Komiksy, które musisz przeczytać przed śmiercią – Część 10

No i jest. Pierwsza pięćdziesiątka pęka właśnie w tej chwili. Jak mawia klasyk, to jest ten moment, ta chwila. Jesteśmy w połowie drogi, która przy moim tempie pisania zajęła mi prawie dwa lata, więc mówiąc wprost setkę zamkniemy w 2018 roku. O ile do tego czasu nie rzucę bloga w cholerę i nie pojadę w Bieszczady owce wypasać. Swoją drogą pięknie jest w Bieszczadach. Nie byłem, ale znam kogoś, kto był, więc to tak, jakbym był. Nie schodźmy jednak z tematu. Skupmy się na tym, że oto przed Wami kolejne pięć tytułów, które każdy szanujący się fan komiksów powinien znać, ale nim się z nimi zapoznacie przypomnienie jakie pięć pozycji pojawiło się w poprzedniej odsłonie. Były to:

  • Hellboy: Nasienie zniszczenia Mike Mignola (rysunki), John Byrne (scenariusz),
  • Bone – Jeff Smith,
  • Opowieści z hrabstwa Essex – Jeff Lemire,
  • Saga – Brian K. Vaughan
 (scenariusz), Fiona Staples
 (rysunki),
  • Criminal – Ed Brubaker (scenariusz), Sean Phillips (rysunki),

W tej odsłonie upichciłem Wam soczysty stek z opowieści w obrazkach. Taki, który nasyci najbardziej wybredne podniebienia.

“Zabójczy żart” – Alan Moore (scenariusz), Brian Bolland (rysunki)

Wiele razy pisałem o tym, że jest kilka opowieści o Batmanie, po które może sięgnąć każdy bez konieczności poznawania całej historii postaci, które bronią się jako samodzielnie byty. Kiedy za scenariusz zabiera się Alan Moore mogą się wydarzyć dwie rzeczy. Pierwsza, że powstanie komiks wybitny, a druga, że najwyżej będzie tylko dobrze. Wbrew temu, co można przeczytać, to nie Moore zaprosił Bollanda do pracy nad “Zabójczym żartem”, a sam Bolland zapytał, czy mógłby wykonać rysunki. Zresztą jest coś symptomatycznego w tym, że dwie bardzo ważne dla Batmana historie z lat 80. XX wieku zrealizowało dwóch wyjątkowych scenarzystów (czyli Moore i Morrison) oraz dwóch artystów, którzy też na swój sposób są wyjątkowi. Bolland sam na przykład przyznaje, że kiedy już raz pracowałeś z największymi, to później ciężko ci rozpocząć pracę z innymi. Przez ponad 20 lat od tamtej pory nie zrealizował samodzielnie z innym scenarzystą innego komiksu w całości – choć oczywiście zdarzały mu się gościnne występy. Uznał, że to pewnego rodzaju hołd dla Moore’a i pewnie zastanawiacie się o co chodzi. O “Zabójczym żarcie” można napisać wiele, ale gdyby wybrać tylko jedną rzecz, to dla mnie podstawą jest to, że ten jeden komiks dokonał redefinicji Batmana i Jokera. Komiksowego Ying i Yang. Świetnie dawkowane napięcie, zarysowana relacja między Batmanem i Jokerem. Czyn tego drugiego, który wzbudził wiele dyskusji wśród fanów i finał. Wspaniały finał, który zapada w pamięć. “Zabójczy żart” pokazuje, że każdy bohater jest bohaterem tylko dlatego, że jeden zły dzień dzielił go od zostania psychopatą. Każdego z nas ten jeden zły dzień dzieli od zrobienia czegoś, czego teoretycznie się po sobie nie spodziewamy. To raptem kilkadziesiąt stron, ale takich, które zrywają kapcie razem z naskórkiem. I nawet cyniczne spojrzenie Moore’a na superbohaterów nie uwiera, gdy Joker i Batman stają twarzą w twarz, a diabeł tańczy w świetle księżyca.

