Jak oglądać MCU
Chronologia MCU

Chronologia wydarzeń MCU, czyli jeżeli jesteś mną, to oglądasz wszystko chronologicznie

Nie pamiętam, kiedy dotarło do mnie, że jestem chory. Muszę być skoro przed premierą “Avengers: Infinity War” lub jak wolicie polskie tytuły “Avengers: Wojna bez granic” uznałem, że przypomnę sobie filmy z MCU. Łącznie to chyba jakieś cztery czy pięć dni oglądania, gdyby ktoś tylko oglądał. Zamiast pić, jeść, spać. Jak tamagotchi. W końcu po co nam życie. Prawda?

Oczywiście nie chodziło o to, aby je obejrzeć tak, jak oglądałem je za pierwszym razem. Uznałem bowiem, że tym razem będę kierować się chronologią wydarzeń. Chronologią MCU. W końcu filmy czy seriale w oderwaniu od dat produkcji prezentują nam pewną chronologię wydarzeń. Kiedy Marvel zaczynał swój ogromny projekt był rok 2008. Rok, w którym świat przypomniał sobie, że jest ktoś taki jaki Robert Downey Jr.. Nie zrozumcie mnie źle, fani kina wiedzieli kim jest, ale przed tym, gdy okazało się, że jest inkarnacją Tony’ego Starka, nie był to aktor o “zasięgu globalnym”. Diabelnie utalentowany, charyzmatyczny, ale przy okazji dręczony przez swoje demony – czytaj na przykład narkotyki. Bez na przykład. Świat przypomniał sobie nie tylko o aktorze, ale pewnie i dowiedział się, kim jest Iron Man. W końcu nigdy nie była to pierwszoplanowa postać ze stajni Domu Pomysłów. MCU to zmieniło. Nagle okazało się, że nawet nie mając do dyspozycji swoich prawdziwych gwiazd znanych z kart komiksów może zbudować coś czego wcześniej nie widzieliśmy.

No dobrze, ale jak to się ma do tematu tego tekstu? Pewnie nijak, ale musiałem to napisać. Dodatkowo nim przejdziecie dalej warto zaznaczyć kilka innych rzeczy:

  • Żeby obejrzeć “Avengers: Infinity War” nie musicie oglądać niczego, co pojawiło się wcześniej. Naprawdę. To jest film, w którym po ekranie będą wesoło pomykać postacie znane z komiksów.
  • Nawet jak się ktoś uprze, że coś obejrzy z tej listy, to nie musi oglądać wszystkiego.
  • Poniższa lista jest dla prawdziwych twardzieli, którzy są w stanie przełknąć nawet takie wynalazki, jak “Inhumans”, nie mam serca tego polecać, ale dla kronikarskiego obowiązku musi się i to pojawić.
  • W końcu, traktujcie to jako ciekawostkę. Efekt tego, że zacząłem się zastanawiać, jak wszystko powinno zostać ułożone. No i jest.

Chronologia w pełnej krasie

Całość podzielona jest na fazy. Tak jak podzielił wszystko Marvel. W niektórych miejscach dodam coś od siebie. Czujcie się ostrzeżeni.

Faza 1

  • “Kapitan Ameryka: Pierwsze Starcie” – lubię ten film. Nie jest wybitny, ale może wspomniana sympatia, to działanie tzw. efektu Hugo Weavinga. Po prostu dobrze mi się go ogląda. No i bohaterem jest Kapitan Ameryka. To istotne, bo ostatnio odkryłem, że jednak jestem w drużynie Kapitana.
  • “Agentka Carter” – sezon 1
  • “Agentka Carter” – sezon 2
  • “Agentka Carter” – one-shot, który znalazł się w wydaniu “Iron Mana 3”
  • “Iron Man”
  • “Iron Man 2”
  • “The Incredible Hulk” – z początku żałowałem, że Norton pojawia się tylko w tym filmie, ale teraz, po latach, gdy sam jestem dziadkiem, mogę powiedzieć, że nigdy nie lubiłem Werther’s Original. Za to lubię Marka Ruffalo.

