ComicRack, czyli mój nowy najlepszy przyjaciel

Ze względu na to, że jestem leniwy, co jakiś czas szukam rozwiązań, które ułatwią mi życie. Jednym z problemów jest to, że nie lubię mieć przeładowanej torby. Dlatego część książek czytam na swoim telefonie – Samsung Galaxy Note II – skoro mogę czytać książki, to czemu nie mogę czytać też komiksów?

Zadając sobie to pytanie szybko zacząłem szukać programu, który “obsłuży” popularne standardy komiksów dostępne w wersji cyfrowej i przy okazji uporządkuje moją bibliotekę. Tak znalazłem ComicRack. Program nie waży wiele i co najważniejsze jest darmowy. To znaczy jak ktoś lubi szpanować i nie ma na co wydawać kasy, to jest też wersja płatna m.in. bez reklam, ale jak na razie ta darmowa wystarczy mi w stu procentach. Po pierwsze dostępna jest w trzech wersjach:

  • Na komputer osobisty
  • Na Androida – i tu cieszyłem się najbardziej
  • Na iOS

ComicRack nie ma problemu z tym, aby odczytywać komiksy zapisane w najpopularniejszych formatach. Z tego powodu jak macie pliki zapisane w: CBZ, ZIP, CBR, RAR, CBT, TAR, CB7, 7Z, PDF, CBW i DJVU, to powinien sobie z nimi poradzić. Oprócz odczytywania wspiera też eksport do formatów CBZ, CBT, CB7, PDF i DJVU, więc to dodatkowy plus. Korzysta się z niej intuicyjnie i w zasadzie nie musicie tracić czasu na to, aby siedzieć godzinami starając się zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi. Największą jego zaletą jest to, że jak wrzucicie sobie do czytnika np. 30 komiksów z serii, to uporządkuje je chronologicznie, a później będziecie mogli otwierać automatycznie kolejny numer zaraz po przeczytaniu poprzedniego.

Samo czytanie też jest przyjemnością. Program bardzo dobrze dopasowuje obraz do wielkości ekranu. Strony można zmieniać albo “głaszcząc” ekran, albo poprzez stukanie w jeden z jego boków. Sprawnie i bez problemów. Dla prawdziwych freaków przygotowano możliwość dokładnego opisania biblioteki, którą trzymacie w ramach programu. Możecie opatrzyć ją notatkami, wpisać autorów etc. Wiem, że ten wpis jest hurraoptymistyczny, ale wszystko przez to, że jestem naprawdę zadowolony z tej prostej aplikacji.

Z drugiej strony przyznam się bez bicia, że moje jedyne porównanie to oficjalna aplikacja wydawnictwa Marvel, więc pewnie ktoś, kto korzystał z innych tego typu programów może napisać, że ComicRack to nie jest szczytem tego, czego oczekujemy. Na pewno można zrobić prostszy program, mniej obciążający urządzenie, na którym jest zainstalowany. Wśród opinii, które czytałem przewijał się na przykład ten: CDisplayEX. Podobno mniej awaryjny i lepiej radzi sobie z dużymi bibliotekami. Nie wiem, nie sprawdzałem, ale jak mnie ComicRack zawiedzie, to pewnie przetestuję. Na razie trzymam się tego, co sprawdzone. Program można pobrać z tego miejsca.