Najlepsze książki science-fiction
Najlepsze książki science-fiction - Część 6

Przez ciemne zwierciadło, czyli najlepsze książki science fiction #6

Ostatnio zwrócono mi uwagę, że prezentuję głównie książki klasyczne, bardzo stare, patrząc na nie z perspektywy czasu. Nie będę zaprzeczać choć uważam, że mam ku temu bardzo ważny powód. Wychodzę bowiem z założenia, że klasyka jest potrzebna dla lepszego zrozumienia wielu nowych powieści. Dlaczego? Bo współcześni autorzy często cytują klasyków. Przecież nie wychowali się czytając wytwory swoich rówieśników. Wpływały na nich głównie utwory klasyczne. Co oczywiście nie oznacza, że współcześnie nie ma nic wartego uwagi. Absolutnie. Poniżej jest przynajmniej pięć dowodów.

“Perfekcyjna niedoskonałość” Jacek Dukaj

Perfekcyjna niedoskonałość
Perfekcyjna niedoskonałość/Wyd. Literackie

Wydana w 2004 roku powieść Jacka Dukaja przez wielu krytyków i czytelników została uznana za jedną z najbardziej ambitnych powieści w historii polskiego science fiction. Bohater książki trafia z XXI wieku do wieku XXIX. Jak można się domyślić nic nie wygląda tak jak teraz, co jest dobrym punktem wyjścia dla całej historii. Dukaj kreśli wizję świata, w którym ludzkość osiągnęła stopień, dzięki któremu nasza świadomość może funkcjonować poza ciałem. Tym samym czytelnik poznaje Phoebe (Post-Human Being – Istoty Postludzkie). Co w takim razie jest największą zaletą książki – choć są tacy, którzy uważają to za wadę prozy Dukaja – fakt, że tak jak bohater książki, Adam Zamoyski, musimy odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Dukaj ma tendencję do rzucania czytelnika prosto do tego, co stworzył. Bez przygotowania, po prostu wpadamy i musimy radzić sobie sami. Przypomina to trochę naukę pływania przez wrzucenie delikwenta do wody. Jak chce przeżyć, to musi nauczyć się pływać, bo przecież po to go wrzuciliśmy. W przypadku “Perfekcyjnej niedoskonałości” ten zabieg ma sens, bo potęguje wrażenie wyobcowania i odkrywania nowej rzeczywistości. To z kolei wcale nie jest takie proste, bo w świecie przedstawionym pojawia się nawet specyficzna gramatyka. Można twórczości Dukaja nie lubić, ale nie można mu odmówić talentu.

Ślepowidzenie
Ślepowidzenie/Wyd. MAG

“Ślepowidzenie” Peter Watts

Gdybym miał wskazać jedną współczesną książkę science fiction, która była mi najczęściej polecana, to palcem wytknąłbym “Ślepowidzenie” Petera Wattsa. Skoro tak, to nie mogę jej nie polecić dalej. Watts wziął na warsztat jeden z podstawowych motywów science fiction zaraz obok podróży gwiezdnych, czyli pierwszy kontakt. Jakby taki kontakt mógł wyglądać, co by się działo, gdybyśmy w końcu spotkali obcą cywilizacją? Nie będę się wdawać w szczegóły tego, co zrobił Watts, bo nie chcę psuć nikomu zabawy, ale mogę napisać, że postanowił rozbić w puch klasyczne podejście do tematu naszego pierwszego kontaktu. Jego książka to tzw. hard science fiction, czyli ten gatunek, który mocno stawia na naukę. Przez to nawet fani powieści fantastyczno-naukowych często sięgają po lżejsze historie. Wprawdzie nie uważam, że czytając hard science fiction powinniśmy czuć się lepsi, ale istnieje coś na wzór łatki, która przylgnęła do tego gatunku i nic nie można z tym zrobić. Oprócz nauki ciekawostką jest fakt, że w “Ślepowidzeniu” jednym z głównych bohaterów jest wampir. Zapytacie, co robi wampir w powieści science fiction, przecież to nie kolejna historia fantasy dla rozchwianych emocjonalnie nastolatek. To prawda, nie jest, bo Watts postanowił wyjaśnić istnienie wampirów oczywiście korzystając z nauki. Jak kochacie powieści, w których należne miejsce ma też filozofia i etyka, a do tego cenicie bohaterów, którzy nie są wycięci z płyty pilśniowej, to sięgajcie po “Ślepowidzenie”. Charles Stross o książce napisał tak:

“Ślepowidzenie” w genialny sposób na nowo definiuje historię o pierwszym kontakcie. U Petera Wattsa obcy nie są ani cudacznie przebranymi ludźmi, ani kompletnie niezrozumiałymi czarnymi monolitami – są czymś nowym, o wiele bardziej bulwersującym, zmuszającym nas do wyciągnięcia dość nieprzyjemnych wniosków co do natury świadomości. Gdy przestaniesz o tym myśleć, poczujesz ciarki na plecach! Gorąco polecam – to chyba najlepsza twarda s.f. z roku 2006.

