Kto jest kim w serialu “Amerykańscy Bogowie”

Serialowa ekranizacja “Amerykańskich Bogów” Neila Gaimana wypada naprawdę dobrze. Przynajmniej to, co na razie udało mi się obejrzeć. Książka i serial może nie są arcydziełami, ale nie można odmówić Gaimanowi zręczności z jaką udało mu się wykorzystać motywy znane z różnych mitologii, na których zbudował fabułę swojej powieści, a teraz aktywnie uczestniczy w tworzeniu serialu.

Ocenić produkcji jeszcze nie mogę, ale to co mogę już zrobić, to przedstawić jej bohaterów. Część już znacie, części pewnie jeszcze nie znacie. Kim są tytułowi bogowie, kim są ich odpowiedniki w wierzeniach ludów z całego świata. Taki mały przewodnik po postaciach, które sprawiają, że serial jest intrygujący.

Historia prezentowana w serialu zaczyna się od bardzo prostej metafory. Przybysze z innych krajów przynoszą ze sobą swoich bogów. Potężne istoty przybywają razem z osadnikami i wśród nich żyją. Z biegiem lat pamięć o nich zaczyna wygasać. Starzy bogowie słabną spychani na margines przez nowych bożków.

Starzy bogowie

Pierwszą grupę bogów, których możemy zobaczyć w serialu stanowią tak zwani starzy bogowie. Ci, o których wspomniałem powyżej.

Mr. Wednesday
Fot. Amazon

Bohater: Mr. Wednesday (Ian McShane)

Bóg: Wotan, Odyn

Już na samym początku Mr. Wednesday zdradza głównemu bohaterowi, kim tak naprawdę jest. Wystarczy krótki dialog, w którym Shadow pyta się nowego znajomego o imię, a ten stwierdza, że skoro jest środa, to jest jego dzień. To nie przypadek, bo środa wywodzi swoją nazwę właśnie od Odyna. Przynajmniej w językach germańskich.

Nazwa pochodzi od imienia Odyna: np. ang. Wednesday – Woden’s Day, niem. do X w. Wodanstag. W języku duńskim, szwedzkim i norweskim to Onsdag.

Jego obecność jest ściśle związana z prologiem serialu, w którym widzimy wikingów. Być może zastanawialiście się, dlaczego nasi zdesperowani wojownicy w pewnym momencie postanawiają pozbawić się oka, by zwrócić uwagę bogów. Według mitologii nordyckiej Odyn sam poświęcił oko, aby napić się ze Studni Mądrości. Stąd też bohater grany przez Iana McShane’a jedno oko ma szklane. Na co dzień jest królem bogów. Zainteresowania to wojna, wiedza, poezja, magia i śmierć. Ma zwierzątka. Konkretnie dwa kruki o imionach Hugin i Munin, które podróżują razem z nim i przynoszą mu wieści. Najstarszego syna znacie dzięki filmom Marvela. Odyn jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych starych bogów. Przewija się w literaturze i wierzeniach wielu krajów. W serialu bliżej mu do irytującego cwaniaka niż do boga mądrości, ale z tego tłumaczą go okoliczności.

Thot
Thot/Fot. Starz

Bohater: Ibis (Demore Barnes)

Bóg: Thot

Pierwszym bogiem, którego zobaczycie w serialu nie jest jednak Odyn, a właśnie Thot. Egipski bóg mądrości i Księżyca jest tym, który zapisuje historię bogów w Ameryce. W wierzeniach Egipcjan Thot zajmował bardzo ważne miejsce. Jego nazwa, którą się posługujemy, pochodzi z greki. Egipcjanie mówili na niegoDjehuty (a występującego też pod nazwami Tahuti, Tehuti, Zehuti, Techu, Tetu). Od czasu do czasu nazywali go też Semsu, co dosłownie oznacza “Stary”. Ostatnia nazwa dobrze oddaje jego rolę w panteonie bogów, bo Thot był jednym z najstarszych bogów państwa znad Nilu.

