Rekulturator #21: Natalia “Nadya” Dołżycka z JestemGeekiem.pl

Natalia pisze na swoim blogu o sobie tak:

Z zawodu marketingowiec, z zamiłowania geek. Fanka dobrej literatury fantastycznej i złych filmów. Nałogowy gracz w Mass Effect 3 Online, organizatorka konwentów, RPGowiec, ostatnio maczała palce w wydaniu Gaslight – Cthulhu w świetle gazowych latarni. Członek najlepszej Konwentowej Grupy Imprezowej do Zadań Specjalnych – NACH Team.

Nazwa jej bloga zobowiązuje i faktycznie, jeżeli słowo geek do kogoś pasuje to pasuje właśnie do niej. Z tego powodu cieszę się, że zgodziła się podzielić swoimi ukochanymi, ale i tymi mniej kochanymi wytworami popkultury. Oprócz bloga znajdziecie ją w tych miejscach:

Ulubiona książka/książki

Jestem oddaną fanką pokręconej, ciężkiej, „walącej po mordzie” fantastyki. Dlatego bezkrytycznie uwielbiam wszystko ze znakomitej serii Uczta Wyobraźni (polecam wielbicielom ambitnych wymyślonych światów). Właśnie tam odkryłam “Ślepowidzenie” Petera Wattsa. Jeśli miałam wcześniej ulubione książki, to już tego nie pamiętam. Niepokojące, oryginalne podejście do sprawy pierwszego kontaktu z obcymi zawładnęło moim sercem na zawsze i wracam do Ślepowidzenia co najmniej raz na pół roku. Watts w zasadzie nie pisze złych książek, dlatego wysoko na mojej liście znajduje się też jego Rozgwiazda, pierwsza część trylogii ryfterów. Klaustrofobiczne, neurotyczne s-f pod wodą – czegóż chcieć więcej?

Jeśli jednak miałabym wymienić ulubionego autora, to będzie nim Phillip K. Dick. Cenię wszystko, co napisał, ale uwielbiam za opowiadania, które moim zdaniem najlepiej świadczą o warsztacie pisarskim twórcy. W Polsce wyszedł bardzo zgrabny zbiorek Krótki, szczęśliwy żywot brązowego Oxforda pełen zabawnych miniaturek. Bardzo lubię do nich wraca. Ach, no i jeszcze Orson Scott Card, bardziej za cykl o “Alvinie Stwórcy”, niż za Endera, Pratchett… Jest tego naprawdę sporo.

Żeby nie było tak monotematycznie, czytam też sporo książek marketingowych, związanych z branżą gier oraz z… historią przedchrześcijańskiej Irlandii i Celtów w ogóle. Ale to specyficzna lektura, niekoniecznie pasująca do popkulturowego klimatu Rekulturatora.

Ulubiony film/filmy

Mam taką przypadłość, że nie lubię wracać do raz obejrzanych filmów. Dlatego łatwiej mi mówić o gatunkach, reżyserach, klimatach filmowych, niż o ulubionej pozycji. Lubię filmy nie traktujące siebie i rzeczywistości serio, więc moim reżyserem numer jeden jest Quentin Tarantino. Jeśli miałabym wybrać jeden jego film, to – dość banalnie – byłoby to “Pulp Fiction”, za bycie esencją quentintarantinowości. Z podobnych powodów kickstarterowy “Kung Fury” z miejsca wskoczył do osobistego TOP 5 ulubionych filmów.

Moim konikiem są jednak niezależne filmy okołofantastyczne. Ich budżet, znacznie niższy niż hollywoodzkich superprodukcji, wymusza oryginalne scenariusze i realizację. Nie mogę powiedzie, że są to ulubione filmy, ale cenię m.in. “Moon”, “Primer” (tylko jeśli jesteś gotowy na najbardziej wymagający intelektualnie film o podróżach w czasie, jaki kiedykolwiek widziałeś), “What We Do In The Shadows” (najlepszy film o wampirach ostatnich lat!) czy “Babadooka” – żeby tylko wymienić kilka bardziej znanych.

Ulubiony serial/seriale

Pamiętam jeszcze czasy, kiedy seriale nie cieszyły się tak dużą popularnością i miały mniejsze budżety – mam wrażenie, że pojęcie „dobrego serialu” wiązało się wtedy z takim małym przebłyskiem realizatorskiego/reżyserskiego geniuszu, a nie sprawną pracą showrunnera. Chyba dlatego stare seriale najmocniej zapadły mi w pamięć.

