Strażnicy Galaktyki 2
Strażnicy Galaktyki/Materiały prasowe Marvel/Disney

Co wiemy na temat Guardians of the Galaxy 2. W jednym miejscu. Naprawdę

Strażnicy Galaktyki to największe filmowe zaskoczenie od czasu sutków Batmana w “Batman i Robin”. Na szczęście dla przyszłych pokoleń kinomanów film Gunna to zaskoczenie pozytywne. Jak zapewne wiecie zostałem fanem przygód Star-Lorda – podobnie jak połowa naszej planety, więc nie mogę napisać, że cenię niszowe kino – i staram się śledzić informacje na temat kontynuacji. Skoro tak, to stwierdziłem, że czemu by tego wszystkiego nie spisać. Czemu nie stworzyć wpisu, który w jednym miejscu zbierze informacje na temat “Strażników Galaktyki 2”? A przynajmniej postara się to zrobić.

Jak pomyślałem, tak zrobiłem

Nim zaczniecie czytać musicie pamiętać o tym, że pojawią się tu spekulacje i plotki. Mógłbym je pominąć, ale zwyczajnie lubię plotki. Jak każdy prawdziwy facet – bo mężczyźni to więksi plotkarze niż kobiety. Poważnie.

Skoro wstęp mamy za sobą przyszła pora na mięso. Zacznijmy od rzeczy bardzo ważnej, czyli daty premiery. Według wstępnych planów Strażnicy Galaktyki 2 mieli pojawić się w kinach 28 lipca 2017. I kiedy już oswajaliśmy się tą datą doszło do czegoś, co nie zdarza się często. Czegoś, co sprawia, że możemy zadać sobie pytanie, kim jestem, dokąd zmierzam? Marvel podczas specjalnej konferencji ogłosił, że film trafi do kin trochę wcześniej. Dokładnie 5 maja 2017. Swoją drogą jak jakimś cudem ominęliście ogłoszenie planów rozwoju MCU, to Ichabod ładnie to wszystko podsumował u siebie. Polecam. Dobrze, to w takim razie co konkretnie wiemy o filmie?

Czas powiększyć skład

James Gunn, w którego nie wierzyłem, okazał się idealnym wykonawcą planu wprowadzenia Strażników do MCU. Na tyle idealnym, że zaryzykuję stwierdzenie, iż zrealizował najlepszy film z wszystkich dotychczasowych. Z tego powodu wszystkie oczy i uszy zwrócone są w jego kierunku. Co zrobi w kontynuacji, co to będzie, co to będzie. Okazuje się, że będzie całkiem sporo, bo Gunn ma masę pomysłów na to, jak powinna wyglądać druga część. Jeszcze przed premierą pierwszych Strażników powiedział tyle:

Wiem, gdzie chcę się udać. Mam masę pomysłów na historie i bohaterów, którzy mogą się pojawić. O ojcu Petera Quilla, jego związkach, wiele rzeczy na temat Yondu i Draxa, których nie wiecie.

Adam Warlock
Ten pan sporo potrafi/Marvel

Aż chce mi się krzyknąć, dawać mi tu tego Yondu, bo w wykonaniu Rookera to po prostu świetna i intrygująca postać. Cytowany już serwis Slash Film sugeruje, że dowiemy się też więcej na temat Thanosa i Nebuli. Mnie jednak bardziej interesuje inna kwestia. Jaki nowy Strażnik dołączy do składu? Tu opcji jest kilka, ale tą najbardziej prawdopodobną wydaje się Adam Warlock. Czemu? Pisałem o tym przy okazji easter eggów, które pojawiają się w filmie. W pewnym momencie na ekranie pojawia się charakterystyczny kokon, który według fanów miał być kokonem Warlocka. Gunn później potwierdził te domysły, więc siłą rzeczy to on powinien być kolejnym Strażnikiem. Jego udział “spinałby się” z wielkim finałem, który będzie pojedynkiem z Thanosem. Warlock jak mało kto może się przydać w walce z tym potężnym wrogiem. Niestety jest też takie rozwiązanie, że Adam nie pojawi się w wcale albo pojawi się dopiero w “Avengers: Infinity War”. Wtedy być może ktoś inny może zostać nowym Strażnikiem.

Przy takim obrocie spraw najbardziej prawdopodobna wydaje się Captain Marvel. Skoro zapowiedziano w końcu film z nią w roli głównej (z nią, bo wybrano Carol Danvers, a nie męskie wcielenia Kapitana), a dodatkowo jego premiera nastąpi po Strażnikach, to idealnym miejscem, aby dać widzom przedsmak nowej postaci jest przedstawienie jej w GotG 2. Ja bym przynajmniej tak zrobił biorąc pod uwagę udział Kree w powstaniu Captain Marvel. Skoro mowa o Kree, to Gunn chciałby rozwinąć temat tej rasy podobnie jak Xandarian, których już poznaliśmy.

