2014 to był dobry rok

To będzie krótki tekst, bo słabo przemawiam i tak naprawdę nie miałem w planach go pisać. Stwierdziłem jednak, że kilka słów się Wam należy.

Blog powstał w lutym choć pewnie powinien narodzić się dużo wcześniej, ale mam wielki problem z podejmowaniem niektórych decyzji. Myślałem, że kolejny blog popkulturalny nie ma sensu. Zbliżając się do pierwszych urodzin Lektury Obowiązkowej już wiem, że to była dobra decyzja. Mam nadzieję, że w 2015 uda mi się pisać może nie tyle więcej, co jeszcze ciekawiej, abyście nie żałowali choćby minuty jaką poświęcacie mi w ciągu dnia. Grunt, że w chwili jak piszę te słowa czytelników przybywa i już wiem, że grudzień będzie kolejnym rekordem na blogu, plan jaki sobie postawiłem na starcie został zrealizowany, a sam mam wsparcie coraz większej grupy ludzi. Jak przyszłe dwanaście miesięcy będzie obfitować w tyle pozytywnych zaskoczeń jak te mijające, to jestem o 2015 rok spokojny.

W tym miejscu chciałbym podziękować kilku konkretnym osobom, bo dzięki nim udało się “zanieść” Lekturę Obowiązkową innym.

I wszystkim, o których zapomniałem, a którzy mają czas i chęci czytać moje wypociny i nie uważają mnie za skończonego dupka*. Dzięki za dobre słowo i wsparcie tego, co robię. Dużo to dla mnie znaczy.

Życzę Wam drodzy czytelnicy wszystkiego dobrego w 2015. Cieszę się, że piszę nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla Was. Najlepszego!

* A może uważają, ale grunt, że czytają 🙂

 

  • Miłość <3

  • Dude, you did it on your own. Poważnie: gdybyś nie pisał takich świetnych tekstów i nie był takim fajnym rozmówcą, nawet najlepsza kampania promocyjna nic by nie zdziałała. Ale zawsze miło poczuć się docenionym 😉
    Dziękuję za życzenia i Tobie także życzę wszystkie naj – aby 2015 obfitował w popkulturowe wrażenia i aby Lektura Obowiązkowa rozwijała się jeszcze prężniej.
    Czekam z utęsknieniem na kolejne notki ^_^

  • I bardzo dobrze, że przybywa. Kibicuję Ci, odkąd tu trafiłem, czyli od jakiegoś pół roku. Jak długo piszesz tak dobre teksty, tak w miarę mojego (skromnego, bo skromnego) zasięgu, także będę robił ci reklamę 🙂

    Świetnie jest oglądać, jak na moich oczach kolejny bloger nabiera należnego mu znaczenia 🙂

  • Sam się wypromowałeś, ziom 🙂 Po prostu masz świetnego bloga!

  • Znaleźć taki wpis ze sporym obsuwem, to jak odkryć, że pod choinką jest jeszcze jedna przeoczona paczka! Dzięki za wspomnienie! Ale pamiętaj – dobry kontent sam się niesie. I to dopiero początek.

    • Jak mawiają Eskimosi lepiej później, niż później, niż w ogóle. Tak to chyba szło. Tłumaczę z eskimoskiego, który nie jest moją mocną stroną.

      • Faktycznie, tłumaczenie mało poetyckie, ale zręcznie oddałeś to znakomite “podwójne później” stanowiące o urodzie ich języka.