Wszystko, co musisz wiedzieć przed premierą “Z Archiwum X”

Ewentualnie wszystko, co warto sobie przypomnieć. Lub prawie wszystko, albo tylko trochę. Tak czy inaczej w planach miałem zupełnie inny tekst, ale premiera nowych odcinków jednego z seriali, które ukształtowały całe pokolenie, to wydarzenie. W tej chwili wypada mi stwierdzić, że być znajdą się wśród Was ci, którzy słuchają tego podniecania się powrotem emerytów i zadają sobie jedno, podstawowe, pytanie:

O co tyle hałasu?

W sumie powinienem teraz rzucić jakąś czerstwą historyjką o tym, jak w latach 90. nie było innych dobrych seriali, ale było “Z Archiwum X”. Te oczywiście były, ale wtedy jeszcze nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, że oto za sprawą Chrisa Cartera dokonała się telewizyjna rewolucja. Nie obchodziło mnie to. Dla mnie liczył się fakt, że mogłem o tym serialu porozmawiać ze znajomymi, że można było snuć domysły czy poczytać na jego temat w magazynach o grach. “Z Archiwum X” było istotną częścią popkulturowego wychowania wielu moich rówieśników, więc trudno przejść obojętnie obok powrotu ukochanych bohaterów.

Oglądając po latach stare sezony łapię się na tym, że czasami na grę pary głównych aktorów nie mogę patrzeć bez odrobiny zażenowania. Że scenariusze niektórych odcinków zwyczajnie posysają. W końcu, że ostatnie sezony to jakieś serialowe wynaturzenie, a w głowie kołacze się tylko jedna myśl: jak oni mogli do tego dopuścić. Myślę o tym przez chwilę, a później mam to głęboko w dupie, bo odstawiając nostalgię na bok “Z archiwum X” to po prostu dobry serial. Nie wybitny, ale zwyczajnie dobry. Dostarczający rozrywki, a o to w tej branży chodzi. Tym bardziej, że dobre odcinki – choćby legendarny już “The Host” z drugiego sezonu – ciągle dostarczają. Tego nikt im nie odbierze.

Z Archiwum X
Młodzi, piękni i ten trzeci/Fot. FOX

Zdałem sobie jednak sprawę z tego, że nie wszyscy oglądali bohatera tego wpisu. Z różnych powodów, ale uznali, że może z ciekawości sięgną po najnowszy sezon. Skoro tak, to być może będą chcieli wiedzieć o co w tej zabawie chodzi. W ten sposób ktoś się czegoś dowie, a ja i inni starzy fani będziemy mieli okazję powspominać. Mówię wam, będzie ubaw jak na grzybach.

[alert type=red ]Mogą pojawić się spoilery, ale takie malutkie, drobniutkie, tycie, tyciusie[/alert]

Podstawy

Siłą “Z archiwum X” zawsze było to, że dzięki szerokiej tematyce każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Owszem, to głównie dzieło z pogranicza fantastyki, ale przy okazji rozwijające własną mitologię. Eksplorujące popularne teorie spiskowe czy odwołujące się do historii świata. Ta różnorodność sprawia, że serial zyskał status fenomenu telewizyjnego i rzesze fanów na całym świecie. No i jest jeszcze to:

Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i jednocześnie niepokojących motywów w historii kultury popularnej. Wstępny pomysł Chrisa Cartera był taki, że dostaniemy parę agentów FBI, którzy będą rozwiązywać kolejne tajemnicze sprawy. I to było w sumie takie rozwiązanie jakie serwowały podobne produkcje telewizyjne. Z tą różnicą, że Carter poszedł krok dalej. Chciał stworzyć bardziej skomplikowany świat relacji, poprowadzić pewne wątki przez wiele sezonów. I to się udało. Z różnym skutkiem, ale trzeba oddać, że to było coś.

Dana i Fox. Fox i Dana

Jednym z fundamentów tego “cosia” jest para bohaterów. Wzorzec pary agentów FBI w osobach Dany Scully (Gillian Anderson) oraz Foxa Muldera (David Duchovny). Anderson przez lata próbowała pozbyć się łatki Scully i jak sama przyznaje przez walkę, którą stoczyła ciężko jej było wrócić do tej roli. Mam nadzieję, że mimo wszystko jest to powrót z dobrym skutkiem. Jak mimo wszystko chcecie obejrzeć ją w innym serialu to polecam na przykład świetne “The Fall”, o którym już na blogu pisałem ewentualnie ostatni sezon “Hannibala”, ale ostrzegam, że w niektórzy mogą w trakcie oglądania dostać wylewu lub po prostu zasną. Duchovny miał trochę łatwiej, choć dla wielu fanów seriali nie był Foxem, a stał się przede wszystkim Hankiem Moodym. Bohaterowie zostali sparowani na zasadzie przeciwieństw. Fox, który w wieku 12 lat widział porwanie własnej siostry, poszukuje prawdy – siostry też szuka – i jest zwolennikiem spiskowych teorii, które często okazują się prawdą. Dana to wykształcony naukowiec. Podchodzi do wielu spraw sceptycznie i stara się je wyjaśnić logicznie. Nie byłoby w tym nic zajmującego gdyby nie fakt, że dodatkowo przez wszystkie sezony ich relacja zmieniała się czyniąc serial ciekawszym.