Loki
Loki/Fot. Starz

Bohater: Low Key Lyesmith (Jonathan Tucker)

Bóg: Loki

Gadatliwy kolega Shadowa z więzienia to tak naprawdę Loki. Jego prawdziwą tożsamość zdradzają imiona, a on sam prywatnie jako bóg zajmował się występkiem i płodzeniem potworów, które znane są w mitologii nordyckiej. Dziełem jego lędźwi miał być wilk Fenris, wąża Jormungand, ale i bogini umarłych Hel. Choć Wy znacie go głównie jako długowłosego Toma Hiddlestona, to jego mitologiczna wersja była olbrzymem. Nie powiedziałbym, aby specjalnie urodziwym. Brat krwi Odyna, który już na samym początku serialu wspomina pewne wydarzenie. Kiedy mówi o wisielczych układach Shadow tego nie rozumie, a tymczasem chodzi o fakt, że Odyn przez dziewięć nocy wisiał powieszony na gałęzi świętego drzewa Yggdrasil i przebity włócznią – skojarzenia z pewnym jegomościem z Judei jak najbardziej na miejscu. Dzięki temu mógł poznać sekrety istnienia. Wspomniane drzewo pojawia się na przykład w scenie z bizonem o płonących oczach.

Wiem, że wisiałem na wiatrem owianym drzewie przez dziewięć nocy, Oszczepem zraniony, Odinowi ofiarowany Sam sobie samemu. Na tym drzewie, o którym nikt nie wie, Z jakich wyrasta korzeni. Chlebem mnie nie karmiono, ni napojem z rogu, Wypatrywałem ku dołowi, Przyjąłem runy – krzycząc przyjąłem, Spadłem potem stamtąd. – Odyn o swojej przygodzie z drzewem

Bilkis
Fot. Amazon

Bohaterka: Bilquis (Yetide Badaki)

Bogini: Makeda, królowa Saby

Makeda nie była wprawdzie boginią, ale zajmuje istotne miejsce w historii np. Etiopii. Bilkis pojawia się w Starym Testamencie, jako ta, która odwiedza Króla Salomona słysząc o jego mądrości. Sama Makeda była podejrzewana o to, że w połowie była demonem. W serialu widzimy, jak umawia się na kolejne randki, aby w bardzo oryginalny sposób konsumować obiekty swoich uczuć.

Mad Sweeney
Fot. Amazon

Bohater: Mad Sweeney (Pablo Schreiber)

Bóg: Leprechaun

Mad Sweeney podobnie jak Bilkis nie tyle jest bogiem, co istotą o nadprzyrodzonych umiejętnościach. Zresztą u Gaimana Sweeney jest miksem leprechauna i irlandzkiego władcy imieniem Suibhne mac Colmain. Król oszalał po przegraniu bitwy i ostatecznie zaczął włóczyć się po swoich włościach aż do śmierci. Jego stan umysłu sprawił, że dorobił się przezwiska Suibne Geilt, co można przetłumaczyć właśnie jako Mad Sweeney. Oczywiście w serialu nie tylko jest szalony, ale i jak każdy irlandzki skrzat ma rękę do złota. W końcu, jak znajdziecie garniec złota na końcu tęczy, to pewnie i spotkacie tam skrzata.

Anansi
Fot. Amazon

Bohater: Mr. Nancy (Orlando Jones)

Bóg: Anansi

Anansi jest bóstwem bardzo podobnym do Lokiego. Z tą różnicą, że nie jest olbrzymem i zrodził się na terenie Afryki. Za Wikipedią można go opisać tak:

