Czy Hellboy 3 powstanie?

Mówcie, co chcecie, ale obie części Hellboy’a były po prostu dobre. Ron Perlman wyglądał jakby urodził się do tej roli, a wyobraźnia Guillermo del Toro sprawiła, że udało się stworzyć ekranizację komiksu, która daje radę nie wzbudza w widzach poczucia żenady. Aktorom dobrze się pracowało, reżyserowi dobrze się to wszystko sklejało w całość, a widzowie oglądali i zostawiali swoje ciężko ukradzione pieniądze w kasach kin. Nie wiem do końca jak to w Hollywood działa, ale przykład Hellboy’a 3 jest o tyle ciekawy, że kolejne informacje rzucają widzów z jednej burty statku zwanego filmem na drugą.

Czasem słońce, czasem deszcz

Nie oglądałem tego wielkiego osiągnięcia indyjskiej kinematografii, bo nie jarają mnie filmy, w którym co jakiś czas piosenki śpiewane przez bandy idiotycznie uśmiechniętych aktorów przerywane są normalną akcją. Tytuł jednak dobrze obrazuje to, co dzieje się w temacie Hellboy’a 3. O filmie zaczęto mówić po premierze drugiej części. “Złota Armia” osiągnęła przyzwoite wyniki finansowe i wydawało się, że kwestią czasu będzie rozpoczęcie zdjęć do kolejnej odsłony. Czekając na oficjalne potwierdzenie del Toro otrzymał propozycję zekranizowania Hobbita. Jak to się wszystko skończyło wszyscy wiemy. Zamiast Hobbita i ekranizacji “W górach szaleństwa” stworzył to:

 

Wielkie roboty trzaskające się z wielkimi potworami. Niestety przy okazji rozpoczęła się jedna z ciekawszych sag, jeżeli chodzi o kolejną część popularnej serii. Przynajmniej kilka razy w roku pojawiają się informacje na temat tego, że film może powstać przeplatane informacjami o tym, że nie, jednak nie.

Przeciąganie liny

Rok 2010. del Toro stwierdza, że Hellboy’a 3 jednak nie będzie, bo Ron Perlman nie chce spędzać sześciu godzin w pełnej charakteryzacji – to była jego charakteryzacja? Rok później w tym temacie nic się nie zmieniło:

Nie ma planów na kolejną część.

Może i nie ma, ale tu na scenę wkracza Selma Blair, która okazuje się równą babką, bo kibicuje projektowi i mówi tak:

Marzę o ponownej współpracy z Guillermo del Toro. Chcę być blisko niego. Kocham go. Tęsknię za nim. Mam nadzieję, że gdy skończę pracę w serialu (pracowała z Sheenem przy “Anger Management”), usłyszę “OK, film powstanie”. Chcę zobaczyć, co będzie dalej z Hellboyem i Liz. Wiem, że ten film będzie opowiadał o Apokalipsie, a to nie jest tani temat, więc musimy znaleźć fundusze!

 

Tak było, a dodatkowo aktorkę poparł ten, który dotychczas uchodził za jednego z pierwszych sceptyków, czyli Ron “Nie potrzebuję charakteryzacji, aby grać Hellboy’a” Perlman. Też mówił o potrzebie pozyskania funduszy i doceniał zaangażowanie fanów. Niestety wystarczyło poczekać do połowy 2013, by trzecią część uśmiercił ojciec demona, czyli sam Mike Mignola:

Największym problemem obok planowania działań PR-owych na kolejny miliard lat jest nieskończone wyjaśnianie, że nie będzie filmu “Hellboy 3”.

Dodam tylko, że del Toro wcześniej wspominał, że w sumie trzecia część jest możliwa. Tu dochodzimy do bardzo ważnej rzeczy. Mianowicie del Toro i Mignola mieli odrębną wizję tego, jak ona miała wyglądać. Podobno nie potrafili się dogadać i Mignola zapowiedział, że jak del Toro będzie ciągnąć tylko w swoją stronę to nic z tego nie wyjdzie. Nadzieja w mym sercu na nowo zapłonęła z powodu kolacji, na której był zarówno del Toro jak i Perlman. Rozmawiali z Thomasem Tullem z Legendary Pictures:

Nie lubię mówić o takich rzeczach, ale wczoraj wieczorem jadłem kolację z Ronem, który powiedział: “Bardzo chciałbym znowu nakręcić Hellboya. Kiedy to zrobimy”? A Thomas na to, że chętnie zobaczyłby “Hellboya 3”. Nie powiedział, że chciałby go zrobić – tylko zobaczyć.

