Kim do diabła jest Jessica Jones?

Najbardziej znany członek składu The Defenders zdążył już skraść woreczki żółciowe widzów, którzy obejrzeli pierwszy z zaplanowanych seriali realizowanych przez Netflix. Mam nadzieję, że podobnie będzie z drugim serialem jaki mamy obejrzeć w tym roku, a którego bohaterką jest Jessica Jones. I tu pojawia się problem, bo o ile Matta Murdocka przy odrobinie szczęście może znać nawet pani Krystyna z gazowni, to Jessica Jones tej samej Krystynie sprawi trudność, bo kim do cholery jest ta kobieta – Jessica, nie Krystyna – i dlaczego robią o niej serial. Specjalnie dla wszystkich Krystyn w Polsce i na świecie oraz każdego zainteresowanego o innym imieniu przygotowałem krótką ściągę na temat tego, kim w ogóle jest Jessica Jones.

Mój tata Brian

Krysten Ritter
To jest Krysten Ritter. Tak, wiem…/Fot. EyesOnFire89, Flickr.com

Jessica jest najmłodszą członkinią The Defenders, jeżeli bierzemy pod uwagę rok powstania tej postaci. Narodziła się bowiem niedawno, bo w 2001 roku, za sprawą Briana Michaela BendisaMichaela Gaydosa. Bendis jest jedną z współczesnych gwiazd komiksu. Nagród Eisnera ma tyle, że pewnie nie ma tylu półek w domu i spokojnie można napisać, że zna się na robocie scenarzysty wyjątkowo dobrze. Z kolei o Gaydosie mogę napisać tyle, że ciągle sporo wyzwań przed nim, choć miał szczęście być dwukrotnie nominowany do nagrody Eisnera za swoją pracę przy serii “Alias”, którą tworzył razem z Bendisem. Wspominam o niej dlatego, że to właśnie w ramach “Alias” wydawanego na łamach imprintu MAX – będę musiał stworzyć osobny tekst wyjaśniający o co chodzi z imprintami wydawnictw takich jak Marvel – zaprezentował światu postać Jessiki Jones.

Choć seria zdobyła pewną popularność, to nie można powiedzieć, że główna bohaterka nagle stała się gwiazdą wydawnictwa. Mało tego, w momencie gdy ogłoszono jacy bohaterowie “dostaną serial” można było usłyszeć sporo głosów zawodu i niezadowolenia, że jednym z nich będzie właśnie Jessica Jones. Nie dlatego, że ta postać nie jest ciekawa, ale dlatego, że fani uznają, iż nie jest na tyle ważna i popularna, aby kręcić o niej serial w momencie, gdy na bocznym torze czeka na przykład Frank “Zabiję was wszystkich z zimną krwią” Castle czy w przypadku kobiet choćby She-Hulk czy Carol Danvers. Przykłady można mnożyć, ale klamka zapadła i moim zdaniem to bardzo dobra decyzja. Narodziny Jessiki Jones są ściśle powiązane z ważnym wydarzeniem w historii wydawnictwa, które na początku 2000 roku zaczęło poważnie myśleć o komiksach skierowanych do dorosłego czytelnika. Gdzie będą mogły pojawić się przekleństwa, seks i sugestywna przemoc. Nie można było tego zaprezentować w ramach rdzenia wydawnictwa, więc do życia powołano wspomniany imprint MAX, a pierwszą serią wydaną w jego ramach był właśnie “Alias”. Koncepcja postaci przygotowanej na potrzeby serii przez Bendisa i Gaydosa bardzo się spodobała, więc pojawiło się zielone światło dla realizacji tego wyjątkowego jak na standardy Marvela projektu.

Jessica Jones
Papierosy, kawa i ja. Jessica/Fot. Marvel

Tato, potrafię latać!

Jessica Jones jest superbohaterem, który ukrywał się pod takimi pseudonimami jak Knightress, Jewel czy Power Woman. Ten ostatni powinien jasno dać znać każdemu zainteresowanemu, że Jessica jest kobietą wyjątkową. Jej moce to:

  • latanie,
  • siła,
  • wytrzymałość,
  • zwiększona prędkość.

Jak jest zdobyła? Jak to często bywa w przypadku komiksu za sprawą przypadku. Jessica Campbell i jej rodzice jadąc wspólnie samochodem mieli wypadek. Przepis na niego wyglądał tak, że wzięto jedną wojskową ciężarówkę przewożącą chemikalia i wysłano ją na spotkanie z przeznaczeniem. Rodzice zginęli, a ich córka zapadła w śpiączkę. Sierotę adoptowali państwo Jones. Po wybudzeniu ze śpiączki stopniowo zaczęła dostrzegać, że nie jest już tą samą dziewczyną, co przed wypadkiem.

