5 aktorów, którzy powinni zagrać Spider-Mana

Wiemy już, że Spider-Man wraca do domu. Wiemy też, że w Petera Parkera w nowym rozdaniu jego przygód nie wcieli się Andrew Garfield. Nie odsądzam filmów z Garfieldem od czci i wiary, bo zwyczajnie wolę je od tych, w których płakał Tobey Maguire. Choć będzie mi tego aktora w roli Parkera brakować, to wydaje mi się, że Marvel ze swoim nosem do castingów może zafundować nam solidnego kandydata do roli jednego z najbardziej lubianych bohaterów całego komiksowego uniwersum. Nim jednak połączone siły Marvela, Disneya i Sony ogłoszą, kto zostanie obdarzony pajęczymi zmysłami postanowiłem wyselekcjonować pięć nazwisk, którą później prześlę do Kevina Feige’a i powiem mu:

Wybieraj Kevin. To moje typy, czyli jedyni słuszni kandydaci. Jak wybierzesz kogoś spoza listy, to ujawnię nagrania jak chciałeś zrobić z Thanosa czarnoskórą kobietę. I całe MCU chuj bombki strzeli.

W takim razie Kevin nie ma wyjścia i musi mnie posłuchać. Jakich aktorów powinien wziąć pod uwagę, gdy będzie planować obsadzenie roli Parkera?

1. Jack O’Connell

Lubię gościa. Bardzo go lubię. Ma w sobie młodzieńczy bunt, który objawia się tym, że jak spojrzycie na jego dotychczasowe role to z reguły gra wkurwionych nastolatków. Byłby z niego taki Parker z pazurem, który potrafi przywalić, ale i rzucić suchym żartem w trakcie walki. Kamera O’Connella kocha, a na ekranie daje z siebie maksimum. Gdybym miał polecić jeden film, w którym skradł mi wątrobę to stawiam na “Starred Up” – był na liście najlepszych filmów 2014, tej jedynej prawilnej, bo mojej. O’Connell jest utalentowany i powoli wspina się po szczeblach kariery dostając coraz większe role. Ma tylko jeden problem – dla mnie to nie jest problem, ale znajdą się oszołomy, dla których to już niestety będzie czymś strasznym – jest Anglikiem. Peter Parker z angielskim akcentem? Count me in!

I’m Here To Kick Ass And Chew Bubblegum!

2. Miles Teller

“Whiplash” ma dwa bardzo mocne punkty. J.K. Simmonsa i Milesa Tellera właśnie. Wiem, że są kobiety, które wzdychają na jego widok. Wiem, że już pojawili się na świecie faceci, którzy mu zazdroszczą i chcą być Milesem Tellerem. Wiem też, że są ludzie, którzy myślą, że jak przed lustrem powiedzą siedem razy Miles Teller, a następnie spluną przez lewe ramię, to w pokoju pojawi się Groot. Kolejny reprezentant młodego pokolenia aktorów, którzy coraz głośniej pukają do ekstraklasy. Za jego wyborem przemawia to, że Marvel lubi obsadzać aktorów, którzy są na fali wznoszącej, ale nie są jeszcze wielkimi gwiazdami – są oczywiście wyjątki, ale te najbardziej trafione castingi to często właśnie takie wybory. Teller jest więc idealny. Właśnie zagrał w głośnym filmie. Zagrał dobrze, a dodatkowo zbudował wystarczającą reputację i rozpoznawalność, aby dać mu szansę jako Parker. Tak, wiem, że gra Reeda Richardsa w “Fantastic Four”, ale przecież F4 #nikogo, więc czemu się tym przejmować?

Wiecie, że on naprawdę potrafi grać na perkusji?

3. Eddie Redmayne

Boże, jak ten chłopak potrafi dobrze grać. Jest przy tym kolejnym aktorem, który wbija się do ligi dla dorosłych i zdecydowanie jest w stanie przyciągnąć do kin odpowiednią rzeszę fanów. Tak jak O’Connell nadaje się do roli zadziornego Parkera, tak Redmayne ma w sobie coś z nerda. Wydaje mi się, że byłby w stanie wykreować taką wersję Parkera na jaką wielu z nas czeka, a której jak na razie bliżej był Garfield. Parker w tej całej swoje wesołkowatości i gapowatości jest skomplikowanym bohaterem, który dźwiga na swoich barkach odpowiedzialność – słowo klucz – a humor i dobra zabawa to tylko dodatkowa maska, za którą się ukrywa. Wspominałem już, że jest zajebistym aktorem i lubi się wygłupiać?

Eddie zniszczyłby system.

4. Emily Blunt

To propozycja dla wszystkich krzyczących w sieci, że jakiś bohater nie może być czarny, żółty, zielony, kobietą, Żydem, kosmitą, mieć czterech rąk, nie mieć nogi albo i głowy. To dla Was. Czemu nie zaszaleć? Czemu nie pokazać światu kobiecego wcielenia Spider-Mana? Emily Blunt wydaje się idealną kandydatką. Twarda babka, która potrafi grać, a nie tylko ładnie wyglądać na ekranie – słyszysz mnie Megan? – a mimo tego, że nawet się nie stara to i tak dobrze na tym ekranie wygląda. Emily Blunt dodaje każdemu filmowi +10 do wzdychania całej sali kinowej, gdy tylko pojawia się ekranie. Jak nie widzieliście jak radzi sobie w filmach akcji, to znaczy, że nie znacie się na kinie i przegraliście życie. Emily Blunt na prezydenta! Rafał na Twitterze zwrócił mi uwagę na to, że szkoda marnować Blunt na rolę Spider-Mana. Taka ładna, a 3/4 filmu biegałaby w masce. Choć pewnie i tak bym oglądał.

