Dźwięki Popkultury #1: Muzyka z komiksu “V for Vendetta”

Co zrobić z muzyką? To pytanie pojawiło się, kiedy blog w ogóle powstawał. Przecież to też ważny element kultury popularnej, więc czemu go nie ma? Bo w przypadku muzyki chciałem wykorzystać ją trochę inaczej. Tak, aby było ciekawie. Bez zamykania się na recenzje czy teksty o tym, kto zagra koncert i dlaczego chcę go obejrzeć. Sama muzyka pojawiała się od czasu do czasu jako temat przewodni innych tekstów:

Mimo to ciągle nie znalazłem dla niej miejsca. Aż do piątku. Wtedy Michał – znowu miał kapitalny pomysł i bardzo mu dziękuję! – podrzucił koncepcję, że chętnie by zobaczył playlisty związane z muzyką pojawiającą się w książkach. Bo przecież muzyka się w nich pojawia. A to bohaterowie mają ulubione numery, a to ktoś puszcza w radiu konkretny utwór, który związany jest z wydarzeniami. Nie zwracamy na to uwagi, ale może warto to zmienić? Pomyślałem, że to zbyt dobre, aby to porzucić i od razu stwierdziłem, że nie tylko książki wchodzą w grę, ale i komiksy. W zasadzie wszystko, co w jakimś sensie wiąże się z muzyką. Tak narodziły się “Dźwięki popkultury”. Każdy tekst będzie zawierać playlistę. Będzie to wyjątkowy soundtrack, bo składający się z utworów, które są wspominane np. na kartach komiksu czy książki. W sytuacji, gdy takich utworów nie ma będę starać się na własną rękę dobrać muzykę pod konkretnego bohatera.

Co jeszcze musicie wiedzieć:

  • Przyda się Wasza pomoc. Nie przeczytałem wszystkich książek i komiksów świata, więc to dość karkołomne zadanie samemu spróbować wyłowić muzykę wspominaną w jakimś tytule.
  • Używam Spotify, bo właśnie z tego serwisu korzystam na co dzień.
  • Jak macie konto na Spotify to możecie śledzić moją aktywność o tutaj i być na bieżąco z listami.
  • Nazwa “Dźwięki popkultury” jest nazwą roboczą. Jak macie jakiś pomysł to czekam na propozycje.

Tyle tytułem wstępu. Przejdźmy do bohatera pierwszego odcinka, czyli komiksu “V for Vendetta” Alana Moore’a i Davida Lloyda. Film z 2006 roku miał własny soundtrack, ale na kartach komiksu pojawiają się utwory, które stanowią integralną część całej opowieści, a które nie pojawiły się w oficjalnej ścieżce dźwiękowej filmu.

Lista wygląda następująco:

