Tajemnice Simpsonów

Mało jest seriali animowanych takich jak “Simpsonowie”. W sumie, gdyby spojrzeć na historię amerykańskiej telewizji, to nie ma drugiego takiego serialu. W końcu czas antenowy zużywają już od 1989 roku. I choć skłamałbym, gdyby napisał, że “Simpsonowie” ciągle trzymają ten sam poziom, to nie można im odmówić popularności. To już pozycja kultowa, która stała się ikoną popkultury. Pełna symboli. Rozpoznawalna prawdopodobnie pod każdą szerokością geograficzną. To zdecydowanie waga ciężka, jeżeli chodzi o rozpoznawalność.

Skoro FOX Comedy przypomniało mi serialu, a tym samym ja przypomniałem o tym Wam i tak sobie radośnie przypominamy, to przypomniałem sobie jeszcze jedną rzecz. Dawno, dawno temu, tak dawno, że już sam nie pamiętam kiedy, obiecałem sobie, że napiszę tekst o ciekawostkach związanych z serialem.W końcu przez kilkadziesiąt lat trochę się tego nazbierało. Skoro tak. to nie pozostaje mi nic innego, jak przejść do rzeczy.

1. Jak oni się nazywają?

Istotna sprawa, to nazwisko. Każdy ma jakieś. Imiona też każdy ma. Simpsonowie też takowe mają. Jest Marge, jest Homer, Bart itd. Pytanie czy wiecie, jak stoi w dokumentach? Na przykład na karcie członka miłośników piwa Duff? W całości personalia jednej z najsłynniejszych rodzin na świecie brzmią tak:

  • Lisa Marie Simpson,
  • Bartholomew JoJo Simpson,
  • Margaret Evelyn Simpson,
  • Marjorie Jacqueline Bouvier Simpson,
  • Homer Jay Simpson.

JoJo i wszystko jasne.

Simpsonowie
Simpsonowie

2. Dlaczego są żółci?

Może są chorzy? To możliwe, w końcu mieszkają w sąsiedztwie elektrowni atomowej. Powody można mnożyć, ale prawda jest zgoła inna. Kiedy serial powstawał próbowano znaleźć coś, co go wyróżni. Coś, co sprawi, że jak już na niego traficie to nie będzie wątpliwości, co oglądacie. I tym czymś był kolor żółty*. Matt Groening mówił o tym pomyśle tak:

Animator przyszedł do mnie z pomysłem koloru żółtego i jak tylko mi to pokazał powiedziałem: To jest odpowiedź! ponieważ, kiedy skaczesz po kanałach i trafisz na żółty kolor to już wiesz, że oglądasz “Simpsonów”.

Zresztą w wyglądzie bohaterów mało jest zostawione przypadkowi. Oprócz charakterystycznego koloru istotne stały się też ich sylwetki. Zostali tak zaprojektowani, aby sam zarys postaci nie pozostawiał złudzeń o kogo chodzi. Udało się.

3. Springfield

Miasteczko Springfield istnieje w USA, ale to prezentowane w serialu jest fikcyjne. Jakby tego było mało nie wiemy nawet w jakim leży stanie. Zawsze, kiedy któryś z bohaterów chce powiedzieć, w jakim stanie się znajduje, przeszkadza mu w tym głośny dźwięk. Zresztą nazwa została wybrania nieprzypadkowo. Miejscowości o nazwie Springfield w USA jest sporo, a Groening chciał, aby widzowie zastanawiali się o jaki stan chodzi. Dodatkowo trollując ich za pomocą wspomnianego dźwięku.

4. Konstantynopolitaneczka

Miasteczko może i nie istnieje, ale jest dziwnie podobne, to pewnego miasta, które jak najbardziej istniało. Mapa Springfield, która znajduje się na posterunku policji, jest dokładnie tego samego kształtu co średniowieczny Konstantynopol. Nawet główne ulice przebiegają tak samo.

Springfield
Sprinfield

5. Palce

Liczyliście kiedyś palce? Simpsonowie mają po cztery palce u dłoni. Jednak pojawiają się dwie postacie, które mają ich pięć:

  • Bóg,
  • Jezus Chrystus.

6. Głos

Bóg może i ma pięć palców, ale za to Homer jest jedyną postacią, która od początku istnienia serialu odzywała się w każdym odcinku. Wiadomo, kto w tej rodzinie nosi spodnie.

7. Smoczek

Skoro jesteśmy przy odgłosach, to charakterystyczny odgłos ssania smoczka przez Maggie jest dziełem samego Matta Groeninga. Jednak, gdy już najmłodsza z Simpsonów w ogóle przemówiła, to przemówiła głosem nie byle kogo. Pierwsze słowo wypowiedziane zawdzięcza Elizabeth Taylor. Pierwszym słowem Lisy był “Bart”, a Barta “Ay caramba!”.

8. D’oh!

Jeden z najmądrzejszych tekstów w historii telewizji powstał dzięki aktorowi Jamesowi Finlaysonowi. Ten szkocki aktor występował w filmach razem niezapomnianymi Stanem Laurelem i Oliverem Hardym, czyli Flipem i Flapem. To właśnie jego bohater charakteryzował się przeciągłym “d’ooooooh”, które później skrócone Dan Castellaneta wykorzystał podczas podkładania głosu Homerowi.

9. Wege

Dlaczego Lisa jest wegetarianką? Wcale nie ze względu na to, że to modne. Jak wiecie przez lata w odcinkach serialu przewijały się prawdziwe znakomitości. Jednymi z nich byli Paul i Linda McCartney. Para zgodziła się “wystąpić” pod warunkiem, że Lisa zostanie wegetarianką. Twórcy się na to zgodzili i tak już zostało. Ot, cała tajemnica.

