Kto zabił Faith?

The Wolf Among Us to nic innego jak kolejna gra od Telltale Games. W końcu udało mi się skończyć pierwszy epizod i zaraz będzie można zabrać się za kolejny. Nim go skończyłem przeczytałem kilka recenzji i spotkałem się z nagminnym porównywaniem tej produkcji do The Walking Dead. Porównania są zrozumiałe, w końcu ta sama firma, ta sama mechanika. Jednak osoby, które były zauroczone TWD wcale nie muszą być zadowolone z tego, co prezentuje sobą The Wolf Among Us.

Po pierwsze obie gry bazują na dwóch odmiennych stylistycznie komiksach. Fables to surrealistyczna historia opowiadająca perypetie postaci znanych z bajek w świecie ludzi. Bohaterowie tacy jak Bigby czy Sinobrody są tacy jak my. Targają nimi te same emocje, pragnienia. Są źli i dobrzy. Z kolei The Walking Dead skupia się na rozłożeniu człowieka na czynniki pierwsze w kontraście do świata opanowanego przez zombie. Bohaterowie postawieni są w sytuacji bez wyjścia. Z tego powodu oba tytuły różnią się od siebie. I bardzo dobrze.

W przygodówce Telltale Games głównym bohaterem jest nasz ulubiony, smutny szeryf. Podobnie jak w komiksach Bigby zajmuje się doprowadzaniem spraw do końca. Z tą różnicą, że tym razem to my decydujemy, co Wilk zrobi. Historia skupi się na sprawie morderstwa. Naszym zadaniem – przynajmniej tak wnioskuję po pierwszym epizodzie – jest doprowadzenie do ujęcia sprawcy. Oczywiście nie będzie to takie proste. Akcja prowadzona jest tak, że potencjalnych podejrzanych jest kilku i ciężko już teraz zadecydować, kto zabił. Ja mam dwa mocne typy, ale domyślam się, że kolejne epizody mogą sprawić, że srogo zawiodę się na swojej intuicji.

Do The Wolf Among Us podchodziłem z dużą dozą zaufania. TWD strasznie mi się spodobało, a to, że Telltale Games zabrało się za jedną z moich ukochany serii sprawiło, że tym bardziej byłem podjarany efektem końcowym. Na razie mogę napisać, że podobnie jak w poprzednich studia, tak i teraz w grze jest mało gry. Nadal chodzicie od miejsca na miejsce. Liczba przedmiotów lub postaci, z którymi wchodzicie w interakcję jest ograniczona. Nie ma też takiej siły na ziemi i niebie, która sprawiłaby, że gdzieś utkniecie. W trakcie rozgrywki – pierwszy epizod da się ukończyć w 2 godziny – będzie kilka miejsc, w których podejmiecie kluczowe decyzje i to one będą kształtować to, jak potoczy się akcja w kolejnych odsłonach. W stosunku do poprzednich tytułów Telltale nie zmieniło się wiele. Mechanika jest ta sama, a jedyna zmiana jaka rzuciła mi się w oczy to trochę lepsza grafika. Być może jest to efekt trochę innej kolorystki i cel-shadingu.

Esteci będą zawiedzeni, bo na zbliżeniach wyłażą wszystkie niedoskonałości graficzne. Tekstury potrafią straszyć wielkością, a poszczególne elementy wyglądają jak zrobione z kartonu. Na szczęście mi to specjalnie nie przeszkadza i spokojnie delektowałem się rewelacyjną grą aktorów podkładających głosy pod postacie oraz starałem się skupić na rozwiązaniu zagadki. Czy warto zainteresować się The Wolf Among Us? Oczywiście. Jak kochacie Fables to na pewno. Jak nie kochacie, to być może gra skłoni Was do przeczytania komiksu. Pierwszy epizod to nie ten ciężar gatunkowy, co poprzednia produkcja Telltale, ale nie o to w tym wszystkim chodzi. Najważniejsze jest to, kto zabił…