Udane ekranizacje Lovecrafta

Jako uzupełnienie tekstu o tym, jak czytać Lovecrafta postanowiłem przygotować film, w którym powiem kilka słów na temat udanych ekranizacji jego prozy. Bo z Lovecraftem jest niestety tak, że choć przez dziesiątki lat na jego twórczości wychowały się dziesiątki, jeżeli nie setki, pisarzy, to tak naprawdę udanych filmów opartych o jego dzieła jest jak na lekarstwo. Owszem są takie, które nie tyle są ekranizacjami, co po prostu czerpią z pewnych charakterystycznych dla Lovecrafta elementów. Co to za elementy? Specjaliści wyróżniają kilka najważniejszych, którymi są:

  • Anty-antropocentryzm – mówiąc krótko chodzi o to, że Lovecraft miał nas głęboko w dupie. Jego opowiadania niby są o nas, ale tak naprawdę człowiek w ogóle nie jest w centrum uwagi.
  • Muszą być wydzieliny – dużo wydzielin, bo Lovecraft miał hopla na punkcie szlamu, galaret i innych trochę mniej i trochę bardziej oślizgłych wynalazków.
  • Musi brzmieć staro – skoro książki traktują o przedwiecznych, to i sposób pisania jest “przedwieczny”.
  • Szaleństwo – popadanie w obłęd i kruchość bohaterów to jedna z podstaw wszystkich dzieł mistrza. Można powiedzieć, że to podstawowy fundament jego twórczości.
  • Izolacja – skoro szaleństwo, to i izolacja. Jego bohaterami często są naukowcy, którzy pracują samotnie. Później się dziwić, że szaleją.
  • Jest źle – możecie wygrać, ale nigdy nie uda się Wam nas pokonać. Światełka w tunelu to zdecydowanie nie są światełka w tunelu opowiadań Lovecrafta. My nie mamy za bardzo szans i wszystko, co robimy z góry skazane jest na niepowodzenia.
  • Więcej pytań niż odpowiedzi – chyba jest to wystarczająco jasne.
  • Kochana rodzina – z rodziną u Lovecrafta nie wychodzi się dobrze nawet na zdjęciu.

Jeżeli zachowacie te zasady, to w sumie możecie zabrać się za kręcenie filmu lub pisanie książki. Zresztą wielu twórców właśnie tak robi, a przez dziesięciolecia powstały setki produkcji bazujących na wspomnianych zasadach. Oprócz filmów mogliśmy zagrać w gry takie jak świetne  “Call of Cthulhu: Mroczne zakątki świata”  bazujące na jego prozie bezpośrednio, czy pośrednio jak choćby “Quest for Glory”, “Shadows of Darkness”, “X-COM: Terror from the Deep”, “Quake” czy “Half-Life”.

Powstają gry planszowe – sam jestem posiadaczem “Studium w Szmaragdzie” – z których kilka to prawdziwe perełki, które naprawdę warto sprawdzić. W końcu cały nurt systemów RPG, z których ten najsłynniejszy “Dungeons & Dragons” też sięgał po dzieła samotnika z Providence i jemu podobnych autorów. O wpływach jego twórczości powstawały publikacje naukowe i te trochę mniej wyszukane. Jednak ciągle nie zmienia to faktu, że przez kilkadziesiąt lat Hollywood omija ten temat jak trędowatego.

Kiedy już wydawało się, że za “W górach szaleństwa” bierze się sam Guillermo del Toro i wszystko wskazywało na to, że film dojdzie do skutku, projekt został porzucony. Fani kina ciągle czekają na wysokobudżetową ekranizację choćby jednego opowiadania napisanego przez Lovecrafta. Nie wiem, czy się doczekamy, ale zawsze możemy wierzyć, że tak. Bo co innego nam pozostało?

Sprawdź:

[button color=”red” size=”big” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”https://lekturaobowiazkowa.pl/ksiazki/jak-czytac-wiedzmina-chronologia-wydarzen-i-kolejnosc-ksiazek-i-opowiadan/”]Jak czytać Wiedźmina – kolejność[/button]