Michaił Bułhakow na małym ekranie, czyli “Zapiski młodego lekarza”

Podobno większość ludzi szybko traci zainteresowanie tym, co czyta, więc mam nadzieję, że uda mi się zatrzymać część z Was za sprawą trzech nazwisk:

  • Bułhakow,
  • Hamm,
  • Radcliffe.

Wiem, że ostatnie z nich u niektórych wywołuje odruchy podobne do tych, gdy kot próbuje pozbyć się kulki futra z gardła, ale osobiście przekonuję się do tego aktora coraz bardziej, więc dajcie mu szansę. Zostawmy jednak biednego Harry’ego. Ciągle w powietrzu wisi podstawowe pytanie. O co chodzi? Wyczuwam rosnącą gulę niepewności, więc odpowiadam. Chodzi o serial. Produkcji BBC na podstawie nowel spisanych przez Michaiła Bułhakowa. To ten autor, który miałby szansę na zajęcie wysokiego miejsca w plebiscycie:

Ulubiony autor każdego Polaka za sprawą jednej książki, którą napisał i tak naprawdę wszyscy kojarzą tylko ją. Przynajmniej z tytułu.

“Zapiskach młodego lekarza” dowiedziałem się za sprawą filmu nagranego przez jakbyniepaczeć, którzy umieścili go na liście mniej znanych seriali, które warto sprawdzić. O, w tym odcinku się pojawił:

Skoro perełka, to trzeba obejrzeć. Lubię perełki, nawet pomimo tego, że jestem mężczyzną. Wiecie, gender itp.

Zadupie

Życie to nie bajka, a życie w Rosji, to już w ogóle inna para kaloszy. Nawet nie kaloszy, a śniegowców, bo właśnie te przydałby się doktorowi Vladimirowi Bomgardowi. Tylko, że takich z bajki albo koszmaru. Ewentualnie zwykłych śniegowców, bo śniegowce są spoko. Na śnieg, bo nie do normalnego noszenia. Kocoboły takie. Vladimira poznajemy w momencie, gdy zaraz po ukończonych studiach medycznych w Moskwie udaje się na swoją pierwszą placówkę. Nie jest to niestety szpital w pięknej, nowoczesnej stolicy. To zesłanie, bo trafia do zapomnianej przez Boga miejscowości Muryevo. Nikt nie wie gdzie to jest oprócz konia, który ciągnie wóz. W szpitalu Vlad ma do pomocy dwie pielęgniarki oraz felczera (asystent lekarza, który może wykonywać proste zabiegi). Okolica nie zapewnia zbyt wielu atrakcji, bo Muryevo nie jest stolicą rosyjskiej rozrywki. Do najbliższego sklepu jest kilka dni drogi, a ci, którzy trafiają do szpitala prosząc o pomoc nie wpisują się w stwierdzenie, że to elita kraju. Bliżej im do wesołej zbieraniny mieszkańców wesołych wioseczek z rosyjskiej prowincji. Wszystko to zebrane razem sprawia, że jesteśmy świadkami wielu zabawnych sytuacji i choć serial reklamowany był przede wszystkim jako komedia, to “Zapiski młodego lekarza”, jeżeli już można uznać za komedię, to raczej czarną i dość gorzką biorąc pod uwagę to, co działo się z Vladimirem później.

Przyszłość jest niezwykle istotna dla serialu i tym samym nas, widzów. Wynika to z tego, że narracja prowadzona jest przez dwie wersje Vladimira. Młodego, granego przez Daniela Radcliffe’a i jego kilkanaście lat starsze wcielenie kreowane przez Jona Hamma. Dodatkowo nie jest to rozwiązane na zasadzie zwykłych retrospekcji a faktu, że młodszy po prostu rozmawia ze starszym sobą w taki sposób, jak rozmawia z każdą inną osobą w szpitalu. To ciekawy zabieg, choć jestem w stanie uwierzyć, że nie każdemu musi się spodobać, bo wprowadza pewien chaos. Skoro z jednej strony obserwujemy wspomnienia starszego Vladimira, to dlaczego jego młodsza wersja rozmawia z nim również o tym czego dowie się i nauczy za kilka lat? Tak czy inaczej taki sposób prowadzenia narracji bardzo mi się podoba i jest to dobry punkt wyjścia do przedstawienia głównego bohatera z dwóch różnych perspektyw. Tym bardziej, że sam ze sobą wchodzi w interakcję.