Anansi to Pan Pająk, reprezentujący cechy pająka i człowieka. Zachowuje się jak człowiek, ale przybiera postać pająka i mieszka w społeczności zwierząt. W mitologii afrykańskiej jest bohaterem ludowym, pojawiającym się często w mitach i opowieściach ludów afrykańskich Akan zamieszkujących tereny dzisiejszej Ghany. Anansi symbolizuje zdolność człowieka do odnoszenia zwycięstw pomimo przewagi przeciwnika. Historie o nim pozwalają wierzyć, że nawet najsłabszy człowiek może zwyciężyć w starciu z silnym przeciwnikiem, dzięki swojemu sprytowi i sile rozumu. Pokonany również może odnieść zwycięstwo. Anansi był najczęściej wyobrażany w postaci pająka (pajęczyna symbolizuje tu ustne opowieści, przekazywane z pokolenia na pokolenie), to bóg znany także w pewnych rejonach Karaibów, do których przewożono niewolników z Afryki, słynął z mądrości i przebiegłości. Pierwotnie przypisany do stwórcy świata – występuje jako przedstawiciel i posłaniec swojego ojca, boga nieba Nyame – zasłynął jako bohater, który sprytem i oszustwem wygrywa z innymi.

Anansi jest też bogiem opowieści i postacią istotną dla “Amerykańskich Bogów”. Ceni ludzkie poświęcenie, jako narzędzie do osiągania swoich celów. Zresztą podobnie czyni Odyn.

Czernobóg
Fot. Amazon

Bohater: Czernobog (Peter Stormare)

Bóg: Czarnobóg

W mitologii słowiańskiej jest jedną z personifikacji zła. Istnieje dobro – Białobóg wspomniany zresztą w serialu – i zło – Czarnobóg. Problem w tym, że nie do końca wiadomo, czy Czarnobóg w ogóle zajmował istotne miejsce w wierzeniach choć pod kilkoma imionami pojawia się w różnych przekazach. Jeżeli szukacie diabła w powieści Gaimana, to w sumie właśnie go znaleźliście.

Bohaterki: Zorya Vechernyaya (Cloris Leachman), Zorya Utrennyaya (Martha Kelly), Zorya Polunochnaya (Erika Kaar)

Boginie: Siostry Zorze

Mieszkają z Czarnobogiem. Nigdy nie można zobaczyć ich razem, bo każda strzeże nieba o innej porze dnia i nocy. Razem swoim czuwaniem tworzą nieprzerwany cykl. W Zorze wierzono na przykład na terenach Polski. Zorze były paniami losu, przepowiadały przyszłość.

Matka mi zorza,
Miesiąc mi jest miłym bratem,
Gwiazdy szląskie siostrami memi – Pieśń ze Śląska, rok 1878

Motyw strażniczek losu przewija się w zasadzie od czasów starożytnych i w wielu kulturach znajdziecie odpowiedniki sióstr. W Grecji pojawiły się Mojry, w Rzymie Parki, u German losu strzegły Norny. Celtowie wyobrażali je sobie jako trzy ogniste Brygidy. Z kolei Bałtowie wierzyli w boginię Laimę, która występowała w trzech postaciach. Z kolei u Słowian Wschodnich i Południowych znane były Rodzanice. Zarówno we wierzeniach, jak w “Amerykańskich Bogach”, Zorze żyją obok bogów. Ich rola jest jasna, a sądy często ostateczne poza władzą bogów.

Anubis
Anubis/Fot. Starz

Postać: Jacquel (Chris Obi)

Bóg: Anubis/Ozyrys

Thot nie jest jedynym bogiem z panteonu znanego Egipcjanom. Kolejny ze starych bogów. Ściśle związany ze śmiercią i życiem pozagrobowym. Po śmierci Anubis zabierał zmarłego na pustynię, aby zważyć zło, które zmarły uczynił przez całe swoje życie. W tym celu wyrywa mu serce i stawia na szali wagi. Na drugiej szali było tzw. pióro prawdy. Jeżeli serce zmarłego było cięższe od pióra Anubis rzucał serce na pożarcie Ammitowi. Pożeracz zmarłych był połączeniem krokodyla, lwa i hipopotama. Z biegiem lat rolę Anubisa przejął Ozyrys.

