Batmana ważni są jego rodzice. Jak duży wpływ ma na niego przekonacie się sięgając po trzeci tom. W nim swoje trzy grosze dorzuci też Kingpin, który wszystko, co dotyczy Murdocka traktuje bardzo osobiście.

3. Daredevil: Love and War – Frank Miller, Bill Sienkiewicz

Elektra: Lives Again
Rzut oka na kreskę i już wiecie, kto rysuje

Miller i Sienkiewicz spotkali się w ramach tej historii pierwszy raz i jak na pierwszy raz, to nie mogło być lepiej. Zawsze w przypadku superbohaterów pojawia się moment, gdy to nie bohater, a jego nemezis staje się najważniejsze. W tym wypadku Miller i Sienkiewicz skupili się na osobie Kingpina. Poznacie go bliżej, dowiecie się, co łączy go z Daredevilem oraz dlaczego Wilson Fisk jest, jaki jest. To naprawdę świetny portret jednego z najbardziej ikonicznych przestępców świata Marvela. Człowieka, który zalazł za skórę nie tylko Murdockowi, ale i Peterowi Parkerowi czy Punisherowi.

4. Elektra Lives Again – Frank Miller, Lynn Varley

Spoiler! Elektra umiera, ale w tej historii wraca do świata żywych. Wskrzesić ją mógł tylko człowiek, który powołał ją do życia. Tak, jak poprzednia pozycja przybliży Wam postać Kingpina, tak ta jeszcze lepiej wyjaśni, co kieruje panną Natchios. To ważne, bo żeby zrozumieć Matta Murdocka, trzeba zrozumieć Elektrę, a później “ogarnąć” ich związek. Przed czytaniem tego komiksu można sięgnąć po “Elektra: Assassin”.

5. Daredevil: Born Again – Frank Miller, David Mazzucchelli

Daredevil - art
Diabeł?

Na początek ciekawostka. Właśnie zupełnie świadomie zamknąłem pewną klamrę. “The Man Without Fear”, od którego powinno się zacząć poznawanie postaci wydano w 1993 roku. Ostatni komiks, który polecam pojawił się w 1986 roku. Dlaczego zaczynacie od nowszych pozycji, by później sięgnąć po te z drugiej połowy lat 80. XX wieku? Bo w tej kolejności to wszystko ma sens. Chronologicznie wydarzenia opisane tutaj mają miejsce po wydarzeniach opisanych w komiksach, które powstaną wiele lat po publikacji “Born Again”. Tym samym dostaniecie kompletny – albo bliski pełni – obraz Człowieka bez strachu. Komiks ma świetną fabułę, a dodatkowo jest napakowany odniesieniami do religii. To tu Kingpin dowiaduje się, kto kryje się za maską Daredevila i to właśnie ten komiks znalazł się na 11. miejscu wśród 100 najlepszych komiksów w historii Marvela. Mam polecać dalej?

Pięć wspomnianych pozycji nie przez przypadek łączy osoba Franka Millera. Dzięki temu, że wszystkie stworzył jeden scenarzysta macie pewność, że wizja postaci będzie spójna, a to w przypadku Daredevila jest bardzo ważne. To, co musicie sobie uświadomić, to dwie rzeczy:

  • Jeżeli swoją wiedzę na temat tej postaci czerpiecie z filmu “Daredevil”, to musicie o nim zapomnieć.
  • Postać Murdocka jest jedną z najciekawszych jakie stworzył Stan Lee. Nie jest krystalicznie czysty, jego postępowanie budzi wątpliwości, a ambiwalencja moralna to jego znak rozpoznawczy.

Ma w sobie coś z Bruce’a Wayne’a i nie chodzi tylko o siadanie w słowiańskim przykucu obok gargulców. To wielowymiarowa postać, która dodatkowo porusza ważny temat jakim jest niepełnosprawność i to, jak osoby niepełnosprawne radzą sobie na co dzień.

Wyposażeni w wiedzę, jaką posiądziecie czytając wspomniane komiksy będziecie mogli spojrzeć na serial z trochę innej perspektywy. Wychodzę bowiem z założenia, że pracę twórców, którzy zabierają się za ekranizowanie komiksów najlepiej oceniać, gdy zna się podłoże każdego z bohaterów. Miłego czytania.

Posłowie

Odcinki poświęcone kolejnym postaciom z runu przygotowywanego przez Netflix pojawią się w tym roku. Czas publikacji zależy w dużym stopniu od tego, kiedy będą miały pojawić się seriale. Jeżeli chcecie w ten sposób poznać innych bohaterów dajcie znać.

Przeczytaj:

[tw-button size=”large” background=”” color=”red” target=”_self” link=”https://lekturaobowiazkowa.pl/komiksy/kim-jest-jessica-jones/”]Kim jest Jessica Jones?[/tw-button]