“Kasta Metabaronów” – Alejandro Jodorowsky (scenariusz), Juan Gimenez (rysunki)

Kiedy tworzysz dzieło takie, jak “Incal” musisz liczyć się z tym, że na tym może się nie skończyć. I faktycznie “Incal” jest tylko częścią Jodoverse. Uzupełniają go inne historie, a serią, na którą zdecydowanie chciałbym zwrócić Waszą uwagę jest cykl “Kasta Metabaronów”. Seria powstała jako odprysk “Incala” i powinna zadowolić przede wszystkim fanów twardego science fiction. Wszystkie opowiadają historię rodu Castaków, którzy są Metabaronami. W uniwersum wykreowanym przez Jodorowsky’ego Metabaronowie to jednostki, których naprawdę nie chcecie spotykać na swojej drodze, jeżeli macie zamiar stanąć z nimi do walki. Castakowie są bowiem rodem, który od zarania dziejów walczy i w tej walce osiągnął takie mistrzostwo, że ciężko ich pokonać uczciwie. Musicie oszukiwać, stosować podstępy, sztuczki, aby w ogóle spróbować przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Co w takim razie jest takiego wyjątkowego w tej serii. W sumie sam fakt, że scenariusz pisze Jodorowsky. Jak zwykle bowiem możecie oczekiwać momentami szalonych pomysłów. Weźmy na przykład chłopca, który przed narodzinami został trafiony pociskiem. Jednak nie takim zwykłym, a wypełnionym olejem zwanym epyfitem, który dla Castaków jest niezwykle ważny. Ów pocisk sprawił, że chłopiec po narodzinach musi chodzić w specjalnych magnetycznych butach, bo inaczej będzie ciągle lewitować. To raptem urywek tego, co tam znajdziecie. “Kasta Metabaronów” to skrzyżowanie space opery z baśniami. Świetnie narysowana i napisana. Całość ukazała się w Polsce, więc grzech nie sprawdzić.

“Berserk” – Kentaro Miura

Kolejny raz na zapuszczamy się do Kraju Kwitnącej Wiśni. Tym razem po to, aby poznać Gutsa. Bohater stworzony przez Kentaro Miurę dzierży wielki miecz – jak to często ma miejsce w japońskich komiksach, filmach czy grach, bo przecież normalnej wielkości miecze są dla dziewczynek – i podróżuje przez świat wzorowany na średniowiecznej Europie. Wszystko polane sosem dark fantasy, który doprawiony został odpowiednią dawką przemocy. Historia wygrywana jest na akordach wzajemnych relacji między Gutsem, który jest najemnikiem, i jego antagonisty w postaci Griffitha. Z jednej strony to przyjaciel Gutsa – który w pewnym sensie przejawia uczucia wykraczające poza przyjaźń – a jednocześnie jego największy wróg. Miura prowadząc narrację wykorzystuje nawiązania do dramatów Szekspira i antycznych tragedii. Skupia się na psychice bohaterów, rozwoju ich relacji, co jest świetnym uzupełnieniem dla scen akcji – dlatego nie martwcie się, dramaty to jedno, ale latające w różne strony odcięte kończyny to coś czego jest tu całkiem sporo. Istotne jest również to, że choć świat zamieszkują różne potwory, to jak zwykle w takich opowieściach bywa najgorszymi kreaturami okazują się ludzie. Z kronikarskiego obowiązku dodam tylko, że komiks jest szowinistyczny i choć boli mnie to niesłychanie, to nie mogę odmówić mu tego, że jako pozycja z gatunku dark fantasy broni się. Choć jednocześnie uważam, że Miura ma jakiś poważny problem z kobietami. Oprócz komiksu powstało też anime, które trzyma poziom, więc jak ktoś woli ruchome obrazki to nie ma problemu, może je obejrzeć.

