Steampunk – z czym to się je?

Słyszałeś o steampunku, ale nie wiesz co to jest. Przez chwilę myślałeś o tym, że może mógłbyś coś przeczytać, ale cholera wie za jakie książki się zabrać. Potem znowu sobie przypomniałeś, że w sumie to nawet nie wiesz o co w tym wszystkim chodzi? Czy to w ogóle warte uwagi i czy nie ma po tym jakiejś wysypki. Bo cholera wie. Może jest. A potem trafiłeś do mnie i już wiesz. Chyba.

Skąd się steampunk wziął?

Jeżeli gdzieś mamy szukać korzeni steampunku, to powinniśmy ich szukać w literaturze fantasy. W końcu często to, co można przeczytać na kartach steampunkowych opowieści wykorzystuje motywy znane z historii o elfach ganiających za krasnoludami. Albo odwrotnie lub w ogóle inaczej. Choć przy okazji całego steampunku do worka z fantasy wrzucić nie można, w sumie to nawet chyba nie powinno się tego robić. No dobrze, to czym ten nieszczęsny stempunk jest? W skrócie jest to coś, co można ująć w ramy zgrabnego terminu, którym jest fikcja spekulatywna. Choć za prekursorów gatunku niektórzy uważają takich pisarzy jak:

  • Juliusz Verne,
  • Mary Shelley,
  • H.G. Wells,

To błędem jest uznanie, że faktycznie to autorzy nurtu steampunk – nawet bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo wczesnego. Wszystko przez to, że u źródeł steampunku leży nie tyle opisywanie przyszłości, co poniekąd robili wspominani autorzy, co próba innego przedstawienia przeszłości w alternatywnej dla nas rzeczywistości. Gdyby ktoś się uparł, to jeżeli już musi wskazywać na konkretnych pisarzy, którzy nurt zapoczątkowali to może wskazać np. na Michaela Moorcocka. Jego cykl o Oswaldzie Bastable’u można wpisać na listę powieści, które mocno wpłynęły na cały nurt. Swoją drogą muszę kiedyś napisać więcej o Moorcocku, bo to wyjątkowy gagatek wśród pisarzy. Na literaturę i jej charakter wpływała też nauka, w szczególności teorie zrodzone w czasach rewolucji przemysłowej, sztuka jak choćby obrazy Remediosa Varo czy seriale. Jak to zwykle bywa do kotła trafiały kolejne składniki, a ostatecznie wyszła z tego całkiem smaczna zupa.

Eleganckie panie i dystyngowani panowie

Kiedy pisarz bierze się za powieść i stwierdza, że będzie to czystej wody steampunk, to najczęściej świat przedstawiony przypomina XIX wiek w Anglii. Powodów tego jest kilka. Tym najważniejszym jest to, że to właśnie w wiktoriańskiej Anglii dokonywała się wspomniana rewolucja przemysłowa, a dodatkowo rodziła się klasyczna literatura fantastyczna. To wtedy też powstawały teorie naukowe, które bardzo często pozostały tylko teoriami, ale w świecie steampunku wydają się zyskiwać drugie życie. Dodatkowo niezwykle istotne dla gatunku jest to, że jest mocno związany ze sztuką. To z kolei sprawia, że to jak wygląda świat staje się niezwykle ważne i znajduje odbicie nie tylko w treści książek, ale i stylu życia tych, którzy owe książki czytają. Choć tematu pań bawiących się w cosplay poruszać nie chcę, bo mierzi mnie zbytnie rozerotyzowanie, w które wiele z modelek wpada.

Liga niezwykłych dżentelmanów
Liga niezwykłych dżentelmenów choć jest tam sporo pań/Fot. Fragment okładki pierwszego tomu komiksu

