Buford Pusser – przez życie z podniesionym czołem

Uwielbiamy historie o ludziach, którzy mają swoje zasady. Trzymają się ich wbrew wszystkim i wszystkiemu. Nawet za cenę własnego życia. Pewnie każdy kraj ma takich bohaterów, ale nie wszyscy z nich stają się inspiracją dla postaci, które możemy później podziwiać w filmach czy z wypiekami na twarzy śledzić ich przygody na kartach książek czy komiksów. Jedną z takich osób jest Buford Pusser. Amerykański stróż prawa, który za swoje zasady zapłacił najwyższą cenę.

Ty kontra świat

Pusser nigdy nie bał się walczyć o swoje. Kiedy miał 19 lat podczas gry w kasynie zauważył, że kości, których używa krupier dziwnie się zachowują. Niewiele myśląc stwierdził, że został oszukany, bo kości są źle wyważone. Właściciele kasyna byli innego zdania. Pobili Buforda tak dotkliwie, że w szpitalu trzeba mu było założyć 192 szwy – tak przynajmniej mówi legenda. Czy dostał nauczkę? Dostał, ale i tak nie miał zamiaru siedzieć cicho, gdy czuł, że jemu lub komukolwiek innemu dzieje się krzywda. Zaraz po szkole średniej wstąpił do marines, ale niestety musiał zrezygnować ze służby z powodu tego, że wykryto u niego astmę. Biorąc pod uwagę warunki fizyczne byłby z niego wartościowy komandos. Mierzył prawie dwa metry, a jego postura wskazywała na to, że mógłby siłować się z niedźwiedziem – swoją drogą podobno stoczył taki pojedynek i wygrał. Przez jakiś czas mieszkał w Chicago, gdzie poznał swoją żonę. Razem podjęli decyzję, która jak się później okazało zmieniła ich życie.

Buford Pusser
Od czasu do czasu sięgał po inne narzędzia

Pusser pochodził z hrabstwa McNairy na południu Stanów Zjednoczonych i to na jego teren zdecydował się powrócić w 1962 roku. Pracował jako stróż prawa i dwa lata później został szeryfem po tym, jak jego poprzednik zginął w wypadku samochodowym. Powrót Pussera do domu jest dla dalszej części tej historii ważny z tego powodu, że nasz bohater był zaskoczony tym, co zastał w rodzinnych stronach. Przez kilka lat nieobecności rozwinęła się tam zorganizowana przestępczość. Na ulice wyszły prostytutki, a mieszkańcy miasteczek zapijali smutki w podrzędnych barach po tym, jak przegrywali swoje pensje w kasynach. Wielu z nas po prostu wtopiłoby się w tłum. Buford był inny. Postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Dosłownie i w przenośni.

Skoro został szeryfem postawił sobie za cel rozprawienie się z przestępcami bez względu na koszty. Jego determinacja zaskoczyła wszystkich, bo nikt nie spodziewał się po 26-letnim mężczyźnie takiej zawziętości. Już przed objęciem posady szeryfa stopniowo eliminował nielegalne bimbrownie. Aresztował prostytutki, a właściciele kasyn dostawali białej gorączki na sam dźwięk jego nazwiska. Pusser stopniowo zdobywał szacunek wśród zwykłych ludzi, ale i denerwował tych, którzy nie mieli problemu z tym, aby kogoś zabić. Sprawiedliwość wymierzał dzierżąc wielki, ociosany własnoręcznie, kij. Kij, który stał się symbolem zawziętości i męstwa. Pierwszy raz w ruch poszedł po wspominanym powyżej pobiciu w kasynie. Jak tylko udało mu się dojść do siebie chwycił kij i zaczął walczyć o swoje.

Nie możesz mnie zabić, choć możesz próbować

Wrogów dorobił się zarówno wśród przestępców, jak i wśród niektórych przedstawicieli władz hrabstwa, którzy dotychczas przymykali oczy na nielegalne interesy swoich partnerów. Biorąc pod uwagę nieustępliwość szeryfa prędzej niż później musiało dojść do tego, że Pusser stanie się na tyle niewygodny, że ktoś postanowi skrócić mu życie. Raptem dwa lata po objęciu posady szeryfa próbowano go zabić pierwszy raz. Rok później w styczniu 1967 roku niezidentyfikowany sprawca postrzelił go trzy razy. Pusser wyszedł z tego i wcale nie zamierzał zmienić swojego sposobu działania. W tym samym roku podczas kolejnej próby zabójstwa zginęła jego żona, a on został trafiony dwa razy w szczękę. Ta tragedia również nie sprawiła, żeby Pusser się wycofał. Wręcz przeciwnie. Stał się jeszcze bardziej zmotywowany.

Przez całą swoją karierę:

  • Zabił dwie osoby w trakcie czynności związanych z piastowanym urzędem,
  • Postrzelono go osiem razy,
  • Siedem razy dźgnięto,
  • Raz próbowano przejechać, a sprawcom udało się go potrącić,
  • Przeszedł szesnaście operacji twarzy po strzelaninie, w której zginęła jego żona.