  • “Dancing in the Streets” Martha and the Vandellas – utwór pojawia się w drugim rozdziale pierwszej księgi. Evey Hammond pierwszy raz trafia do miejsca, w którym przebywa V, czyli Shadow Gallery. W tym miejscu należy zwrócić uwagę na to, że wybór jest o tyle ciekawy, że to radosny utwór o ludziach, którzy tańczą na ulicy o co ciężko w przypadku społeczeństwa opisywanego w komiksie.
  • “Jerusalem” wiersz Williama Blake’a. Muzyka i wykonanie autorstwa Emerson, Lake & Palmer – wiersze Blake’a często pojawiają się w kulturze popularnej. Nie tylko w filmach, ale również w komiksach. Na przykład jego “Tygrys” pojawił się w trakcie przygód Spider-Mana. Nie pamiętam tylko czy były to “Ostatnie Łowy Kravena”, czy “Torment”. Dla V “Jerusalem” jest idealnym utworem do wyrecytowania, bo traktuje o wierze w to, że Anglia może być lepszym krajem. Pojawia się w szóstego rozdziału pierwszej księgi. Ten wiersz również wykorzystywano w innych produkcjach np. “Doktorze Who” czy filmie “Cztery wesela i pogrzeb”.
  • “Sympathy for the Devil” The Rolling Stones – tego utworu chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Jedna z najbardziej znanych kompozycji Stonesów zalicza cameo w “V for Vendetta”, kiedy V spotyka się z Bishopem Lillimanem. Sam utwór nie leci nigdzie w tle, ale jego słowa są cytowane przez V. Przyznajcie, że pasują do wydarzeń i postaci V.
  • “Symfonia No. 5, Op. 67, 1st Movement” Ludwig Van Beethoven – kolejny utwór, którego pierwsze takty wykorzystano tyle razy, że pewnie sam Beethoven nie byłby w stanie w to uwierzyć. W komiksie Moore’a i Lloyda pojawia się kilka razy. Z reguły wykorzystywana jest po to, aby oddać dramaturgię opisywanej sytuacji.
  • “This Vicious Cabaret” David J –  ten utwór to znak rozpoznawczy głównego bohatera. Słowa napisał Alan Moore razem z Davidem J., który numer później wykonał. Tekst idealnie oddaje zamiary V oraz przepowiada wydarzenia, które mają nadejść.
  • “Uwertura 1812” Piotr Czajkowski – historia tej kompozycji w skrócie wygląda tak, że Piotr Czajkowski skomponował ją na cześć zwycięstwa Rosji nad siłami Napoleona. W komiksie świetnie pasuje do planów V, które zakładały wysadzenie pewnych istotnych budynków w Londynie. Ma być świadectwem zwycięstwa sprawy jaką reprezentuje V nad ciemiężącą społeczeństwo władzą.
  • “Every Time We Say Goodbye” – na Spotify nie znalazłem wykonania Elli Fitzgerald, więc wybrałem inny kobiecy głos, należący do Karrin Allyson. Utwór oddaje to, jak wygląda relacja między V i Evey Hammond. Pojawia się w piątym rozdziale trzeciej księgi.
  • “I’m Waiting for the Man” The Velvet Underground – V ukochał klasykę, więc nic dziwnego, że kolejnym utworem, który pojawia się w komiksie jest ten napisany przez Lou Reeda. Znowu go nie słyszymy, ale V cytuje fragmenty tekstu.
  • “The Streets of London” Ralph McTell – Utwór McTella jest kolejnym, który kojarzony jest z “V for Vendetta”. Głównie przez to, że jego słowa V cytuje kilka razy w trakcie całej historii. Tekst “The Streets of London” jest wymierzony we wszystkich, którzy twierdzą, że ich życie nie ma sensu. Nie zauważamy tego, że inni mają gorzej, że smutek i ubóstwo mogą mieć różne wymiary. Nie patrzymy poza czubek własnego nosa. Znowu bardzo prawdziwe i pasujące do utworu.

Całą playlistę, którą złożyłem możecie znaleźć tutaj:

 

Nie w każdym przyszłym tekście pojawi się wyjaśnienie, gdzie konkretnie można “usłyszeć” dany utwór w trakcie czytania. Tak się złożyło, że postanowiłem wrócić do “V for Vendetta”, więc był to naturalny wybór na otwarcie. Miłego słuchania i chętnie poznam Wasze skojarzenia z konkretnymi książkami, bohaterami.

  • Definitywnie za mało jest na blogach o szeroko rozumianej popkulturze tekstów o muzyce, więc przyklaskuję każdej takiej inicjatywie. Tym bardziej, że muzyka pod wieloma względami działa o wiele silniej niż same filmy, zwłaszcza na zasadzie skojarzeń. Chociażby słuchając Twojej listy – natychmiast przypominały mi się inne filmy, gdzie słyszałam dane utwory (“Interview with the Vampire” przy Stonesach, obviously, chociaż w preferowanym przeze mnie wykonaniu Guns N’Roses; czy “Every Time We Say Goodbye” w wersji Raya Charlesa i Betty Carter – jedynej słusznej, IMHO – z “The Parent Trap”). Innymi słowy: jestem na tak i będę pilnie śledzić 🙂

    • Filmy i seriale pewnie też się ostatecznie pojawią. Swoją drogą czuję, że trochę porywam się z motyką na słońce, ale jak nie spróbuję to się nie dowiem 🙂

  • Mam nadzieję, że będziesz ten cykl kontynuował do końca świata i jeden dzień dłużej.

    • Nie wiem, czy wytrzymam z prowadzeniem bloga tak długo, ale postaram 🙂

  • Nox

    Bardzo fajny pomysł, czekam na kolejne teksty. Co do Blake’a, to “Tygrys” był sparafrazowany w “Ostatnich łowach Kravena”. Może w następnym odcinku “Liga niezwykłych dżentelmenów”? 😉

    • O widzisz. Dzięki za przypomnienie. W następnym odcinku będą książki, ale nie powiem jeszcze jakie 🙂