Niektórzy traktują steampunk z pogardą, jako literaturę gorszego sortu, w której więcej wagi przykłada się do wyglądu świątyni niż do boga. W czym jest odrobina racji, ale wynika to z tego, że to jest po prostu istotny element gatunku, jego wyróżnik, który dodatkowo pozwala na wyjątkową elastyczność w trakcie wykorzystywania znanych motywów na własny użytek. Steampunk jest bowiem bardzo pojemny i przyjazny w zasadzie wszystkiemu, co przyjdzie Wam do głowy. Chcecie napisać historię przygód Indiany Jonesa w alternatywnej rzeczywistości wieku pary? Nie ma sprawy. Superbohaterowie? Nie ma problemu – “Gotham w świetle lamp gazowych” kłania się niezwykle nisko. Klasyczne powieści Dumasa o dzielnych Muszkieterach? Proszę bardzo. Jego przyjazność dla twórcy znajduje swoje odbicie na przykład w kinie, gdzie rzeczeni Muszkieterowie doczekali się szalonej wersji przygód wyreżyserowanej Paula W.S. Andersona. Szalonej, niezbyt udanej, ale przy okazji podczerpującej ze steampunku co bardziej pasujące reżyserowi elementy.

I tak jak spokojnie przeżyje bez magii – która nie jest tam potrzebna, ale zdarzają się tytuły, w których zgrabnie ją wykorzystano czego najlepszym przykładem jest “Arcanum” – tak nie przeżyje już bez pary. Ta jest siłą napędową cywilizacji i całego gatunku, co znowu jest bezpośrednim nawiązaniem do historii przemysłu. Wszak to dzięki parze wjechaliśmy w przyszłość.

Jak wpaść do niszy?

Steampunk jest niszowy, ale przy okazji wspominanej elastyczności sprawia, że często się z nim stykamy nawet o tym nie wiedząc. Pojawia się w grach, filmach animowanych, czy komiksach. Jednak ciągle podstawą jest “twarda” literatura. Z niej można wyłuskać kilka tytułów, po które warto sięgnąć na początek. Od czego zacząć?

Propozycja numer 1 – William Gibson i Bruce Sterling “Maszyna różnicowa” 

Charles Babbage
Charles, Charles Babbage/Fot. Domena publiczna

Gibson oprócz tego, że usypał podwaliny pod cyberpunk uznał, że dobrze jest być punkiem i postawił już nie na cyber, a na steampunk. Napisana wspólnie z Brucem Sterlingiem książka to nic innego jak najważniejsza dla całego gatunku pozycja. Autorzy nakreślili w niej zasady, którymi po nich kierują się kolejne pokolenia pisarzy. Za punkt zwrotny fabuły przyjęli wynalezienie przez Charlesa Babbage’a maszyny, którą można przyrównać do komputera. Od tej pory nic już nie jest takie jak dawniej. Oczywiście Babbage nie jest wymysłem pisarzy. To jak najbardziej prawdziwa postać. Uważany za ojca informatyki spędził większą część życia właśnie na próbach zbudowania swojej maszyny. Nie udało mu się, a działający egzemplarz powstał dopiero na początku lat 90. XX wieku. W “Maszynie różnicowej” możemy puścić wodze fantazji i wyobrazić sobie, co by było gdyby Babbage jednak swój wynalazek zbudował.

Propozycja numer 2 – Michael Moorcock “The Warlord of the Air”

Dla fanów wykopalisk. Wspominany w tekście Moorcock uważany jest za jednego z prekursorów gatunku, a skoro tak, to może warto się zapoznać z tym, co napisał. A napisał sporo z czego Was najbardziej powinna interesować trylogia, której bohaterem jest Oswald Bastable. Brytyjski żołnierz, który trafił do alternatywnej wersji XX-wiecznej Europy, w której nigdy nie doszło do wybuchu I wojny światowej. Wojny nie było, ale jest za to dużo pary. Bardzo dużo pary.

Propozycja numer 3 – Phillip Pullman “Mroczne materie”

Pullman postanowił zaszaleć i stworzył całe uniwersum, w którym znajdziecie wiele równoległych światów. Wielką wojnę, trochę religii, filozofii, rozważania o bogu – to przy okazji religii – naukę i teorie, które pobudzają wyobraźnię. Czego w tych książkach nie ma – książkach, bo to trylogia – pancerne niedźwiedzie, wiedźmy, manifestacje ludzkiej duszy, statki kierowane siłą myśli. Jest tego dużo i choć można się sprzeczać czy to na pewno klasyczny steampunk, to chyba nawet lepiej, że u Pullmana spotyka się wiele gatunków i pomysłów, bo dzięki temu większa liczba czytelników w ogóle sięgnie po jego książki.

