Oto jak “przeczytasz” kilka książek dziennie

Czytanie książek to świetna sprawa. Niestety nie zawsze mamy wystarczająco dużo czasu, aby przeczytać wszystko, co nam się zamarzy. Sporo książek spada stopniowo w hierarchii i ciągle czeka na swoją kolej. U mnie bardzo brutalnie o wspomnianej kolejce książek przekonują się przede wszystkim wszystkie te pozycje, których nie można zaliczyć do beletrystyki. I choć chcę je przeczytać to nie mam jak. Co w takim razie zrobić? Jak żyć?

Zainstalować Blinkist

Mała wielka aplikacja, która oferuje bazę w tej chwili ponad 1500 książek. Co ważne są to książki głównie poradnikowe, ale znajdziecie tam też biografie czy pozycje z pogranicza beletrystyki. No, może nie do końca są to książki. Blinkist oferuje bowiem opracowania. Streszczenia tego, co w książce najważniejsze. Nie czarujmy się, ale w wielu poradnikach esencja książki otoczona jest przez setki niepotrzebnych słów. Zapychaczy, które sprawiają, że gdzieś między stronami ginie nam to, co decyduje o wartości treści, którą przyswajamy.

Dlatego twórcy Blinkist stwierdzili, że w czasach, gdy nie ma za bardzo czasu na to, aby czytać wszystko można zaoferować użytkownikom – czyli nam – streszczenia w formie pisemnej lub audio. Każde streszczenie to kilkanaście minut słuchania. Krótki wstęp, a później wyłuszczenie najważniejszych informacji. Jak przebrniecie przez wszystko jest jeszcze podsumowanie, którego zadaniem jest usystematyzowanie zdobytej wiedzy. Książki są oczywiście po angielsku, więc jak chcecie sprawdzić z czym to się je, to znajomość tego języka jest niezbędna.

TL;DR

Wiem, że brzmi to dziwne, gdy polecam sprawdzić coś, co nie oferuje pełnowartościowych książek. Jednak nim mnie skarcicie weźcie pod uwagę kilka zalet takiego rozwiązania.

Po pierwsze w życiu przeczytałem trochę książek i niestety, tak jak wspomniałem powyżej, wiele z nich można sprowadzić do krótkiego streszczenia w taki sposób, że ich przekaz jest dla nas jasny i one wiele nie tracą. Po drugie oszczędzamy czas, bo być może chcieliśmy na przykład przeczytać coś na temat sposobów organizacji własnej pracy, ale w sumie nie wiemy, czy chcemy zagłębiać się w rozbudowany poradnik. W końcu po trzecie naprawdę nie trzeba książki przeczytać w całości, aby uchwycić pewne myśli autora i połączyć je z już zdobytą wiedzą następnie wyciągając odpowiednie wnioski.

Z drugiej jednak strony jasne jest to, że w wielu wypadkach te dodatkowe słowa, z których książka zostaje obdarta, też czemuś służą. Autor korzysta z nich po to, aby lepiej przekazać nam swoje myśli. Tak sobie przynajmniej to zawsze tłumaczę. Oczywiście, powtórzę to raz jeszcze, takie streszczenie nie zawsze zastąpi przeczytanie całej książki. Może nam pomóc, gdy chcemy zapoznać się z tematem. Sprawdzić, czy to nas interesuje i czy na pewno chcemy dowiedzieć się czegoś więcej. Wadą na pewno dla wielu z Was będzie również to, że jak chcecie mieć dostęp do wersji audio całej biblioteki, to niestety trzeba za to zapłacić. W wersji darmowej możecie czytać lub słuchać wybraną pozycję na bazie Waszych zainteresowań. Mało, ale zawsze jeden to więcej niż nic.

I co teraz?

Ja tego typu wynalazki jak Blinkist rozpatruję w kategoriach ciekawostek, po które sięgam, bo uwielbiam odkrywać nowe rzeczy. Nawet posłuchanie piętnastu minut streszczenia bywa niezwykle stymulujące. Szczególnie, gdy faktycznie myślimy o tym, co słyszymy. Kwestionujemy pewne fakty. Staramy się polemizować z autorem. Wtedy Blinkist zyskuje.

Nawet z tą jedną książką dziennie za darmo warto dać tej aplikacji szansę. Czasami niektórzy czytelnicy pytają mnie skąd biorę pomysły na teksty. Odpowiedź zawsze jest ta sama. Zewsząd. Czerpać inspirację można z wielu miejsc. Trzeba po prostu uważnie patrzeć i słuchać.

Przeczytaj:

[button color=”white” size=”normal” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”https://lekturaobowiazkowa.pl/ksiazki/audiobooki-na-spotify/”]Audiobooki na Spotify[/button] [button color=”white” size=”normal” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”https://lekturaobowiazkowa.pl/ksiazki/jak-czytac-lovecrafta-poradnik/”]Od czego zacząć czytanie Lovecrafta?[/button]
  • Czesław Wapno

    Do książek-esejów, które składają się głównie z długich wywodów mających rozwinąć konkretną myśl, może być ok. Niedawno drogę do pracy umilałem sobie Bogiem Urojonym, gdzie każdą tezę Dawkins wałkował jak krowie na rowie przez kilkanaście minut. Potem na Youtube znalazłem jego wykład, który wszystko streścił i podsumował. Jeżeli tutaj streszczenia trzymają poziom, to może być ciekawie.

  • Pytanie tylko, czy to, co ktoś uzna za ważne i umieści w streszczeniu, będzie też tym, co jest ważne dla mnie. Chyba jednak wolałabym przeczytać książkę pomijając mniej istotne dla mnie rozdziały (w przypadku poradników, oczywiście).