Syrop lub pastylki

Uwaga, pytanie. Co wiecie o Michailie Bułhakowie oprócz tego, że był pisarzem i napisał książkę “Mistrz i Małgorzata”, no i że był Rosjaninem? Wiecie na przykład, że sam był lekarzem i wylądował na podobnym do Muryeva zadupiu? Bo wylądował i swoje wspomnienia spisał w formie wspominanych nowel, które tym samym są przynajmniej po części biograficzne. Z tego powodu w serialu istotną rolę odgrywają fakty z życia pisarza. Kiedy ukończył studia trafił do miejscowości Nikolskoje. Nie było to centrum cywilizacji, ale przez rok prowadzenia szpitala podobno przyjął ponad 15 tysięcy pacjentów. Później trafił do szpitala w Wiaźmie, a jak skończyła się rewolucja październikowa wyjechał do Kijowa i rozpoczął pracę jako specjalista od chorób wenerycznych i możecie mi wierzyć, że taki specjalista w Rosji miał pełne ręce roboty. Tu dochodzimy do kolejnego ważnego wydarzenia w życiu słynnego pisarza. Podobnie jak wielu jego szacownych kolegów Bułhakow miał problemy z narkotykami. Konkretnie jego uzależnienie dotyczyło morfiny, do której jako lekarz miał ułatwiony dostęp. I to właśnie o morfinę rozbijają się wydarzenia w serialu “Zapiski młodego lekarza”. Nie będzie wielkim spoilerem, jeżeli napiszę, iż Vladimir jest morfinistą. Ucieka w narkotyki, aby choć na chwilę uciec z Muryeva.

Wątek prowadzony jest ciekawie, bo znowu decyzje młodości konfrontowane są ze świadomością dojrzałości. W ich prezentacji na pewno pomaga fakt, że Hamm i Radcliffe dobrze dogadują się na planie. Widać między nimi chemię i choć nie potrafię wyjaśnić jak to się stało, że młodsza wersja jest dużo niższa od starszej – jest to nawet powodem żartów – to jestem w stanie to wybaczyć przez to, że na obu po prostu dobrze się patrzy i różnica wzrostu dopełnia tylko absurdalnego klimatu jaki panuje w tym serialu. Zresztą nie tylko na nich dobrze się patrzy, bo i na Adama Godley’a grającego felczera oraz Rosie Cavaliero i Vicki Pepperdine, które wcielają się w pielęgniarki. Wspominałem, że “Zapiski młodego doktora” to komedia. Tak faktycznie jest, ale znowu podkreślę, że to zdecydowanie czarna komedia, która momentami wpada w bliskie jej objęcia dramatu. Oferuje ciekawy miks humory sytuacyjnego, słownego i czysto teatralnych scen, które potrafią być ciężkie i przygnębiające. Widzę tu pewne podobieństwa z “The Knick”, ale są to po prostu związki prezentowanej tematyki i bohaterów, a nie tego, jak poważnie traktowana jest opowiadana historia.

A może maść?

Z mojego punktu widzenia największą siłą serialu jest wspominana interakcja starego i młodego lekarza. Zastanówcie się, co byście zrobili, gdybyście mogli porozmawiać ze swoją młodszą wersją. Co byście jej mówili? Czy bylibyście skłonni zrozumieć błędy jakie za moment popełni młodsza wersja Was? Jak na taką obserwację można zareagować? Dodatkowo warto go oglądać całymi sezonami od razu. Nie jest to trudne, bo odcinki nie mają nawet 30 minut, a że są po cztery na sezon, to oba sezony ogląda się jak połączone ze sobą filmy pełnometrażowe. Dwa wieczory i serial macie z głowy.

Mnie niezwykle cieszy fakt, że zdecydowano się przygotować produkcję na bazie twórczości Bułhakowa i to tej części, która nie jest “Mistrzem i Małgorzatą”. Dodatkowo angażując do tego, skromnego bądź co bądź, projektu Daniela Radcliffe’a i Jona Hamma, którzy ewidentnie cieszą się z tego, że mogą grać tego samego bohatera, który może nie będzie trampoliną do kasowych hitów, ale zasługuje na naszą uwagę. Szczególnie biorąc pod uwagę Hamma, który jest jednym z aktorów o niesamowitych umiejętnościach, który przez Hollywood ciągle nie został należycie “wykorzystany”. Z tego powodu, jeżeli szukacie serialu, o którym nie koniecznie każdy mówi, to bierzcie się za “Zapiski młodego lekarza”. Choć przy dobrych wiatrach wystarczy Wam raptem na dwa wieczory, to będą to wieczory pełne krwi, chorób wenerycznych, narkotykowych majaczeń i śniegu. Bomba.

Sprawdź:

[g1_button link=”https://lekturaobowiazkowa.pl/na-ekranie/charlie-brooker-sumienie-cywilizacji/” linking=”default” size=”m” type=”standard” style=”simple” text_color=”#ffffff” background_color=”#dd3333″]Charlie Brooker – sumienie cywilizacji[/g1_button] [g1_button link=”https://lekturaobowiazkowa.pl/na-ekranie/utopia-swietny-serial-prosto-z-uk/” linking=”default” size=”m” type=”standard” style=”simple” text_color=”#ffffff” background_color=”#dd3333″]5 powodów, dla których musisz obejrzeć “Utopię”[/g1_button]