Perlman dorzucił swoje trzy grosze do całej sprawy i było można usłyszeć, że jest zainteresowany projektem:

Tego filmu nie może zrobić ktokolwiek. Uwielbiałem pracę dla Legendary i wiem, że Guillermo miał świetne doświadczenia podczas produkcji “Pacific Rim”. Lubiłem dla nich pracować właśnie dlatego, że Guillermo był szczęśliwy. Pojawiłem się w szóstym miesiącu zdjęć, a on wydawał się świeży jak skowronek, bo pracował dla kogoś, kto doceniał i wspierał jego wizję. Mam taką cichą nadzieję, żeby ci ludzie pomogli nam zakończyć serię o Hellboyu.

Oczywiście później udało się jeszcze kilka razy zabić projekt. Ostatnio znowu wróciła nadzieja, bo Ron Perlman ciągle walczy o realizację Hellboy’a 3. Według niego del Toro ma już wszystko rozpisane i naprawdę pozostaje kwestia pieniędzy i rozpoczęcia zdjęć. Trzecia część ma podsumować wszystkie wątki z dwóch poprzednich odsłon.

 

Kogo mam zabić?

Jak widzicie sytuacja w przypadku tego filmu zmienia się tak często, jak często Cher coś w sobie wymienia. Wiem, że nie były to najlepsze filmy w historii kina, ale swoje zarobiły, a przy okazji nie były nafaszerowane jakimiś kompletnymi bzdurami oderwanymi od klimatu pierwowzoru. Po prostu była to ekranizacja jakich potrzebowałem.

Gdyby to ode mnie zależało to pewnie bym rzucił kasę komu trzeba i jak najszybciej rozpoczął zdjęcia, a tak trzeba czekać i liczyć na to, że ktoś się w końcu nad tematem pochyli. Tym bardziej, że byłaby to ekranizacja komiksu nie będącego efektem pracy DC czy Marvela. Tych mamy aż nadto i czas najwyższy, aby na ziemię wrócił ten, który miał ją zniszczyć.

Wszystkie zdjęcia wykorzystane w tekście to materiały promujące obie części filmu.

Przeczytaj:

Najlepsze komiksy - Cześć 1
  • BogiUbogi

    Mhm, a jak ktoś nie oglądał i ma alergię na ekranizacje DC i Marvela i podobali mu się tylko Watchmen to powinien zobaczyć? 😉

    • Tak. Zdecydowanie uważam, że powinien te dwa filmy zobaczyć. Komiksy Mignoli są świetne, a del Toro w pewnym sensie udało się uchwycić ducha pierwowzoru. Obsadę dobrano bardzo dobrze, jest odrobina humoru i w ogóle fajny klimat. Druga część jest nawet lepiej oceniania niż pierwsza. Nie są to dzieła wybitne, ale na tle zalewu masy ekranizacji do tych zdarza mi się wracać regularnie, co jakiś czas 🙂

      • BogiUbogi

        Czuję się przekonany :), zobaczę kiedyś, tak samo jak Obcego…:D
        Ale sprawdzę! 😉

  • Nox

    O rozdźwięku między Mignolą i del Toro wcześniej nie słyszałem. Kojarzę za to, że ostatnio ten drugi przyznał, że plan na 3 część ma, ale przeszkodą jest budżet. Dwa filmy nie przyniosły strat, ale Hollywood działa tak, że jeśli zyski nie przekraczają dwukrotności budżetu, to nie ma mowy o sukcesie.
    A co do klimatu, to jest kapitalny w i komiksach, i w filmach, ale nie powiedziałbym, że 2 część pozostaje wierna duchowi pierwowzoru. Twórcy poszli raczej w klimaty fantasy (urban fantasy?), podczas gdy papierowa wersja przywodzi raczej na myśl pulpowe horrory i weird fiction.

    • O planach na 3. część mówił wiele razy, ale nic z tego nie wynika. Co do 2. części, to wszystko zależy od tego na czym się wzorowali, bo dwie pierwsze nowele z rysunkami Mignoli (jak się nie mylę “The Lost Army” i “The Bone of Giants”) to właśnie Hellboy w klimatach fantasy/urban fantasy, ale chyba wolę tego bardziej pulpowego Hellboya 🙂