Ojcze, kim jesteś?

Wiem, że Peter Quill zawładnął sercami niewiast na całym świecie. Chris Pratt wygląda jakby urodził się po to, aby zostać tym bohaterem, co tylko zwiększa jego atrakcyjność w oczach kobiet. To z kolei prowadzi nas do miejsca, w którym należy zadać sobie pytanie z kim będę rozmawiać w sprawie mojej przyszłości z przystojnym i zabawnym Star-Lordem? Jego mama zeszła śmiertelnie z tego padołu łez, więc zostaje ojciec.

Ten żyje, ale nie mamy pojęcia, kto nim zostanie. To wie tylko Gunn i pewnie jakieś szychy w Disney/Marvel. Istotne dla tego punktu jest to, że na pewno nie będzie to Jason of Sparta. Reżyser rozwiał spekulacje na ten temat i zaznaczył, że wprowadzenie ojca Star-Lorda na scenę jest bardzo ważne dla MCU. Jakby poziom epickości był zbyt niski dodał, że zaplanowanie całej tej operacji było skomplikowane i wszystkie elementy, które są do tego potrzebne w zasadzie są na miejscu. Udział każdego z nich w odkryciu, kim jest tata będzie w stu procentach logiczny i powiązany z wydarzeniami z filmów. Za przykład podaje Yondu, który zna ojca Star-Lorda i znał też jego matkę.

Rękawica

Jeden z komentarzy, który pojawił się pod tekstem o easter eggach, zwrócił moją uwagę na ciekawą rzecz. Chodzi o Infinity Stones i pytanie, czy Thanos mógłby zrezygnować z jednego z nich, aby zdobyć inny. Uważam, że tak. Wszystko rozbija się o to, jak ostatecznie zostanie spleciona fabuła, ale jak uważnie oglądaliście zapowiedź “Avengers: Infinity War”, to zauważyliście, że czego byśmy nie wymyślili, to i tak wszystko zmierza do tego, że Thanos ostatecznie położy łapę na wszystkich kamieniach.

Mówiąc krótko, skoro teraz sobie któryś odpuścił – konkretnie ten z berła Lokiego, o ile jest to The Mind Gem – to i tak uda mu się zebrać wszystkie. To z kolei oznacza, że mieszkańcy galaktyki mogą zacząć się pakować, bo Thanos nie jest typem, z którym można tak po prostu porozmawiać i przekonać go, aby nie robił nic głupiego. Skoro ma je zebrać, to być może rękawica i kamienie będą odgrywać kluczową rolę w drugiej części. Na co po cichu liczę. Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że sam Thanos nie będzie kluczową postacią dla filmu. Pojawi się, ale bohaterowie będą skupieni na innych zagrożeniach.

Te wspaniałe historie

Wspominałem powyżej o tym, że Gunn zapowiedział skupienie się na historii bohaterów, o których nie wiemy zbyt wiele. Udział Yondu jest kluczowy, bo wiąże się z ojcem Quilla i nie bardzo widzę sens, aby się nad tym rozwodzić. Co w takim razie z resztą? Być może znajdzie się trochę czasu, aby lepiej przedstawić Rocketa i Groota. Tej pary nigdy dość, choć fani stawiają przede wszystkim na Draxa i Nebulę. Ten pierwszy jak już wiecie ma bardzo poważne powody, aby zabijać. Ta druga z kolei rzadko się uśmiecha i jest raczej wredna, ale przy okazji interesująca. W końcu nie każdego dnia poznajemy przybraną córkę Thanosa.

Thanos
Tak sobie siedzę – Thanos

W sieci można znaleźć sporo spekulacji na ich temat. Dla mnie najważniejsze jest to, że wstęp do historii tych bohaterów, nie był w pierwszym filmie zapychaczem tylko częścią czegoś większego.

To jeszcze nie koniec

Im więcej czytam na temat całego MCU. Tego jak zostało pomyślane, jak wszystko ma się ze sobą łączyć, mam ciarki. Dosłownie. Pamiętam, gdy jako szczyl czytałem komiksy i oglądałem filmy oraz seriale na ich podstawie. Marzyłem, żeby ktoś, kiedyś dał nam logicznie powiązaną serię produkcji. Coś, co razem tworzy spójną całość. Na wzór świata znanego z komiksów. I proszę, kilkanaście lat później znaleźli się szaleńcy, którzy urzeczywistnili marzenia chłopaka z jednej z kujawsko-pomorskich wsi.

Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed
More Stories
20 feet from Stardom
Mistrzowie drugiego planu