Na początku swojej superbohaterskiej kariery jej drogi skrzyżowały się m.in. z Purple Manem (w serialu zagra go David Tennant, co można uznać za zajebistość absolutną), Avengers, Daredevilem i Spider-Manem (jeszcze jako Jessica Campbell była zakochana w Peterze Parkerze). W wyniku wydarzeń, których opisywać nie będę, bo streszczanie każdej serii, w której się pojawia nie ma w tej chwili sensu, zrezygnowała z roli heroiny, a zamiast tego założyła agencję detektywistyczną, która pracuje na zlecenie innych herosów – głównie tych z Nowego Jorku. Okazało się bowiem, że jej największym talentem nie jest wcale siła czy szybkość, a analityczny umysł stworzony do rozwiązywania zagadek. Szło jej świetnie czego najlepszym dowodem jest to, że udało się jej rozgryźć tożsamość Spider-Mana. Pracowała nad tym za sprawą zlecenia od, jakżeby inaczej, J.J. Jamesona.

Jessica Jones i Purple Man
Purple Man jest bezpośredni/Fot. Marvel

To co w niej jest takiego specjalnego?

Jej historia jest w pewnym sensie wyjątkowa jak na warunki Marvela. Bendis tworząc postać wzorował się na starych pulpowych historiach detektywistycznych. Efektem tego jest bohaterka, która potrafi być bezwzględna, uparta, ale i wrażliwa. Jessica Jones to po prostu silna kobieta, która nie jest zdana na łaskę mężczyzn. Fakt, że zrezygnowała z bycia kolejnym herosem w lateksie sprawia, że bardzo często obserwujemy ją jak musi sobie radzić z normalnymi, przyziemnymi problemami. Zamiast myśleć o tym, jak wydać kolejne miliony dolarów na gadżety u pana Foxa szuka sposobów, aby zarobić trochę grosza na swoje utrzymanie.

Jessica Jones
Wujków jej córce można pozazdrościć/Fot. Marvel

To był idealny wybór dla Netflixa i Marvela, bo jest to postać tak mocno związana z ulicami Nowego Jorku, jak to tylko możliwe. Twardo stąpa po ziemi, jest cyniczna i często wali brutalną prawdę prosto w twarz. Zresztą losy wszystkich bohaterów seriali przygotowywanych przez Netflix splatają się ze sobą. Wspominałem o tym, że Jessica była zakochana w Peterze Parkerze, ale z tego nic nie wyszło. Jej życie uczuciowe nie sprowadzało się na szczęście tylko do niego, bo później na horyzoncie pojawił się m.in. Scott Lang, czyli drugi Ant-Man i bohater najnowszego filmu z MCU. Jej mężem został jednak nie Lang, a Luke Cage, z którym zaprzyjaźniła się podobnie jak z innymi członkami składu The Defenders.

Jeżeli myślicie o czytaniu czegoś na jej temat przed premierą serialu, to tak naprawdę polecam dwie serie:

  • Alias – wałkowany w tym tekście bez przerwy, co zrozumiałe skoro tam pojawia się Jessika. Jak przeczytacie to, to macie solidną podstawę przed wydarzeniami z serialu. Tu jest esencja, to co jest potrzebna, aby zrozumieć postać.
  • The Pulse – druga seria przygotowana przez Bendisa będąca bezpośrednią kontynuacją poprzedniczki. To jest efekt sukcesu jakim była powyższa seria. Jessica została przeniesiona do głównego wydawnictwa, więc to taka ugrzeczniona wersja jej dalszej historii.

Zadając sobie pytanie czego możemy spodziewać się po serialu, to mam nadzieję, że nie będzie to tylko kolejny procedural, bo Jessica Jones zasługuje na coś ciekawszego. Dla mnie jest to przykład na to, co się dzieje, gdy bohaterowie nie wszystko się udaje. Tak jak napisałem jest niezwykle ludzka i bliska każdemu z nas. W jej historiach wszystko ma swoją cenę. Nawet szczęśliwe zakończenie. Możecie mi wierzyć, że jeżeli Netflix nie popełni jakiś wyjątkowo rażących błędów, to czeka nas wspaniały serial.

Przeczytaj:

[tw-button size=”large” background=”” color=”red” target=”_self” link=”https://lekturaobowiazkowa.pl/komiksy/daredevil-komiksy-ktore-trzeba-przeczytac/”]Które komiksy z Daredevilem przeczytać[/tw-button] [tw-button size=”large” background=”” color=”red” target=”_self” link=”https://lekturaobowiazkowa.pl/komiksy/daredevil-10-rzeczy-ktore-trzeba-wiedziec/”]10 rzeczy, które musisz wiedzieć o Daredevilu[/tw-button]