Uwielbiam “Robina z Sherwood” (koniecznie z jedynym prawdziwym Robinem, Michaelem Praedem) – za klimat, ale i za przejmującą muzykę Clannad, jednego z moich ukochanych zespołów muzycznych. Doskonale wspominam “Czarną Żmiję”, gdzie Jaś Fasola aka Rowan Atkinson pokazał, że potrafi więcej niż stroić głupie miny. Wysoko na liście mam też najlepszy serial o geekach ever (“The Big Bang Theory” się chowa), czyli “IT Crowd”.

Z bliższych współczesności seriali koniecznie “Mad Men” – długo pracowałam w agencji interaktywnej, więc klimat serialu jest mi dobrze znany. W pracy zresztą nadawaliśmy sobie ksywki odpowiadające postaciom z serialu. 😉 Zachwycił mnie też pierwszy sezon “True Detective”: doskonała gra aktorska i świetny scenariusz to oczywista oczywistość, ja ceniłam go jeszcze za subtelne nawiązania do prozy Lovecrafta i chambersowego Króla w Żółci (o widzisz, Lovecrafta też uwielbiam – za mitologię Cthulhu).

Ulubiony komiks/komiksy

Tradycyjnie rozumianych komiksów nie czytam w ogóle – ta część geek-kultury w młodości po prostu mnie ominęła. Lubię za to przeglądać kilka internetowych projektów. Przede wszystkim “Unspeakable Vault of Doom”, czyli Lovecraft na wesoło, “The Noob Comic” o perypetiach graczy MMORPG i “Crossed” – komiks internetowy, któremu chyba najbliżej do tych tradycyjnie rozumianych, o zombie apokalipsie w wersji bardzo hardcore. Uwaga, jest superbrutalny.

[button color=”red” size=”big” alignment=”none” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”https://lekturaobowiazkowa.pl/komiksy/crossed-komiks-ktory-odrzuca-fascynuje-18/”]Crossed – obrzydliwa apokalipsa[/button]

Ukochana gra?

Najłatwiejsze pytanie na świecie – “Mass Effect”. Moi znajomi wiedzą, że kocham ją bezkrytycznie i nie dam o niej powiedzieć złego słowa (tak, ociera się to o fanboystwo… fangirlstwo?). Od ponad roku zagrywam się też w Borderlands. Przede wszystkim w część drugą, ale liznęłam i Pre-Sequel, i bardzo dobrą przygodówkę od Telltale “Tales From Borderlands”.

Bardzo długo (za długo ;)) grałam w MMORPG. Zaczynając od “Lineage II”, przez “Rift”, “Warhammer Online”, “Silkroad” na nieśmiertelnym “World of Warcraft” skończywszy. Trochę brakuje mi takiego rodzaju gier, więc jako protezę zaaplikowałam “Destiny” na PS4. Sprawdza się całkiem przyjemnie, szczególnie po ostatnim dodatku, “The Taken King”.

Ulubione albumy muzyczne

Bez wahania odpowiem – “Lateralus” grupy TOOL. Doskonała koncept-płyta, arcydzieło – nikt nigdy już nie wymyśli nic tak dobrego, zapewniam! 😉 TOOL jest zresztą moim ulubionym zespołem od dobrych 15 lat. Bardzo żałuję, że na nową płytę czekamy już prawie dekadę, ale ciągle mam nadzieję, że będzie warto. W sposób naturalny miłość do TOOL-a przenoszę na poboczne projekty charyzmatycznego wokalisty, czyli Maynarda, lubię więc (już rozwiązane) A Perfect Circle i jego solowy projekt – Puscifer.

Ale nie ograniczam się do jednego gatunku muzycznego, bo na świecie jest za dużo dobrej muzyki, żeby nie spróbować choć części. Strasznie lubię synth rock (rock z mocną domieszką elektroniki) z “I Will Never Be The Same” i “The Rabid Whole” na czele, drum’n’bass (Pendulum) oraz bardzo eklektyczne, nieco trance’owe, nieco house’owe Hybrid. Wspominałam już też o Clannad – ze względu na skrytą miłość do Irlandii ważne miejsce w moim serduchu zajmuje folk irlandzki/celtycki i muzyka inspirowana tymi klimatami.

Seria tych mniej ulubionych rzeczy:

Jaka książka wyjątkowo cię zawiodła

Jest jeden autor, z którym mam straszny problem – to Jacek Dukaj. W teorii powinien mi się podobać – pisze ciężko, ambitnie, zajmuje się fantastyką/s-f… Mimo to jego styl kompletnie do mnie nie trafia, choć próbowałam się przekonać już kilka razy. Ba, przemęczyłam nawet Lód, żeby sprawdzi, czy to przypadkiem nie chwilowa niechęć. Niestety, ponad 1500 stron później dalej było tak samo źle. Przepraszam, Jacku.

