Superman
Alex Ross

Oto odpowiedź, dlaczego Superman nosił majtki na rajtuzach

Tradycyjnie próbuję rozwiązać zagadki, na które odpowiedzi dręczyły mnie w czasach, gdym pacholęciem był. I tak jak kiedyś wytłumaczyłem, dlaczego to możliwe, że nikt nie wiedział, że Clark Kent jest Supermanem, tak teraz postaram się wyjaśnić, dlaczego zakładał majtki na rajtuzy.

Możecie być zaskoczeni, ale jest na to sensowne wyjaśnienie. Musicie bowiem zrozumieć, że koncept zakładania przez Supermana bielizny na rajtuzy wcale nie był efektem zwariowanych pomysłów twórców tej postaci. To coś trochę bardziej skomplikowanego.

Dwie drogi

W latach 30. i 40. XX wieku, kiedy komiks powoli opanowywał świadomość masowego odbiorcy jako wydawcy mieliście dwie drogi:

  • Wydawać komiks w czerni i bieli.
  • Wydawać komiks przy zastosowaniu czterech kolorów.

Musieliście pamiętać, że Waszym celem była sprzedaż jak największej liczby egzemplarzy przy zachowaniu jak najniższych kosztów druku. Pierwsze komiksy powstawały na papierze niskiej jakości, co dodatkowo utrudniało odpowiednie oddanie barw. Pomijając oczywiście możliwości techniczne ówczesnych drukarni. Z jednej strony stawiając na pierwszą drogę mogliście obniżyć koszt produkcji jednego egzemplarza, ale przy drugiej produkt zyskiwał i bardziej przykuwał uwagę. Był atrakcyjniejszy w odbiorze, co długofalowo też ma znaczenie.

Na potrzeby tego tekstu przyjmijmy, że zdecydowaliśmy się stworzyć komiks kolorowy. Biorąc pod uwagę wspomnianą jakość papieru oraz problemy z odpowiednim nałożeniem koloru starano się tak prezentować kadry oraz bohaterów, aby istniała możliwość jak najczęstszego wypełniania przestrzeni pojedynczym kolorem. Co do zasady im prostsza kolorystyka tym mniej problemów podczas druku. W tym miejscu moglibyście krzyknąć, że już można zacząć liczyć pieniądze, które zaoszczędziliście. Rzecz w tym, że ograniczenia dotyczące kolorystyki wiązały się z konkretnymi problemami – a może lepiej napisać wyzwaniami – dla tych, którzy wymyślali uwielbiane przez miliony postacie.

Problemy Wyzwania

Wyobraźcie sobie teraz Joe Shustera i Jerry’ego Siegela, którzy próbują wymyślić, jak pogodzić powyższe ograniczenia i wymogi z tym, że ich bohater ma być “większy niż życie”? Niezły zgryz prawda? Dlatego nie mieli wyjścia i musieli kombinować. W przypadku Supermana rozwiązaniem prowadzącym nas do postaci, którą dobrze znacie i która będzie się dobrze prezentować się na kartach ówczesnych komiksów była “zabawa” kolorami. Takie ich zestawienie w ramach stroju herosa lub heroiny, aby zwracały uwagę oraz podkreślały ich wyjątkowość.

Superman
Znajdź różnicę

Możecie w tym miejscu krzyknąć, że faktycznie pomysł z gaciami na rajtach czyni postać wyjątkową, ale wymuszona prostota sprawiała, że ich brak wygląda jeszcze dziwniej niż fakt, że wyciągnięto je na rajstopy. Na przykładzie Supermana widać, jak bardzo “bielizna” podkreśla pas postaci oraz jego silne nogi. Jednocześnie, gdy mu je zabierzemy Kal-El traci coś ze swojej potęgi, ale i wyjątkowości. Ta z kolei była niezwykle istotna, aby wyróżnić się na tle innych komiksowych postaci.