10. Tajemniczy głos

McCartney’owie stawiali warunki, a Dustin Hoffmann się ukrywał. Słynny aktor użyczył głosu postaci pana Bergstruma, ale zrobił to incognito ukrywając się pod pseudonimem Sam Etic.

11. A skoro o twórcach mowa

Nie wiem czy zauważyliście, ale stacja FOX, która emituje serial często jest obiektem kpin w USA. To jednak nie jest tak ciekawe jak fakt, dlaczego jest obiektem kpin w serialu, która sama emituje. Objaw dystansu? Nic bardziej mylnego, choć w pewnym sensie pewnie dystans i tak jest potrzebny. Chodzi o to, że od początku powstawania “Simpsonów” twórcy mają w kontraktach zapisaną klauzulę o niezależności. Dzięki temu nikt nie może przyjść i powiedzieć, że nie można żartować ze stacji, która płaci za powstanie serialu. Byłoby to złamaniem warunków współpracy.

Simpsonowie
Tak wyglądali w 1987 roku, gdy pojawiali się w programie “The Tracy Ullman Show”

12. Twin Peaks

“Simpsonowie” napakowani są odniesieniami do popkultury. Jednym z nich jest numer dyrektora Skinnera. W czasie wojny w Wietnamie Skinner dostał się do niewoli. Jego numer więźnia, czyli 24601, jest identyczny z numerem Hanka Jenningsa z “Twin Peaks” i Jeana Valjeana z “Nędzników”. Ma go również Sideshow Bob, czyli Robert Underdunk Terwilliger.

13. Długość ma znaczenie

Sceny z kanapą, które stały się równie rozpoznawalne jak cały serial mają bardzo konkretny cel oprócz bawienia gawiedzi. Jak zapewne zauważyliście, albo i nie, każda jest inna i często mają różną długość. Ta nie wynika tylko z koncepcji na całą sekwencję, a faktu ile czasu brakuje twórcom, aby odcinek trwał tyle, ile trwać powinien. Po prostu jak odcinek jest za krótki, to dorabia się do niego odpowiednio długą scenę z kanapą. Jak mówią słowa reklamy:

Genialnie proste, po prostu genialne.

14. Dwa dni

Danny Elfman to świetny kompozytor. Wie o tym przede wszystkim Tim Burton, ale wie o tym i Batman. Wiedzą też Simpsonowie. W końcu motyw muzyczny Elfman stworzył w dwa dni. Szacuken.

Tu macie wykonanie Green Day:

15. Star Trek

Wspominałem o nawiązaniach do popkultury? To co powiecie na to, że imiona dwóch kosmitów, którzy co jakiś czas pojawiają się w serialu to bezpośrednie nawiązanie do serialu “Star Trek: Seria Oryginalna”, gdzie Kang był Klingońskim wojownikiem, a Kodos masowym mordercą.

16. A Imię jego czterdzieści i cztery

Bynajmniej nie chodzi o Mickiewicza. Cletus i Brandine spokojnie byliby rekordzistami programu 500+. Prawdopodobnie rekordzistami świata, bo razem mają 44 potomków. Każde z dzieci obdarzone jest wyjątkowym imieniem. Na przykład:

  • Crystal Meth,
  • Incest,
  • Mary WrestleMania.

17. Brudne zlecenia wykonane za śmieszną cenę

Bart Simpson
Bart Young

Był numer więźnia będzie i kolejny. W sumie Bartowi też kojarzący się więzieniem. Konkretnie chodzi o numer do jego szafki. Kombinacja to 36-24-36. Jeżeli myślicie, że jest przypadkowa to źle myślicie. To są numery, które możecie usłyszeć w utworze “Dirty Deeds Done Dirt Cheap” zespołu AC/DC:

Pick up the phone, I’m always home
Call me any time
Just ring 36 24 36, hey
I lead a life of crime

18. Wyjątkowy podpis

Matt Groening nie daje o sobie zapomnieć. Do tego stopnia, że patrząc na Homera ciągle patrzymy na inicjały twórcy Simpsonów. Wszystko przez to, że włosy Homera, znajdujące się nad uchem, układają się w literę M, a samo ucho to litera G, czyli inicjały twórcy.

19. Luksus

W scenie “kasowania” Maggie w sklepie kwota, która pojawiała się na wyświetlaczu – 847.63 dolary –  była średnią kwotą miesięcznego utrzymania dziecka w USA w 1989 roku, czyli wtedy, gdy serial na dobre zawitał do telewizji. Ta oczywiście później się zmieniła.

20. Bogactwo

Kończymy pieniędzmi i to tymi sporymi. Choć “Simpsonowie” szybko stali się bardzo popularnym serialem to ich obsada nie zarabiała tyle, co na przykład koleżanki i koledzy w serialu “Przyjaciele”. Do 1998 stawka za odcinek wynosiła 30 tysięcy dolarów. Jak już wzrosła, to konkretnie, bo do 125 tysięcy, które otrzymywali za epizod do 2004 roku. Ile zarabiają teraz? 400 tysięcy dolarów. Może nie tyle, co “Przyjaciele”, ale i tak robi wrażenie. Należy im się.

Simpsonowie i Gwiezdne Wojny
Niech moc będzie z Wami

I to tyle. Równa dwudziestka. Tekst nie był sponsorowany. Choć mógłby być. Słysz FOX? Mógłby być! A zresztą, kogo ja oszukuję. Idę otworzyć piwo.

* Konkretnie to ten żółty FFD90F, jakby kogoś interesowało.

Total
19
Shares
  • Iza

    Świetny artykuł. Wyjaśniło mi to parę kwestii. Uwielbiam ten serial do dziś! 🙂