“Accelerando” Charles Stross

Accelerando
Accelerandko/Wyd. MAG

Jak widzicie nie cytowałem Strossa przez przypadek. Chwaląc Wattsa sam ma na koncie powieść, którą warto sprawdzić. Zacznijmy jednak od pytania, czy wiecie, co to takiego technologiczna osobliwość? Ja na przykład nie wiedziałem, dlatego już wyjaśniam. Pojęcie to zostało stworzone, aby opisać hipotetyczną sytuację, w której poziom rozwoju technologii przekroczy zdolność ludzkiego pojmowania. Tak naprawdę opisuje ono sytuację, która nie jest nowa, to znaczy jest brana pod uwagę i przez pisarzy, i naukowców od bardzo dawna. Nie każdy chce się bawić w opisywanie tego, co jeszcze nie opisane, ale skoro ktoś jest pisarzem science fiction to czemu nie. Stross wyraźnie jest tym zafascynowany, bo w “Accelerando” prezentuje nam wydarzenia, które podzielone zostały na trzy okresy, a każdy kolejny prezentuje następne kroki rozwoju ludzkości z mocnym postawieniem na ekonomię. Dlatego też powieść nie ma jednego bohatera, a kilku. W pierwszej części poznajemy Manfreda, w drugiej jego córkę, a w trzecia syna. Choć w jego wypadku wypada napisać synów, bo to co poznamy to tylko jedna wersja tej postaci. Tytuł idealnie oddaje to, co się dzieje w książce, bo czytelnik obserwuje stopniowe przyśpieszanie rozwoju ludzkości aż do poziomów, które wykraczają poza wspomnianą zdolność pojmowania. Zmienia się u niego w zasadzie każda sfera naszego życia. Tak jak Watts chciał odpowiedzieć na pytanie, jak może wyglądać nasz pierwszy kontakt z obcą cywilizacją, tak Stross robi to samo z naszym życiem. Łatwo nie jest, ale warto zmierzyć się z powieściami takimi jak “Accelerando”.

Wojna starego człowieka
Wojna starego człowieka/Wyd. ISA

“Wojna starego człowieka” John Scalzi

Kiedy w latach 40. XX wieku pisarz mówił, że tworzy space operę, to jego koledzy po fachu patrzyli na niego z politowaniem. Gatunek uważany za ubogą krewną rasowego science fiction z czasem zdobył należne mu uznanie. I bardzo dobrze, bo utalentowany pisarz ze space opery potrafi uczynić prawdziwą perłę. Jeżeli dorzucimy do tego nawiązania do klasyków, to otrzymujemy “Wojnę starego człowieka”. John Scalzi potwierdza w pewnym sensie to, co napisałem we wstępie tekstu, że należy znać klasykę literatury tak samo, jak powinno się znać jej nowe wytwory. Co w takim razie oferuje autor w swojej książce? Historią o kosmicznych konfliktach, w których biorą udział mieszkańcy Ziemi w dobrym, starym stylu. Nasza planeta lata świetności ma już wprawdzie za sobą, ale nadal można wieść na niej spokojne życie. Rzecz w tym, że niektórzy emeryci wybierają trochę inną drogę. Wstępują w szeregi wojsk kolonialnych i w nagrodę otrzymują nowe ciała, z których korzystają w trakcie walki. Takim emerytem jest John Perry, który ma już na karku siedemdziesiąt pięć lat. Nie ma jednak zamiaru czekać aż zacznie robić pod siebie. Taki scenariusz nie jest dla niego. Z tego powodu zaciąga się do Kolonialnych Sił Obrony, otrzymuje nowe ciało i od tego momentu zaczyna się jego i nasza wielka przygoda w kosmosie. W “Wojnie starego człowieka” dostrzeżecie liczne nawiązania choćby do “Kawalerii kosmosu” Heinleina, ale i wielu innych pisarzy ze “starej gwardii”. To dobra rozrywka, a o to nam chyba chodzi, prawda?

“The Three-Body Problem (Trzy ciała)” Liu Cixin

The Three-Body Problem
The Three-Body Problem/Wyd. Tor Books

Ilu pisarzy science fiction z Chin znacie? Jeżeli nie znacie żadnego, co zupełnie zrozumiałe ze względu na ustrój Chin, to właśnie dzięki mnie poznajcie Liu Cixina. Na swoim koncie ma już Nagrodę Hugo, a w książce, która z tego, co się orientuję nie miała jeszcze polskiej premiery, stara się odpowiedzieć na pytanie, które w tym tekście już padło. Jak wygląda pierwszy kontakt z obcą rasą? Cixin podobnie jak Watts odpowiada na nie po swojemu, a dodatkowym elementem, który go wyróżnia jest fakt, że patrzy na wspominane pytanie z perspektywy mieszkańca jednego z największych i najbardziej ludnych krajów na świecie. Coś, co zaczyna się spokojnie, jak klasyczna historia z cyklu:

Dwóch naukowców nawiązało kontakt i co teraz?