Hulk - tapeta

  • “Konsultant” – one-shot z “Thora”
  •  “Ciekawa rzecz spotkała nas przy młocie Thora” – one-shot z wydania “Kapitan Ameryka: Pierwsze Starcie”
  • “Thor”
  • “Avengers” – obejrzałem ten film, trzy czy cztery razy. Nadal bardzo dobry.
  • “Przedmiot 47” – one-shot z “Avengers”

Faza 2

  • “Iron Man 3” – łącznie mam za sobą trzy seanse tego filmu. Pierwsze dwa wspominam tak, że po wszystkim zadałem sobie pytanie, co tu się w zasadzie wydarzyło? Byłem potwornie zawiedziony. Tymczasem za trzecim razem bawiłem się najlepiej. To ciągle jest film w kategoriach “może być”, ale przynajmniej nie zasnąłem jak za drugim razem. No i chyba zrozumiałem, co chciał osiągnąć Shane Black. Spróbował nas oderwać od międzygalaktycznych starć i pokazać bohatera przestraszonego, wątpiącego. Przy okazji okrasił wszystko zjadliwymi dialogami. Bez startu wprawdzie do jego wcześniejszych produkcji pokroju “Ostatniego skauta” czy “Zabójczej broni”, ale gdzieś tam słychać, że to Black.
  • “All Hail the King” – one-shot z “Thor: Mroczny świat”
  • “Agenci Tarczy” – sezon 1., epizody 1-7
  • “Thor: Mroczny świat” – nadal straszna nuda i irytująca Jane Foster
  • “Agenci Tarczy” – sezon 1., epizody 8-16
  • “Kapitan Ameryka: Zimowy żołnierz” – no co ja mogę napisać oprócz tego, że bracia Russo wpadli do MCU wywalając drzwi. Razem z futryną. Kapitalne sceny akcji, dobrze prowadzona intryga. Lepsze niż wiele filmów szpiegowskich, w których nie pojawia się Cap. No i jest Zimowy żołnierz.
  • “Agenci Tarczy” – sezon 1., epizody 17-22.
  • “Strażnicy Galaktyki” – ciągle bawią. Może nie tak jak za pierwszym razem, ale mimo wszystko pod względem jakości to kapitalna rzecz.
Strażnicy Galaktyki 2
Strażnicy Galaktyki/Materiały prasowe Marvel/Disney
  • “Strażnicy Galaktyki 2” – jeszcze raz to samo. Nie wyszło już tak dobrze, jak wcześniej. Więcej dowiecie się z tego miejsca.
  • “Daredevil” – pierwszy sezon. Najlepszy sezon w historii seriali MCU. Nadal.
  • “Agenci Tarczy” – sezon 2., epizody 1-10
  • “Jessica Jones” – sezon 1 – ją też lubię. Mimo wszystkich jej wad.
  • “Agenci Tarczy” – sezon 2., epizody 11-19
  • “Avengers: Czas Ultrona” – nie wiem, co mam myśleć o tym filmie. Po seansie w kinie byłem zawiedziony. Teraz? Chyba już nie jestem, ale wyraźnie coś się tutaj nie udało. Co? Nie wiem, ale Wy pewnie wiecie lepiej.
Avengers Age of Ultron
Być albo nie być?
  • “Agenci Tarczy” – sezon 2., epizody 20-22
  • “Daredevil” – sezon 2., epizody 1-4
  • “Luke Cage” – sezon 1., epizody 1-4
  • “Daredevil” – sezon 2., epizody 5-11
  • “Luke Cage” – sezon 1., epizody 5-8
  • “Daredevil” – sezon 2., epizody 12-13
  • “Luke Cage” – sezon 1., epizody 9-13
  • “Ant-Man” – nie wierzyłem w ten film. W sensie, że się uda. Choć lubię Paula Rudda, to mimo wszystko myślałem, że to będzie ten projekt, na którym Marvel się po prostu wyłoży. Nie wyłożył się. Mało tego. Biorąc pod uwagę jakość i przyjemność z oglądania, to ich autorskie heist movie plasuje się w czołówce wszystkich filmów. Zdecydowanie trzeba obejrzeć.
  • “Agenci Tarczy” – sezon 4., epizody 1-10

Faza 3

  • “Agenci Tarczy” – sezon 3., epizody 11-19
  • “Iron Fist” – sezon 1. Tak jak lubię Danny’ego, tak nie mogę wybaczyć twórcom tego, co zrobili z serialem i postacią. Pomijam, że wszystko wygląda jak kiepski żart. Najważniejsze jest to, że to jest po prostu nudne. Poważnie. Nic nas nie obchodzi. Mnie na pewno.
  • “Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów” – bracia Russo strikes back. I znowu jest świetnie, i znowu jest pysznie, i znowu serwują nam jeden z tych filmów, które po prostu trzeba obejrzeć.

  • “Agenci Tarczy” – sezon 3., epizody 20-22
  • “The Defenders” – niby lepiej niż “Iron Fist”, ale ciągle wieje nudą.
  • “Agenci Tarczy” – sezon 4., epizody 1-6
  • “Doctor Strange” – może być. Paradoksalnie okazało się, że Strange błyszczy nie w swoim solowym filmie, ale na gościnnych występach.
  • “Thor: Ragnarok” – najlepszy Thor. Te kolory, te dowcipy, ten Korg. W kategoriach kina rozrywkowego wszystko tutaj się zgadza. Taika Waititi zrobił z Thorem to samo, co wcześniej James Gunn ze Strażnikami.