 

Propozycja numer 4 – Jeff VanderMeer, Ann VanderMeer “Steampunk”

Antologia, która prezentuje 15 tekstów wyczerpujących temat steampunku. Choć chciałbym napisać, że wszystkie są tak samo dobrego, to w rzeczywistości warto sięgnąć po ten tytuł dla kilku z nich. Przede wszystkim dla:

  • “Siedemdziesięciu dwóch liter” Teda Chianga – to nazwisko radzę zapamiętać, bo Chiang to naprawdę interesujący autor. Opowiadanie traktuje o genetyce. Oczywiście “napędzanej” parą.
  • “Klub Księżycowego Ogrodnictwa” Molly Brown – dowiecie się, co może się stać, gdy pojawia się problem z wyborem kapelusza.
  • “Maszyny Lorda Kelvina” Jamesa P. Blaylocka – motyw z wehikułem czasu zawsze na czasie.

Jest tam niestety też kilka takich, które lepiej omijać szerokim łukiem najlepiej rzucając za siebie ciężkimi przedmiotami, ale przeczytajcie sami i oceńcie.

Propozycja numer 5 – China Miéville “Dworzec Perdido” 

Steampunk cosplay
Cosplay nie musi świecić cycem, aby być dobry/Fot. Andrey Kiselev

Trochę w tym fantasy, trochę steampunku. Ciekawe połączenie, które może się podobać. Dlaczego warto przeczytać napisał Jacek Dukaj, a skoro Dukaj już napisał, to ja go po prostu zacytuję:

To mocna, buzująca energią i pomysłami powieść, dowód świeżej, oryginalnej wyobraźni, która nie uznaje ograniczeń ni autorytetów. Wśród mistrzów i źródeł inspiracji China Mieville wymienia, obok Philipa Dicka, Michała Bułhakowa i Franza Kafki, także daleko mniej znanych na Zachodzie Polaków: Bruno Schulza i Stefana Grabińskiego. I rzeczywiście, widać to w jego prozie. Kogo znużyły powtarzane w nieskończoność schematy fantasy tolkienowskiej i tęskni do światów naprawdę innych, niepodobnych do niczego, co zna, powinien odwiedzić Nowe Crobuzon China Mieville’a – tędy prowadzi droga do fantastyki XXI wieku.

Ładnie mu przysłodził prawda?

Propozycja 6 “bonusowa” – Alan Moore i Kevin O’Neill “Liga niezwykłych dżentelmenów”

Wprawdzie to nie książka, ale ta seria komiksów, to czysta rozrywka, która przy okazji mocno czerpie ze steampunku. Pomysł obu panów był prosty. Oto grupa ikon kultury popularnej staje ramię w ramię do walki z zagrożeniami, z którymi tylko oni mogą sobie poradzić. Ludzie tacy jak my to zwykłe pierdoły, więc muszą nas ratować m.in.:

  • Kapitan Nemo,
  • Allan Quatermain,
  • Dr. Henry Jekyll i jego dobrze ułożony Mr. Edward Hyde,
  • Fantômas.

Dzieje się i co najważniejsze cała seria jest dostępna po polsku. Wprawdzie nie wszystkie dzieją się w XIX wieku, ale i tak uznałem, że warto ten tytuł wspomnieć. Jest po prostu bardzo dobry.

To tyle ode mnie. Mam nadzieję, że w minimalnym stopniu przybliżyłem Wam czym jest steampunk. Na koniec ważna uwaga, bo czasami słyszałem, że seria “BioShock” to steampunk. No więc nie, to jest dieselpunk. W zasadzie wszystko, co wpada w lata 50. XX wieku przestaje być steampunkiem i staje się dieselpunkiem. Silniki parowe zastępują te spalinowe, ale to już temat na inny tekst.

Przeczytaj:

[button color=”white” size=”normal” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”https://lekturaobowiazkowa.pl/ksiazki/najlepsze-sagi-fantasy-cz-1/”]Najlepsze sagi fantasy[/button] [button color=”white” size=”normal” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”https://lekturaobowiazkowa.pl/ksiazki/slynni-pisarze-i-seks/”]Pisarze i seks[/button]