Wszystkie problemy Carrie

“Homeland” od premiery pierwszego sezonu uznawane jest za jeden z lepszych seriali jakie możecie obejrzeć. Emocjonująca, pełna zwrotów akcji, historia agentki Carrie oraz jej relacje z Brodym mogą się podobać. Podobać może się też książka, którą napisał Andrew Kaplan. Pisarz znany jest z publikowania powieści o tematyce szpiegowskiej i na własnej skórze przekonał się jak funkcjonują armie izraelska i amerykańska, bo w obu miał okazję służyć. Książki pisze od ponad 20 lat, a teraz postanowił spróbować swoich sił z Carrie Mathison.

Materiał do pracy dostał fantastyczny, bo postać agentki CIA zmagającej się z cyklofrenią, czyli zaburzeniami afektywnymi dwubiegunowymi to jedna z ciekawszych bohaterek, jakie ostatnio pojawiły się na małym ekranie. Oglądając “Homeland” zastanawiałem się, czy w trakcie kolejnych odcinków dowiem się czegoś więcej o tym, co Carrie robiła nim poznała Brody’ego. Odpowiedź na to pytanie daje właśnie książka Kaplana. Jest rok 2006, Bejrut. W stolicy Libanu Carrie jest spalona, ale dramatyczne wydarzenia, które prowadzą do jej dekonspiracji staną się również zapalnikiem dla całej akcji kręcącej się dookoła Abu Nazira.

Z książkami związanymi z popularnymi serialami czy filmami zawsze jest ten problem, że bardzo rzadko dają sobie radę bez wsparcia źródła zainteresowania potencjalnych czytelników tym tytułem. Pokutuje wręcz opinia, że jak ktoś wydaje książkę związaną z hitową produkcją, to zwyczajnie należy traktować to jako skok na kasę fanów i “dziełko” stworzone na szybko. Na szczęście dla nas Kaplanowi udało się napisać książkę, która da sobie radę nawet w sytuacji, gdyby serial nigdy nie wszedł na ekrany. “Homeland. Ścieżki Carrie” to sprawnie napisany thriller szpiegowski, który ma prawie taką samą dynamikę prowadzenia akcji jak jego telewizyjna kontynuacja. Carrie w książce jest taka jak w serialu. Wpadająca od stanów euforii po depresję agentka szukająca spokoju w farmaceutykach i przypadkowym seksie. Podobnie jak w serialu to ona jest najważniejsza. Jej relacje z ojcem, swoimi szefami w CIA – w końcu dowiecie się co konkretnie łączyło ją z Estesem i jak to się wszystko zaczęło. Niestety na jej dominującej roli cierpią postacie drugoplanowe. Mimo tego, że pojawiają się Saul, czy wspominany Estes, można odnieść wrażenie, że po świetnym poprowadzeniu wątku Carrie Kaplanowi zabrakło pomysłów, czasu (?), na dobre przygotowanie bohaterów drugiego planu. Są sztuczni, papierowi, nie do końca można zrozumieć jakie mają motywacje, dowiedzieć się czegoś więcej na ich temat. Brakuje im mięsa, tego dodatkowego wymiaru, który sprawia, że bohater drugoplanowy często jest bardziej interesujący od tych na planie pierwszym.

Styl Kaplana nie kwalifikuje go do grona najwybitniejszych pisarzy. Jest prosty, co pomaga w szybkim prowadzeniu czytelnika przez kolejne zwroty akcji. Autor dobrze rozkłada napięcie dzięki czemu przemkniecie przez kolejne rozdziały szybko i naprawdę bezboleśnie. Jeżeli spodziewacie się skomplikowanych intryg i poziomu Johna le Carré’a srogo się zawiedziecie, jednak jeżeli poszukujecie książki szpiegowskiej, którą po prostu dobrze się czyta, to “Homeland. Ścieżki Carrie” jest dla Was.