Różnica między Supermanem, a wcześniejszymi postaciami takimi jak Shadow czy Doc Savage polega na tym, że kostium staje się centralnym elementem bohatera. Choć Superman nie był pierwszym bohaterem w kostiumie, jego strój jest wyraźnym odejściem od pulpowych bohaterów. Ci nie mieli strojów, które symbolizowały tożsamość postaci. Kapelusz, czarny płaszcz i czerwony szalik Shadowa czy maska i zęby Spidera zakrywają ich twarze, ale nie określają tożsamości […]. Kolor odgrywa ważną rolę w ikoniczności superbohatera. W rozdziale o kolorze w książce “Zrozumieć komiks” Scotta McClouda autor pokazuje sposób w jaki jasne, podstawowe kolory komiksów o superbohaterach może są “mniej ekspresjonistyczne”, ale dzięki prostocie są bardziej ikoniczne. Mówiąc o kostiumach McCloud mówi: Ponieważ kolory kostiumów pozostawały dokładnie takie same, panel za panelem, zaczęły one symbolizować postać w umysłach czytelników. – Peter Coogan “Superhero: The Secret Origin of a Genre”, strona 33

Zabiegi związane z kolorami to jednak nie wszystko z czym wiązał się wczesny wizerunek takich bohaterów jak Superman czy Batman.

Siłacze

Temat, o którym piszę nie zaprzątał tylko Waszych głów. Poruszył go choćby Grant Morrison w książce “Super Gods: What Masked Vigilantes, Miraculous Mutants and a Sun God from Smallville Can Teach Us About Being Human”. Odpowiedź jest bardzo prosta. Trzeba się bowiem przyjrzeć wizerunkowi “starych” siłaczy, na przykład tych, którzy popisywali się swoją tężyzną fizyczną w cyrkach. Nosili oni charakterystyczne spodenki oraz pas. Choć możecie się pukać w głowę, to prawda jest taka, że taki zestaw był przez długi czas symbolem siły i wytrzymałości jeszcze w latach 30.

Siłacz
Spodenki są na miejscu

Idąc dalej i dokładając do powyższego pelerynę, wysokie buty i strój z materiału, który odpowiednio uwydatnia muskuły otrzymujemy wizerunek zbliżony do tego, który siłą rzeczy utożsamiamy też z Supermanem. Shuster postawił na to, co było charakterystyczne dla ówczesnej kultury. Wtedy nie wydawało się to niczym dziwnym, ale nieświadomie sprawił, że Superman stał się po latach obiektem kpin. Zresztą nie tylko on, bo jak przyjrzycie się temu, jak wyglądały pierwsze projekty takich herosów jak Batman czy członkowie Fantastycznej Czwórki to nie tylko z niego powinno się żartować.

Zresztą Morrison rozciąga decyzję Shustera na jeszcze jeden aspekt. W czasach ograniczonego dostępu do rozrywki cyrkowcy jawili się niczym przybysze z innego świata. Pobudzający wyobraźnię tych, którzy ich oglądają. Taką samą rolę spełniają superbohaterowie. Stając się emisariuszami nieznanego. Spójrzcie zresztą na legendarną już okładkę “Action Comics nr. 1”. Postać, która tam się pojawia i podnosi samochód wydaje się czymś nie z tego świata. Dla czytelników było to jak spojrzenie tam, gdzie jeszcze nikt nie patrzył.

Z czasem technologia pozwoliła, a czytelnicy wymusili, aby wizerunek superbohaterów się zmieniał. Obiekt żartów stopniowo znikał, Superman ubrał jeansy i t-shirt, co też miało swoje konsekwencje, ale to już jest temat na zupełnie inny tekst.

Przeczytaj:

[powerkit_button size=”md” style=”primary” block=”false” title=”Superman nie jest nudny. Po prostu go nie znasz” url=”https://lekturaobowiazkowa.pl/komiksy/superman-jest-nudny/” target=”_self” nofollow=”false”]

Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed

Logotyp na górze przeniesie Cię na stronę główną. Poniżej znajdziesz konta w serwisach, w których możesz mnie obserwować. Miło mi, że poświęcasz swój cenny czas na obcowanie z tym, co przygotowałem.

More Stories
Plansza Ouija
Michael Faraday i wywoływanie duchów