Sporo jak na jednego człowieka. Nasz bohater zginął w 1974 roku w wypadku samochodowym. Jego córka twierdziła, że wypadek nie był tak naprawdę wypadkiem. Buford prowadził swojego Chevroleta Corvette i nagle stracił nad nim panowanie. Choć nigdy oficjalnie nie powiedziano, że ktoś majstrował przy jego samochodzie, to biorąc pod uwagę, ilu miał wrogów nie można wykluczyć tego, że któremuś z nich w końcu się udało.

Samochód Buforda Pusser
Tyle zostało z samochodu Buforda

Spuścizna

Przez swoje działania Buford szybko stał się osobą znaną. Nie tylko lokalnie, ale i na poziomie całego kraju. Jeszcze za życia miał okazję obejrzeć film “Z podniesionym czołem” w reżyserii  Phila Karlsona. W szeryfa wcielił się Joe Don Baker (znacie go m.in. z występów w niektórych filmach z Jamesem Bondem) i choć nie jest to najlepszy film, jaki pojawił się w historii kina, to fakt, że został zrealizowany udowadnia, jak osoba Pussera działała na wyobraźnię ludzi. To nie jest jedyny przykład. Dwayne “The Rock” Johnson w 2004 roku wcielił się w Chrisa Vaughna. Jego postać była wariacją na temat Buforda Pussera, a sam film zatytułowano tak samo jak dzieło Karlsona i prezentowało nam człowieka, który odważył się sprzeciwić. Powstały jeszcze dwie części z Kevinem Sorbo w roli głównej, ale jeżeli po tym tekście macie ochotę je obejrzeć, to przypominam, że opieka zdrowotna w naszym kraju jest droga i może nie zdążyć z udzieleniem Wam pomocy.

Ten komiks jest dla nich. Dla tych dupków z południa, o których myślisz, że nimi są. Dla tych, którzy boją się, że jesteśmy nimi naprawdę. Ten komiks powstał, aby pogrzebać tych sukinsynów. Żeby napluć na ich grób. Ponieważ kurewsko nienawidzę tych bękartów każdą cząstką siebie. Ponieważ kocham południe wszystkim, co mam. – Jason Latour

Filmy to jedno, ale jest przecież i komiks. Pisałem o nim w ubiegłym roku. Kiedy zachwycałem się kunsztem Jasona Aarona i  Jasona Latoura komiks dostępny był po angielsku. Teraz jak ktoś woli czytać po polsku to jest taka możliwość, bo Mucha Comics wydała już dwa tomy. Jednak ja nie o tym. O ile filmy – ten z Bakerem i ten The Rockiem – są ok, to komiks wydaje się najlepszą drogą dla tych, których interesuje temat Buforda Pussera. Nie ze względu na to, że to komiksowa wersja jego historii. Ze względu na to, że Aaron i Latour rewelacyjnie oddali klimat panujący na południu. Kiedy Earl Tubb wraca do swojej rodzinnej miejscowości czujemy się tak, jakby mógł się czuć Pusser, gdy obejmował stanowisko szeryfa. Nieprzychylne spojrzenia mieszkańców. Przestępczość, syf, brud i ubóstwo. I tak jak Tubb bierze sprawy w swoje ręce, tak Pusser zdecydował się nie odwracać głowy i iść przez życie z podniesionym czołem.

Earl Tubb
Poproszę żeberka/Fot. Image Comics

Choć postaci takich jak Pusser jest wiele, to kiedy przeczytałem jego historię coś mnie tknęło. Bito go, a on wstawał. Strzelano do niego, a on szedł dalej. Zamordowano mu żonę, a on walczył dalej. Nie tylko dla siebie. Dla innych. Bo nie można całe życie udawać, że wszystko jest ok.

PS. Dla szukających komiksu informacja, że możecie go kupić poniżej:

[button color=”white” size=”normal” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”http://www.nieprzeczytane.pl/Bekarty-z-Poludnia-Byl-to-facet-co-sie-zowie,product942539.html?abpid=1583&abpcid=134″]Kup pierwszy tom “Bękartów Południa” Jasona Aarona i Jasona Latoura[/button] [button color=”white” size=”normal” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”http://www.nieprzeczytane.pl/Bekarty-z-Poludnia-Na-boisku,product960983.html?abpid=1583&abpcid=134″]Kup drugi tom “Bękartów Południa” Jasona Aarona i Jasona Latoura[/button]

Nieprzeczytane.plTekst powstał przy współpracy z księgarnią internetową niePrzeczytane.pl.

  • Jak to powiedziano w “Moście szpiegów”: Stojkij mużyk

    • Podobał mi się ten film i postać grana przez Marka Rylance’a 🙂

      • O tak, Abel to świetna postać. Choć mam wrażenie, że w imię odbrązawiania dzielnych amerykanów przegięto tu w drugą stronę. Ale fakt: Abel to świent portret sowieckiego szpiega. 🙂