Dżinn
On nie spełnia życzeń/Fot. Starz

Bohater: Ibrahim bin Irem (Mousa Kraish)

Bóg: Dżinn

Znowu bardziej demon niż bóg. W wierzeniach Arabów to demony i duchy powstałe z czystego ognia bez dymu. Bardzo potężne. W większości wypadków niewidzialne, ale potrafiące przybierać dowolną postać. Utożsamiały wszystko, co najgorsze. Sprytne, złośliwe, niegodziwe. Oczywiście w niektórych sytuacjach człowiek mógł sobie dżinna podporządkować. Na krótko, ale wystarczająco, aby ten spełnił jego życzenia. W serialu dżinn nie spełnia życzeń, ale on i napotkany przez niego sprzedawca pomagają sobie nawzajem.

Easter
Fot. Amazon

Bohaterka: Easter (Kristin Chenoweth)

Bogini: Ēostre

Germańska bogini światła, poranka, wegetacji, odrodzenia i rozwoju. Bogini wiosny, której oddawano cześć wśród plemion germańskich, ale i na Wyspach Brytyjskich. Od jej imienia pochodzi Wielkanoc. Bardzo mało o niej wiadomo. Wspomniana zostaje w dziele De Temporum Ratione autorstwa anglosaskiego kronikarza Bedy. Pisze on, że w czasach pogańskich Anglosasi oddawali jej cześć w miesiącu nazywanym od jej imienia Ēosturmōnaþ (Eosturmonath, kwiecień). Naukowcy wiązali kult Ēostre z symbolem jaja – podobnie jak u chrześcijan – jako odrodzenia i potencjału. Istotne były też zające i króliki reprezentujące płodność.

Wulkan
Gdyby ktoś pytał, to Wulkan to ten z prawej/Fot. Starz

Bohater: Vulcan (Corbin Bernsen)

Bóg: Wulkan (w mitologii rzymskiej), Hefajstos (w mitologii greckiej)

Jedna z postaci, która nie pojawia się w książce, a została stworzona przez Gaimana na potrzeby serialu. Wulkan to syn Zeusa. Bóg ognia, kowali i złotników. Osoba, do której bohater powinien się udać, aby zdobyć naprawdę konkretne uzbrojenie. Zresztą w serialu Wulkan jako jeden z najstarszych wspólników Odyna prowadzi bardzo wygodne życie. W końcu w USA każdy wytwórca broni będzie żyć jak król.

W zasadzie to wszyscy starzy bogowie, którzy pojawiają się w serialu. Przynajmniej ci, o których wiemy, bo nie jest powiedziane, że Wulkan jest ostatnim z dodanych przez Gaimana bogów. Jeżeli tekst się Wam podobał, to zasubskrybujcie kanał, dajcie łapkę w górę… cholera, to nie to miejsce…

Total
75
Shares
  • Wojtek Zaręba

    Nie miałem okazji jeszcze obejrzeć, bo bałem się, że będzie równie słaby co Kaznodzieja, a kolejnego zawodu bym nie zniósł.
    Wiesz, że ukazał się też komiks?

  • Michał Michał

    Dzin i sprzedawca faktycznie sobie pomogli 🙂
    Nie ukrywam, że ich krótka historia była na swój sposób wyjątkowo romantyczna. Panowie dobrze zagrali.

    • Tak. Scena erotyczna naprawdę udana. W ogóle ta mała historia bardzo mi się podobała 🙂

      • Michał Michał

        Zgadzam sie 🙂 Dodatkwo scena seksu bardziej ze smakiem niż wyczyny Bilquis 🙂 Nie czytałem jeszcze książki, ale mam nadzieję, że rozwiną ich wątek.
        Swoją drogą zastanawiam czy przeczytać już książke czy dopiero po zakończeniu serialu.

        • To już musi być Twoja decyzja. Możesz poczekać do końca sezonu – jakoś w drugiej połowie czerwca – i wtedy wziąć się za książkę. Na świeżo.