  • “Agenci Tarczy” – sezon 4., epizody 7-8
  • “Agenci Tarczy: Slingshot” – sezon 1., epizody 1-6
  • “Agenci Tarczy” – sezon 4., epizody 9-22
  • “Spider-Man: Wdomowstąpienie” – wreszcie powstał film godny jednej z najpopularniejszych postaci w historii wydawnictwa i komików w ogóle. Tom Holland jest bezbłędny.
  • “Czarna Pantera” – Wakanda forever! Coś pięknego pod względem kreacji świata przedstawionego. Zasłużony sukces w box office
  • “Inhumans” – sezon 1 – przejdźmy dalej. Nie ma tu czego oglądać
  • “Punisher” – sezon 1. Zwyżka serialowej formy. Warto.
  • “Runaways” – sezon 1. Serial, którego oglądanie sprawiało mi sporo przyjemności. Niezła adaptacja komiksu, interesujące postacie i to, że całość skupia się mimo wszystko na kwestiach dojrzewania i relacjach między postaciami.
Runaways
Fot. Hulu
  • “Agenci Tarczy” – sezon 5., epizody 1-10
  • “Jessica Jones” – sezon 2., jeszcze nie obejrzałem, gdy to wszystko piszę
  • “Agenci Tarczy” – sezon 5., epizody 11-19
  • “Avengers: Wojna bez granic” – bracia Russo podołali. Nie chodzi o to, że to najlepszy film w historii MCU. Nie jest nim. Biorąc jednak pod uwagę to, jak wiele postaci się w nim pojawia, ile jest wątków oraz fakt, że trzeba to wszystko trzymać w ryzach, to jest wydarzenie bez precedensu. Cały seans siedziałem na krawędzi fotela. Zmęczył mnie, ale wspominam to jak coś wyjątkowego. To tutaj Doktor Strange jest kapitalny, a Thor jeszcze lepszy.

I to tyle z tego, co jest dostępne. Dlatego warto jeszcze dodać to, co przed nami. Tutaj też się dzieje, choć do końca jeszcze nie wiemy, jak wszystko wpisze się w chronologię wydarzeń całego MCU.

Ant-Man i Osa
Plakacik
  • “Cloak and Dagger” – sezon 1. Premiera 7 czerwca
  • “Luke Cage” – sezon 2. Premiera 22 czerwca
  • “Ant-Man i Osa” – premiera 6 lipca. Jest spora szansa, że znowu dostaniemy jeden z tych tytułów, które będą się pojawiać na listach pozycji koniecznie do sprawdzenia z MCU.
  • “Daredevil” – sezon 3., który podobno ma się pojawić w 2018
  • “Iron Fist” – sezon 2., boję się, jestem przerażony. Być może nawet nie obejrzę.
  • “Punisher” – sezon 2. Tu jestem spokojniejszy.
  • “Runaways” – sezon 2. Czekam.
  • “Kapitan Marvel” – premiera w 8 marca 2019. Postać będzie kluczowa dla kolejnego filmu z Avengers w roli głównej. Dodatkowo będzie istotna dla całego MCU po wydarzeniach z wspomnianej produkcji, która pokaże nam co się wydarzyło po “Wojnie bez granic”. Czekajcie, bo warto.
  • “Avengers” – premiera 26 kwietnia 2019. Nie wiem, co tu się wydarzy, ale odliczam już dni do premiery.
  • “Spider-Man” – sequel, którego premiera ma nastąpić 5 lipca 2019. Przynajmniej na razie. Liczę na to, że pojawi się w nim Venom (choć wszystko wskazuje na to, że sam “Venom” z Tomem Hardym w roli głównej nie jest częścią MCU).
  • “Strażnicy Galaktyki 3” – ostatni film ze Strażnikami w reżyserii Jamesa Gunna. Podobno.

I to by było na tyle. Właśnie wykonałem sporo nikomu niepotrzebnej pracy. Choć po cichu liczę na to, że komuś się przyda. No i na sam koniec wspomnę o tym, że chronologię ściągnąłem z tego miejsca. Reszta jest moja.

Fot. tytułowa – przygotował ją ten pan tutaj

Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed

Logotyp na górze przeniesie Cię na stronę główną. Poniżej znajdziesz konta w serwisach, w których możesz mnie obserwować. Miło mi, że poświęcasz swój cenny czas na obcowanie z tym, co przygotowałem.

More Stories
Serial "Most nad Sundem"
Rzuć wszystko i biegnij oglądać “Most nad Sundem”