Jaki był najgorszy film, który widziałaś

Tak się składa, że zdarza się i kilka takich filmów w miesiącu, bo jestem fanką kina klasy Z (a nawet Ź)… I zapewniam, że światowa kinematografia ma do zaoferowania dużo więcej w kwestii złych produkcji filmowych niż tylko ekranizacja “Zmierzchu” i “50 twarzy Grey’a”. Mam kilka ulubionych: “Jezus Chrystus łowca wampirów”, “Mordercze Ryjówki”, “Zombeavers”… Plus oczywiście wszystko z dinozaurami. I rekinami. I pająkami-gigantami. I mechamutantami walczącymi z potworami z głębin. Albo z Hitlerem. Albo takie o zmutowanych dinozaurorekinach jeżdżacych na pajęczych wampirach. No dobra, teraz przesadzam, nie ma takiego filmu (chyba?). 😉

Ale do rzeczy – skoro chciałeś najgorszego filmu, to proszę: “Shadow: Dead Riot” (po polsku Bunt Umarłych). W rolach głównych: voodoo, damskie więzienie, wybuchająca krew, płody zombie oraz przefatalna gra aktorska i potwornie zły scenariusz. IMDb ocenia go na ponad 4, ale nie daj się zwieść – jako koneserka złych filmów odradzam nawet najtwardszym zawodnikom.

Serial, który nie spełnił Twoich oczekiwań

Zawiodłam się na przegadanym 3. sezonie “Hannibala”, strasznie żałuję, że “True Detective” odszedł od weird fiction, ze smutkiem patrzę na obniżający się poziom “The Big Bang Theory”. W przeszłości jednym z największych serialowych zawodów był “Jerycho” – serial w klimatach postapo, który został skrzywdzony słabym i urwanym w połowie drugim sezonem.

Komiks, na którym się zawiodłaś

Nie czytam ich tyle, by móc powiedzieć coś konstruktywnego.

Gra, która cię zawiodła

“The Last of Us”. Tak, tak, wiem – to arcydzieło, nikt nigdy już nie zrobi tak dobrej gry o apokalipsie zombie, itepe, itede… No nie poczułam tego jakoś. Ani fabuły, ani więzi między bohaterami, ani nawet klimatu zagrożenia, kiedy to wszystkiego brakuje (nie brakowało) i człowiek jest tak bardzo bezsilny (w międzyczasie pokonując siedemsetnego ciężko opancerzonego przeciwnika). No dobra, scena z żyrafą chwytała za serce, ale nic ponad to. Wierzyłam, że to będzie coś doskonałego, dostałam przeciętną grę z motywem drogi. Szkoda.

Album muzyczny, na którym się zawiodłaś

Dawno, na szczęście, nie zawiodłam się na żadnym albumie. Ostatnio chyba na trzeciej płycie A Perfect Circle, może też trochę na “Hesitation Marks” Nine Inch Nailsów… Moi ulubieni wykonawcy nie wydają złych płyt – bo w ogóle przestali je wydawać. 😉

Gdybyś mogła zostać jedną fikcyjną postacią związaną z kulturą popularną to kim byś chciała zostać?

Już jestem. Wonder Woman. 😉

Wonder Woman
Wonder Woman/Fot. DC Comics

Dziękuję za odpowiedzi!

Rekulturator – kulturalna jazda po gustach ludzi tworzących nie tylko popkulturę. Zawsze te same pytania, wcale nie takie same odpowiedzi.

W poprzednich odcinkach pojawili się:

Carrion

Wittamina

Yes Was Podcast

Pampeluna

Sfilmowani

Panna Anna

Jakbyniepaczeć

Troyann

Rysław

Historia bez cenzury

Łukasz “Ichabod” Stelmach

Paweł Opydo

Karol Paciorek

Katarzyna “Zwierz Popkulturalny” Czajka

Włodek Markowicz

Dominik Sobolewski z “Are You Watching Closely”

Zuch Rysuje

G.F. Darwin

Grzegorz “Dakann” Barański

Anna “Mysza” Piotrowska

  • Marta

    “What we do in the shadows”? Brak bezkrytycznego uwielbienia do TBBT? “Unspeakable vault od doom”? Kobieto, jesteś moją idolką!

    (chyba dam jeszcze jedną szansę “Ślepowidzeniu”, stoi na półce i miałam zamiar oddać…)

  • Czasnakomiks

    Natalio, Crossed to pełnoprawny komiks w stylu gore, Gartha Ennisa. Od dawna ukazuje się w wersji papierowej 🙂

    • Ale zaczął jako internetowy. I takim go znam. 🙂

      • No właśnie nie zaczął jako internetowy 🙂 Komiks jako komiks pojawił się w 2008 roku. Dopiero w 2012 pojawił się w wersji web.

        • No widzicie! Właśnie tak dobrze umiem w komiksy! 😛

          • Czasnakomiks

            Najwyższy “Czas” nadrobić zaległości 😉