Pół roku minęło, jak jeden dzień

Nie mogłem się powstrzymać, musiałem parafrazować w tytule tekst piosenki Andrzeja Rosiewicza z kapitalnego serialu jakim jest “Czterdziestolatek”. Dokładnie sześć miesięcy temu udostępniłem online Lekturę. Skoro mamy okrągłą pół-rocznicę, muzyczka przygrywa – właśnie leci “Fortunate Son” Creedence Clearwater Revival, o zaczęło się “Ring of Fire” Casha – to wypada wrzucić jakieś podsumowanie, krótkie, bo ja słabym mówcą jestem. W ogóle wstydzę się i najchętniej schowałbym się do jakiejś nory. Byle tylko były tam komiksy, seriale i transmisje z Premier League.

Ilu Was jest?

W chwili jak piszę ten tekst pękła granica 30.000 osób, które odwiedziły moje skromne progi od początku istnienia Lektury Obowiązkowej. Bardzo mnie to cieszy, bo z miesiąca na miesiąc czytelników jest coraz więcej. Zastanawiałem się czy wrzucać tu jakieś inne statystki z Google Analytics, które jest dla mnie jak zastawka serca przez wzgląd na to, co robię aby zarobić na chleb i dwie cebule. Ostatecznie, co mi szkodzi. Najważniejsza informacja jest taka, że średnio spędzacie na stronie ponad 3 minuty, czyli czytacie to co napiszę. O BOŻE, O BOŻE, O BOŻENKO! Ktoś chce czytać moje wypociny 🙂 Przez pół roku pękło już 100.000 odsłon. Mam nadzieję, że do końca roku będzie jeszcze lepiej, a jak nie będzie, to trudno. Świat się nie zawali, a Kristen Stewart nie będzie lepszą aktorką. Chyba że przeszczepią jej mięśnie twarzy Jima Carreya. Choć to byłaby jakaś abominacja.

Co napisałem?

Bez tego wpisu będzie dokładnie 109 tekstów, które pojawiły się przez pół roku. Dużo, mało. Nie wiem, piszę wtedy, kiedy mam czas. W miarę regularnie, co bardziej spostrzegawczy zauważyli zapewne, że wypada to mniej więcej co drugi dzień. Częstotliwość raczej nie wzrośnie, ale za to mam nadzieję, że nie spadnie. Mężczyźni nie lubią jak spada, wstydzą się, a kobiety wytykają takich palcami, więc trzeba zawsze stawać na wysokości zdania #ifyouknowwhatimean.

Co napiszę?

Zaskoczę Was, więcej tekstów. A tak poważnie, to jeżeli chodzi o recenzje, to będą się pojawiać recenzje filmów, których nie zobaczycie w polskich kinach – choć mogą się pojawić wyjątki. Dlaczego? Bo chcę abyście mogli tu przeczytać na temat produkcji, o których może nie słyszeliście, a może słyszeliście i zastanawiacie się, czy warto wydać ciężko zarobione pieniądze na wydanie DVD lub na bogato, czyli Blu-Ray, które przypłynie do Was statkiem z “Jukeju”. Jeżeli chodzi o komiksy mam plan pisać w końcu o czymś innym niż Marvel i DC. Książek na razie czytać nie mam czasu, więc więcej będę po prostu pisać o literaturze. Recenzje zostawię innym miejscom. Pomysłów mam sporo, tylko czasu brakuje.

No i to tyle tego krótkiego podsumowania sześciu miesięcy. Jak ktoś ma jakieś pytania, sugestie, chce mi wysłać ofertę matrymonialną, to ma szansę. Teraz albo niech milczy na wieki 😉

PS. Tak mam jakąś dziwną fiksację na punkcie Kristen Stewart. To chyba można leczyć. Chyba.

  • shenmi_meiren

    niniejszym skladam ci oferte matrymonialna. dolaczam disclaimer: mam juz harem niewolnic 😉

    • Proszę wysłać podanie, 5 zdjęć oraz pełną dokumentację dotyczącą niewolnic. Moi prawnicy skontaktują się z Twoimi prawnikami.

      • BogiUbogi

        A czy potrzebna do tego jest obsługa pakietu Office? Znam perfekcyjnie!

  • gratulacje! ładny wynik i samych sukcesów 🙂

  • StacjaKosmiczna

    Gratulacje 😉