Bryan Cranston
Jeszcze przed czasami, gdy był baronem narkotykowym/Fot. FOX

I cała reszta

Świat serialu nie kręci się tylko wokół tej dwójki. W ostatnich sezonach główną bohaterką została Dana, a na pierwszy plan doczłapała się druga para agentów, czyli:

  • Reyes (Annabeth Gish),
  • Doggett (Robert Patrick),

Reyes pojawi się w najnowszym sezonie. Podobnie jak Walter Skinner (Mitch Pileggi), czyli szef naszej ukochanej pary agentów, który był pod ciągłą obserwacją fanów. Jest zły czy dobry? Jakie są jego motywacje? Czy współpracuje z Palaczem (William B. Davis)? Ostatecznie okazał się jedną z ulubionych postaci całego uniwersum. Aktor tłumaczył, że mocno wzorował się na swoim ojcu, gdy wcielał się w tego bohatera:

Udzieliłem wielu wywiadów i mówiłem to wielu ludziom, nie wiem czy to pochlebstwo czy nie dla mojego ojca, ale podstawa tej postaci wzorowana jest właśnie na nim. Straciłem tatę półtora roku temu (wypowiedź pochodzi z 1995 roku – przyp. Marcin), mocno go kochałem, był dla mnie bardzo, bardzo ważny. Był człowiekiem na stanowisku tak samo jak Skinner.

Z kolei wspomniany Palacz może nie był najsympatyczniejszą postacią w okolicy, ale i tak fani go lubili, bo był tajemniczy. To punkt wspólny wielu wydarzeń, które mają miejsce w serialu. On i Syndykat, dla którego Palacz pracuje.

Syndykat

No właśnie, Syndykat. Mulder i Scully pomijając swoją walkę o rozwiązanie kolejnych spraw stopniowo coraz częściej trafiają na ślady działania organizacji, która wydaje się mieć nieograniczone wpływy i dość wątpliwe zamiary. W gruncie rzeczy Syndykat to po prostu gabinet cieni, który z tylnego siedzenia kieruje poczynaniami rządu i rozwojem całego państwa. Ich głównym zdaniem jest tuszowanie obecności istot pozaziemskich oraz przygotowanie naszej planety na to, że w przyszłości szare ludziki zrobią sobie z Ziemi coś więcej niż kurort wypoczynkowy.

Palacz
Nie wiem, ile paczek wypalał, ale na pewno było tego sporo/fot. FOX

Potwory i spółka

Kiedy oglądałem “Z Archiwum X” w dzieciństwie i rozmawiałem ze znajomymi ci dzielili się na dwa obozy:

  1. Fani potworów tygodnia.
  2. Fani mitologii.

Ci drudzy często byli starsi, a resztę jarało po prostu to, że właśnie obejrzeli odcinek o istocie z twarzą jak odbyt. W sumie, co kto lubi. Więcej było odcinków o potworze tygodnia, czyli takich, w których Dana i Fox starali się rozwiązać sprawę z akt Archiwum X. Sprawy nie zawsze udaje się im rozwiązać, ale nie o to chodzi, bo taka niezamknięta sprawa otwierała możliwość na powrót do niej i nową porcję domysłów, co się stało i czy jeszcze kiedyś zobaczymy danego potwora raz jeszcze.

Część odcinków rozwijała mitologię serialu, która związana jest z rządowymi spiskami i wizytami UFO na naszej planecie. Odcinki tego typu różniły się tym, że były ze sobą mocno związane, a poszczególne wątki były kontynuowane przez kolejne sezony.

Tooms
Kto wie, ten wie/Fot. FOX

Dziecko

Relacja między Daną i Foxem z czasem przerodziła się w coś więcej niż tylko zawodową znajomość. Efektem ich związku – bardzo skomplikowanego – był syn imieniem William. Co się z nim stało? Agenci bali się o jego bezpieczeństwo, więc uznali, że lepiej będzie, jak oddadzą go do adopcji. I tak William zniknął z życia bohaterów, co oczywiście zostawiło trwały ślad w ich psychice.

Samotni Strzelcy

W rozwiązywaniu spraw parze naszych bohaterów nie pomagał tylko Skinner czy informatorzy Foxa. Grupą, która regularnie przewijała się w serialu są “Samotni strzelcy”. W ich skład wchodzili:

  • John Fitzgerald Byers (Bruce Harwood),
  • Melvin Frohike (Tom Braidwood),
  • Richard Langly (Dean Haglund).