“Persepolis” – Marjane Satrapi

Niektórzy zwykli mówić, że USA ma “Mausa”, a Europa ma “Persepolis”. Czy życie Iranki może być podstawą do tego, aby stworzyć komiks, którego powstanie odbije się tak szerokim echem? Oczywiście, o ile tą Iranką będzie Marjane Satrapi. Udało jej się po pierwsze pokazać wydarzenia związane m.in. z Rewolucją Islamską z perspektywy dorastającej dziewczynki, a z drugiej napakować go taką ilością emocji, że pewnie starczyłoby na kilka komiksów. Z jednej strony otrzymujemy opowieść o współczesnej historii Iranu, ale nie tylko Iranu, bo w końcu bohaterka przeprowadza się do Austrii, a z drugiej jest to historia o poszukiwaniu i pragnieniu normalności i akceptacji. Bo kolejny raz jest po prostu tak, że bez względu na to czy nosisz turban, burkę czy chodzisz w krótkich spodenkach pragniesz spokoju i tego, aby dobrze czuć się w miejscu, w którym mieszkasz. Chcesz posłuchać The Doors i wyjść ze znajomymi na piwo. “Persepolis” powinien przeczytać każdy, aby docenić to, co już ma. Satrapi przypomina, że niektórzy muszą walczyć o rzeczy, które dla innych wydają się tak naturalne jak oddychanie. Podobnie jak w przypadku “Berserka” tu też możecie postawić na ruchome obrazki. Powstał film na podstawie komiksu, który był współreżyserowany przez Marjane Satrapi.

“Astonishing X-Men” –  Joss Whedon (scenariusz), John Cassaday (rysunki)

Na temat tego komiksu napisałem już pochwalny pean, więc z lenistwa posłużę się fragmentem i odeślę Was do całości:

Być może niektórzy będą zaskoczeni tym, co napiszę, ale uważam, że największym talentem Whedona jest umiejętność pisania dialogów. W “Astonishing X-Men” te najbardziej jarające i zapadające w pamięć momenty, to wcale nie chwile, gdy ktoś ginie czy coś wybucha. Najlepsze są dialogi. Bohaterowie po prostu siedzą i rozmawiają. Czasem o pierdołach, czasem o czymś poważniejszych, ale zawsze wypada to bardzo naturalnie. Odnosiłem wrażenie, że gdybym zamknął oczy mógłbym ich wszystkich zobaczyć i usłyszeć.

Nawet pomijając tendencję Whedona do upychania wszędzie gdzie się da uczuć. Miłość, przyjaźń, miłość, trochę nienawiści i jeszcze więcej miłości. Nie zmienia to jednak faktu, że “Astonishing X-Men” zalicza się do komiksów, które na stałe wpisały się w kanon opowieści superbohaterskich. Są po prostu bardzo sprawnie poprowadzone i pięknie zilustrowane. W tym miejscu możecie przeczytać całość tekstu o tej serii.

I to tyle. X-Men zamykają pierwsze 50 komiksów z listy. Kolejne wkrótce. Albo nie, albo pojadę w te Bieszczady, albo jeszcze nie wiem. Zobaczymy.

[button color=”red” size=”big” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”https://lekturaobowiazkowa.pl/komiksy/100-najlepszych-komiksow-w-historii-czesc-1/”]Najlepsze komiksy w historii – Część 1[/button] [button color=”red” size=”big” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”https://lekturaobowiazkowa.pl/komiksy/100-najlepszych-komiksow-w-historii-czesc-2/”]100 najlepszych komiksów w historii część 2[/button] [button color=”red” size=”big” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”https://lekturaobowiazkowa.pl/komiksy/100-najlepszych-komiksow-w-historii-czesc-3/”]100 najlepszych komiksów w historii część 3[/button] [button color=”red” size=”big” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”https://lekturaobowiazkowa.pl/komiksy/100-najlepszych-komiksow-w-historii-czesc-4/”]100 najlepszych komiksów w historii część 4[/button] [button color=”red” size=”big” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”https://lekturaobowiazkowa.pl/komiksy/komiksy-ktore-trzeba-przeczytac-przed-smiercia-czesc-5/”]100 najlepszych komiksów w historii część 5[/button] [button color=”red” size=”big” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”https://lekturaobowiazkowa.pl/komiksy/komiksy-ktore-musisz-przeczytac-przed-smiercia-czesc-6/”]100 najlepszych komiksów w historii część 6[/button] [button color=”red” size=”big” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”https://lekturaobowiazkowa.pl/komiksy/najlepsze-komiksy-100-najlepszych-czesc-7/”]100 najlepszych komiksów w historii część 7[/button] [button color=”red” size=”big” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”https://lekturaobowiazkowa.pl/komiksy/komiksy-ktore-musisz-przeczytac-przed-smiercia-czesc-8/”]100 najlepszych komiksów w historii część 8[/button] [button color=”red” size=”big” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”https://lekturaobowiazkowa.pl/komiksy/najlepsze-komiksy-w-historii-czesc-9/”]100 najlepszych komiksów w historii część 9[/button]