Whateva maaaan!

5. Donald Glover

Skoro jesteśmy już przy szaleństwach, to czemu nie postawić na dojrzałą wersję Milesa Moralesa? Donald Glover ma wszystkie atrybuty, które czynią z niego idealnego kandydata. Jest zabawny, inteligentny, jest fanem Spider-Mana i powtórzę to kolejny raz, bo to ważna cecha, potrafi grać. No i rapuje:

 

Kiedy Sony szukało nowego aktora do roli Parkera Glover mocno promował pomysł, aby to właśnie on został nowym Pająkiem. Co było do przewidzenia Sony postawiło na bezpieczny wybór i młodego aktora, którego kochają nastolatki. Niestety przeciwko kandydaturze Glovera przemawia kilka rzeczy:

  • Jest trochę za stary – ma 31 lat, a pewnie szukają kogoś młodszego.
  • Może zagrać Milesa Moralesa, ale wątpię, aby Marvel chciał postawić na to wcielenie Pająka.

Z drugiej strony te dwie wymienione rzeczy są mało istotne z mojego punktu widzenia, bo liczy się to, że to utalentowany gość, który kocha postać i wiele razy udowadniał, że nie jest z pierwszej lepszej łapanki.

Boję się, że tak to właśnie się skończy w jego wypadku.

Tak to wygląda z mojej perspektywy. Teraz wszystko zależy do Ciebie Kevin. Pamiętaj o nagraniach. Pozdrawiam.

  • Emily Blunt – jestem za! Genialny pomysł! Ale w takim wypadku nie chcę myśleć, kto byłby Mary Jane.

    • Prawda, że zajebisty koncept? Z Mary Jane muszę się zastanowić 🙂 Ale wiem, kto nadaje się do roli Venoma. Ryan Kwanten – gość jest psychofanem Eddiego Brocka i całkiem dobrym aktorem.

      • No zarąbisty! A co do Venoma chciałbym zobaczyć tę postać w stylu McConnaughey w Dallas Buyers Club 🙂

        • Gadającą o życiu, śmierci i sensie wszystkiego? W sumie Venom miał taki okres refleksji, ale nie trwał zbyt długo 🙂 No i chciałbym w końcu zobaczyć w filmie Carnage. Tylko wtedy o PG-13 może być ciężko.

          • PG-13 jest passe. Ale taki refleksyjny McConnaughey byłby rewelacyjny. Może nawet bardziej TruDetektywowy 😀

      • Marek

        który zagrał już Eddiego 🙂

        https://www.youtube.com/watch?v=7YDYL6oECjU

  • Danio

    Moja 5:
    5. Vin Diesel
    4. Mads Mikkelsen
    3. Keanu Reeves
    2. Keanu Reeves
    1. młody Marlon Brando w CGI

    A tak naprawdę ten głupi komentarz to tylko pretekst by napisać – super blog! Nie komentuję bo przeważnie nie mam nic mądrego do powiedzenia, ale czyta się naprawdę świetnie. Najbardziej lubię te przedstawiające sylwetki różnych popkulturalnych twórców np. ten o narkotykach czy alfabet Philipa K. Dicka. Pisz tak dalej, dzięki! 😉

    • Dobra piątka 😉 Szczególnie młody Brando w CGI mi się podoba. Dzięki za miłe słowa. Postaram się sprostać oczekiwaniom!

  • Marek Buklarewicz

    gdzie jest sonda! głosowałbym.

  • Jak bardzo chciałbym zobaczyć w tej roli Glovera (tak doskonale pasuje!), to jednak będzie to zbyt duże odejście od, cóż, pierwowzoru. Dalej ubolewam nad utraceniem Garfielda, bo nawet gdy nad jakością filmową można było sie sprzeczać, tak jednak Andrew uchwycił sucharowy klimat spider-manowej animacji, co jest dla mnie wielkim plusem. Oczywiście gdy znajdą teraz lepszego następcę to płakać nie będę.

    • No właśnie. Użyłeś słowa klucza. Pierwowzór. Przez to, że tak często porównujemy coś do pierwowzoru rezygnujemy z czegoś, co jest lepsze, ale jakiś wewnętrzny głosik mówi, aby tego nie zmieniać. Glover byłby świetnym Pająkiem, to prawda. I szkoda, że pewnie nic z tego nie wyjdzie 🙁

      Co do Andrew to dokładnie o tą wspomnianą suchość chodzi w tej postaci. Choć osobiście uważam, że o ile udało mu się uchwycić klimat Spidera wesołka, to nie radził sobie tak dobrze ze Spiderem przytłoczonym odpowiedzialnością. Nie kupiłem jego smutku i bólu, którego Parker ma w sobie sporo.

      • Bardzo możliwe. Zresztą muszę sobie zrobić bolesny maraton i obejrzeć wszystkie powstałe części, żeby porównać i wychwycić co lepsze i gorsze (SM2, SM3, TASM2) momenty.

  • Emily Blunt na Pajęczaka, którego kino nie potrafi uśmiercić jest mi zwyczajnie szkoda. Zwłaszcza, że to moja idealna Carol Danvers albo Mera 😉

  • Czytało się stare komiksy TM-Semic i listy do Spider-Arka. To był Spider-Arek? Dobrze pamiętam?