Od czasu do czasu wspierali Foxa i Danę. Z czasem stali się tak popularni, że stacja FOX zdecydowała się na realizację spin-offa “Z archiwum X” zatytułowanego – a jakże – “Samotni strzelcy”. Serial zadebiutował w telewizji w 2001. Udało się zrealizować tylko 13 odcinków. Co ciekawe w jego stworzenie oprócz Chrisa Cartera zaangażowani byli trzej inni panowie. I to panowie, których produkcje na pewno znacie, bo chodzi o:

  • Vince’a Gilligana, czyli tego pana od “Breaking Bad” i “Better Call Saul”.
  • Johna Shibana, czyli tego pana od takich seriali jak “Supernatural” czy “Smallville”.
  • Franka Spotnitza, czyli tego pana odpowiedzialnego ostatnio za “Człowieka z wysokiego zamku”.

Serial skończył jak skończył nawet pomimo całego talentu ludzi, którzy przy nim pracowali. Jeżeli chcecie sprawdzić, to proszę bardzo, ale nie spodziewajcie się cudów. Ja odpadałem po kilku odcinkach.

Samotni strzelcy
Nie sposób ich nie lubić/Fot. FOX

Odcinki

Skoro o nich mowa, to być może chcielibyście wiedzieć, które odcinki naprawdę warto obejrzeć bez mozolnego przebijania się przez dziewięć sezonów serialu. Wybrałem kilka z obu kategorii.

Potwór tygodnia:

  • “Squeeze” – sezon 1, epizod 3.
    Z Archiwum X
    Wrong turn?/Fot. FOX
  • “Ice” – sezon 1, epizod 8.
  • “The Host” – sezon 2, epizod 2 – tu należy się wyjaśnienie, że choć jest to odcinek z potworem i to naprawdę strasznym, to tak naprawdę jest to część serii odcinków, które ostatecznie prowadzą do rozdzielenia pary agentów.
  • “Clyde Bruckman’s Final Repose” sezon 3, epizod 4.
  • “Home” – sezon 4, epizod 2.
  • “Post modern Prometheus” – sezon 5, epizod 5. – warto też sprawdzić epizod wcześniejszy, czyli “Detour”. Po jego obejrzeniu inaczej spojrzycie na las.
  • “Bad blood” – sezon 5, epizod 12.
  • “Triangle” – sezon 6, epizod 3.
  • “X-cops” – sezon 7, epizod 12.
  • “Badlaa” – sezon 8, epizod 10.

Mitologia:

  • “The Erlenmeyer Flask” – sezon 1, epizod 24.
  • “Little Green Men” sezon 2, epizod 1.
  • “Duane Barry/Ascension” – sezon 2, epizody 5 i 6.
  • “One Breath” – sezon 2, epizod 8.
  • “Paper clip” – sezon 3, epizod 2
  • “Apocrypha” – sezon 3, epizod 6.
  • “731” – sezon 3, epizod 10.
  • “Terma” – sezon 4, epizod 9.
  • “Memento mori” – sezon 4, epizod 14.
  • “The Red and Black” – sezon 5, epizod 14. – Choć wcześniej warto sięgnąć też po “Patient X”.
  • “The End” – sezon 5, epizod 20.
  • “One son” – sezon 6, epizod 12.
  • “Requiem” – sezon 7, epizod 22.
  • “The Gift” – sezon 8, epizod 11.
  • “The Truth” – sezon 9, epizody 19 i 20.

Odcinków z mitologią jest więcej. Niezwykle ciężko wskazać tylko te, które koniecznie trzeba obejrzeć. Wynika to z tego, że najlepiej obejrzeć wszystkie, bo jakby nie patrzeć każdy jest częścią większej całości. Dlatego starałem się ograniczyć do tych 15 powyższych propozycji.

Możecie też sprawdzić filmy przygotowane przez Jakbyniepaczeć. Część będzie się pokrywać, ale przynajmniej dowiecie się czegoś więcej o wybranych przez nich epizodach. Konkretnie sprawdźcie to:

Później to:

Chcę wierzyć

Tak, jak Fox Mulder chcę wierzyć, że nie skończy się tylko na tych kilku odcinkach, które powstały. Nie mówię zaraz o realizowaniu sezonu z ponad 20 epizodami, ale taki z 13 lub 14 czemu nie. Nawet niech będzie to sezon ostatni, w którym wszystkie wątki zostaną zamknięte, a ja będę mógł spokojnie wrócić do swojego życia. Bez względu na to, jak potoczą się dalsze losy naszych ulubionych agentów FBI nic nie zmieni tego, że “Z Archiwum X” to serial legenda i po prostu wypada go znać.

  • bumelant

    3 odcinek w końcu na jakimś poziomie.

  • miroslaw bodo

    prosze gdzie moge zobaczyc niowe odcinki

  • miroslaw bodo

    pomocy

  • miroslaw bodo

    nie mam czasu

  • miroslaw bodo

    co za gowniana strona