Zmierza w kierunku gigantycznej intrygi. W grę wchodzi zarówno istnienie naszej rasy, jak i zmiana w postrzeganiu podstaw nauki, które przez stulecia wydawały się dla nas niezmienne – co wiąże się bezpośrednio z tytułem książki, bo “problem trzech ciał” to jedna z wersji problemu n-ciał:

Zagadnienie mechaniki klasycznej polegające na wyznaczeniu toru ruchów wszystkich ciał danego układu n ciał o danych masach, prędkościach i położeniach początkowych w oparciu o prawa ruchu i założenie, że ciała oddziałują ze sobą zgodnie z prawem grawitacji Newtona.

Z jednej strony autor oferuje soczyste naukowe wyjaśnienia, a z drugiej rzuca w nas rozwiązaniami jak z rasowego thrillera i podlewa to wszystkim kolejnymi pytaniami, które zahaczają o kwestie religijne. Powieść Cixina, która jest częścią trylogii, jest istotna dla literatury również z powodu tego, że przez wiele lat science fiction było uważane przez komunistyczne władze za gatunek demoralizujący, który nie był mile widziany na literackich salonach. Stąd “The Three-Body Problem” to kolejny dowód szybkości zmian zachodzących w Państwie Środka.

Kolejne pięć książek za jakiś czas. Jak macie swoje propozycje, to możecie je wpisywać w komentarzach, chętnie się z nimi zapoznam. Poprzednie odsłony poniżej:

[powerkit_button size=”md” style=”primary” block=”false” title=”Najlepsze książki science fiction – Cześć 1″ url=”https://lekturaobowiazkowa.pl/ksiazki/najlepsze-ksiazki-science-fiction-cz-1/” target=”_self” nofollow=”false”]

[powerkit_button size=”md” style=”primary” block=”false” title=”Najlepsze książki science fiction – Cześć 2″ url=”https://lekturaobowiazkowa.pl/ksiazki/ciemne-zwierciadlo-najlepsze-ksiazki-science-fiction-2/” target=”_self” nofollow=”false”]

[powerkit_button size=”md” style=”primary” block=”false” title=”Najlepsze książki science fiction – Cześć 3″ url=”https://lekturaobowiazkowa.pl/ksiazki/najlepsze-ksiazki-science-fiction-czesc-3/” target=”_self” nofollow=”false”]

[powerkit_button size=”md” style=”primary” block=”false” title=”Najlepsze książki science fiction – Cześć 4″ url=”https://lekturaobowiazkowa.pl/ksiazki/najlepsze-ksiazki-science-fiction-4/” target=”_self” nofollow=”false”]

[powerkit_button size=”md” style=”primary” block=”false” title=”Najlepsze książki science fiction – Cześć 5″ url=”https://lekturaobowiazkowa.pl/ksiazki/najlepsze-ksiazki-science-fiction-5/” target=”_self” nofollow=”false”]

[powerkit_button size=”md” style=”primary” block=”false” title=”Najlepsze książki science fiction – Cześć 7″ url=”https://lekturaobowiazkowa.pl/ksiazki/najlepsze-ksiazki-science-fiction-7/” target=”_self” nofollow=”false”]

[powerkit_button size=”md” style=”primary” block=”false” title=”Najlepsze książki science fiction – Cześć 8″ url=”https://lekturaobowiazkowa.pl/ksiazki/najlepsze-ksiazki-science-fiction-czesc-8/” target=”_self” nofollow=”false”]

[powerkit_button size=”md” style=”primary” block=”false” title=”Najlepsze książki science fiction – Część 9″ url=”https://lekturaobowiazkowa.pl/ksiazki/najlepsze-ksiazki-science-fiction-9/” target=”_self” nofollow=”false”]

[powerkit_button size=”md” style=”primary” block=”false” title=”Najlepsze książki science fiction – Cześć 10″ url=”https://lekturaobowiazkowa.pl/ksiazki/przez-ciemne-zwierciadlo-czyli-najlepsze-ksiazki-science-fiction-10/” target=”_self” nofollow=”false”]

Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed

Logotyp na górze przeniesie Cię na stronę główną. Poniżej znajdziesz konta w serwisach, w których możesz mnie obserwować. Miło mi, że poświęcasz swój cenny czas na obcowanie z tym, co przygotowałem.

More Stories
Tauriel
Silna kobieta w filmie jest bezużyteczna