Kadr z filmu "Lolita"
Zdjęcie z filmu "Lolita" (1997), reż. Adrian Lane

Kto z Was czyta klasykę literatury?

Jeden z najbardziej znanych magazynów na świecie, “Time”, poprosił 125 współczesnych pisarzy, aby ustalili listę najwybitniejszych książek w historii literatury. Tym samym, aby wskazali na te dzieła, które przynajmniej w teorii powinien znać każdy. Pani powinna znać, pan powinien znać i pani pies też. Problem w tym, że jakoś nie chce mi się wierzyć w to, że większość z tych, którzy często prężą swoje literackie muskuły pokazując jak to oni są oczytani, przeczytała jakieś 50 procent listy przygotowanej przez wspominanych pisarzy. Zacznijmy od tego co zostało uznane za najlepsze książki w historii:

  • George Eliot – Miasteczko Middlemarch
  • Anton Czechow – Historie
  • Marcel Proust – W poszukiwaniu straconego czasu
  • Francis Scott Fitzgerald – Wielki Gatsby
  • William Szekspir – Hamlet
  • Mark Twain – Przygody Hucka Finna
  • Vladimir Nabokov – Lolita
  • Lew Tołstoj – Wojna i pokój
  • Gustave Flaubert – Pani Bovary – o Flaubercie wspominałem przy okazji tekstu o klasycznych książkach erotycznych
  • Lew Tołstoj – Anna Karenina

Imponująca lista. Dziesięć pozycji, które ludzie zawodowo zajmujący się literaturą uznali za absolutny top. Teraz dochodzimy do sedna, czyli rachunku sumienia. Jeżeli to jest top of the top, to teoretycznie każdy tytułujący się miłośnikiem literatury powinien znać większość z tych książek. Tak jak ja będąc fanem Arsenalu powinienem znać najważniejsze fakty z historii klubu. Bez bicia przyznam się, że z całej tej listy najlepszych książek w historii przeczytałem dokładnie dwie pozycje. “Hamleta” i “Przygody Hucka Finna”. Przez “Wojnę i Pokój” próbowałem przebrnąć, ale wojnę z tym tomiszczem przegrałem dość szybko. “Anny Kareniny” też nie “odfajkowałem” choć chęci były spore. “Wielkiego Gatsby’ego” znam tylko z ekranizacji – nawet tej ostatniej cienkiej jak piwo z Biedronki. Po Eliota czy Czechowa nawet nie sięgałem. Nie to, że uważam ich za pisarzy słabych. Szczerze mówiąc chodzi tu tylko o fakt, że nie widzę tam nic, co mogłoby mnie chwycić za serce.

Z drugiej strony, kiedy patrzę na wszystkie te tytuły coś sprawia, że robi mi się wstyd. No jak to, Tołstoja nie czytałeś? No nie czytałem. Wolałem jego prymitywnego w języku kolegę Dostojewskiego. Prousta też nie miałem okazji sprawdzić, bo z Francuzów mą duszę poniewierał Albert Camus – swoją drogą jego “Dżuma” jest jedną z trzech książek, które sprawiły, że coś się we mnie zmieniło, które mną autentycznie wstrząsnęły. Dwie pozostałe to “Władca Much” i “Proces” – ale o tym przy innej okazji. Jest mi wstyd choć czuję go tylko jak patrzę na listę. Jak jej nie mam przed oczami to w zasadzie jest mi wszystko jedno. Ktoś powie, że to złe podejście, bo przecież przynajmniej te 10 książek w swoim życiu przeczytać trzeba. Takiego wała. Nie trzeba, bo na te 10 wybranych przez pisarzy książek znajdę 30 innych, które uważam za równie dobre, jeżeli nie lepsze. Zastanawiałem się kiedyś jaka książka wygrałaby w głosowaniu, w którym wezmą udział wszyscy umiejący czytać mieszkańcy naszej planety. Czysto hipotetycznie można założyć, że o palmę pierwszeństwa walczyłyby dwie pozycje: Biblia i Koran, a nie jakiś Nabokov z historiami o starym pedofilu, który upodobał sobie niewinną lolitkę.

Z tego powodu jestem ciekawy, które tytuły z klasyki udało się Wam przeczytać i dlaczego jest to “50 Twarzy Greya”? Takie opinie mają dla mnie więcej znaczenia niż lista przygotowana przez 125 osób zawodowo zajmujących się pisaniem. Ich zdanie już znam i jakoś specjalnie mnie nie zaskoczyło.

[powerkit_button size=”md” style=”primary” block=”false” title=”Dziwne książki, których nie przeczytasz” url=”https://lekturaobowiazkowa.pl/ksiazki/naprawde-dziwne-ksiazki-ktorych-nigdy-nie-przeczytacie/” target=”_self” nofollow=”false”]

Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed
More Stories
Stephen King
Jak czytać Stephena Kinga, czyli od czego zacząć przygodę z mistrzem grozy?