Rekulturator: Wittamina, czyli kulturalnie “rozbieram” Arlenę Witt

Kolejny Rekulturator będzie okazją do tego, aby dowiedzieć się, co lubi Wittamina. Pod tym intrygującym pseudo kryje się Arlena Witt. Kobieta renesansu, konwenansu i być może nawet lansu. Bloguje, fotografuje, stoi na straży poprawności cudownego języka polskiego, tłumaczy, wymyśla, a niektórzy mówią nawet, że widzieli jak gotuje. Jednym słowem człowiek orkiestra. Więcej dowiecie się o niej na jej blogu. Znajdziecie ją również na Facebooku, Twitterze, Instagramie i Asku. Prawdopodobnie może ukrywać się również w Waszych lodówkach.

Skoro wspomniałem o lodówce, to muszę przejść do mięsa, czyli odpowiedzi na banalnie proste pytania, które są po prostu banalne. Tak banalne, że pewnie niektórzy boją się je zadać. Ja się nie boję i oto, co z tego wyszło.

1. Ukochana książka/książki?

“Ania z Zielonego Wzgórza”. To wielki sentyment z dzieciństwa i przede wszystkim piękna historia o przyjaźni, o tym, że dobrze jest być innym niż inni i o tym, że warto dążyć do celu.

2. Ukochany serial?

„Przyjaciele”. To jeden z niewielu seriali, na których śmiałam się w głos i jeden z pierwszych, który tak otwarcie mówił o związkach damsko-męskich, i to w prime time! Niesamowite jest to, że w jednym 22-minutowym odcinku udawało się zmieścić tyle błyskotliwych kwestii, świetnie poprowadzone wątki i naprawdę świetne aktorstwo. Dziś na podobnym poziomie jest „Współczesna rodzina” – moim zdaniem najlepszy w tej chwili serial komediowy.

Friends serial
Przyjaciele

3. Ukochany film?

Trudno mi wybrać jeden film, bo uwielbiam kino i oglądam różne filmy, ale jeden z moich ulubionych to „Zakręcony” z 2000 roku. Brendan Fraser gra tu geeka, który podpisuje kontrakt z diabłem, a w zasadzie z diablicą, w zamian za 7 życzeń. To lekka komedia i mimo że wydaje się trochę głupia, podejmuje poważne tematy, takie jak miłość, przyjaźń czy… religia. Polecam na poprawę humoru.

4. Ukochana gra?

Jestem wielkim fanem planszówek i moja ulubiona to Agricola. Jest bardzo ładnie wykonana i choć zasady na początku nie wydają się proste, gra się bardzo przyjemnie. Więcej o moich ulubionych grach napisałam tutaj: http://wittamina.pl/5-najlepszych-planszowek/

5. Muzyka, która sprawia, że chce ci się żyć?

Energiczna, skoczna, żywiołowa. Lubię włączyć coś do tańca podczas gotowania. Wtedy skaczę po kuchni i śpiewam do drewnianej łyżki, np. przy „Raise Your Glass” Pink, „Daj mi tę noc” Bolter czy „Moves Like Jagger” Maroon 5. Słucham tego, na co akurat mam ochotę i nie przejmuję się, jeśli ktoś uzna, że to żenująca nuta. 😉

 6. Komiksy czytasz? Polecasz coś?

Zdecydowanie „Tytus, Romek i A’Tomek”. Ostatnio nawet zakupiłam całą kolekcję i czytam po kolei wszystkie księgi. Uwielbiam gry słowne Papcia Chmiela i jego poczucie humoru. Lubię też Asteriksa.

7. Książka, która strasznie cię zawiodła?

„Władca pierścieni”. Przepraszam wszystkich fanów Tolkiena, ale to po prostu nie jest mój świat. Po pierwszych kilku stronach pogubiłam się w nazwach miejsc i imionach bohaterów. Rozumiem, dlaczego można się zakochać w Śródziemiu i skąd na świecie tylu miłośników hobbitów, ale ja do nich nie należę. Sprawdźcie inne sagi fantasy, które warto przeczytać, jeżeli Władca nie jest dla Was.

8. Serial, którego nie polecasz?

Telenowele, bez wskazywania na konkretną. To po prostu zła telewizja – ani to artystyczne, ani dobrze napisane, ani dobrze zagrane. Ot wypełniacz czasu antenowego i kont aktorów. Moim zdaniem nic ciekawego.

9. Najsłabszy film jaki widziałaś?

„To już jest koniec” z zeszłego roku. Cóż to były za stracone niemal dwie godziny. Nieśmieszna niby komedia, brak fabuły, dużo zmarnowanych pieniędzy na efekty specjalne. Szkoda czasu.

This is the end - film
To już jest koniec

 10. Gra, na którą naprawdę nie warto tracić czasu?

Candy Crush, oczywiście. Ta gra jest bez celu i bez końca. Wiem, bo grałam przez jakiś miesiąc i po 250. poziomie stwierdziłam, że dość tego zabijacza czasu.

 11. Płyta, która bardzo cię zawiodła?

Nic mi nie przychodzi do głowy. Nie słucham płyt, które mi się nie podobają i staram się ich nie kupować pod wpływem impulsu czy jednej piosenki. Jeszcze się nie zawiodłam.

12. Komiks, którego nie warto sprawdzać?

Tego też nie wiem. Osobiście nie przepadam za mangą, anime czy komiksami pełnymi przemocy, ale to nie znaczy, że one nie podobają się innym. Każdy znajdzie swoich zwolenników.

13. Jeżeli mogłabyś wybrać jednego superbohatera, to byłabyś…?

Chyba nie ma superbohatera, który ma moc, jaką chciałabym mieć. A może o takim nie słyszałam. Chciałabym móc się teleportować. Który przebieraniec to umie?

Akurat tak się składa, że jest ich całkiem sporo – na przykład on (przyp. Marcin):

Kurt Wagner
Nightcrawler

Teraz przejdźmy do kwestii ogólnych – pytania tutaj nie są umieszczane według klucza. Jak coś przyszło mi do głowy, to wpisałem. Nie doszukujcie się w tym sensu, bo możecie się zawieść 🙂

1. Ile wydajesz na kulturę w miesiącu/roku?

W miesiącu będzie to może 100-200 zł. Uwielbiam chodzić do teatru, lubię też kino, kupuję książki na Kindle’a – to zbyt łatwe, bo wystarczy klik klik i już mam książkę w rękach. Bez ruszania się z domu.

 2. Z jakich legalnych źródeł kultury korzystasz (stream muzyki, filmów etc.)?

Muzyki słucham w zasadzie tylko w samochodzie, czyli radio. Na co dzień pracuję w ciszy, bo muszę się skupić na tekście, który czytam lub piszę. Filmy oglądam głównie w kinie, a programy telewizyjne w serwisach VOD i na oficjalnych kanałach YouTube.

3. Twój sposób na piractwo?

Sama akurat nie korzystam, ale bardzo wspieram takie usługi jak Spotify. Szkoda, że w Polsce jeszcze nie jest dostępny Netflix, bo chętnie zapłaciłabym abonament, żeby mieć dostęp do dobrej telewizji.

4. Rodzicie wytłumaczyli ci kiedyś dlaczego masz na imię Arlena. Nie Arleta, Arnolda, Arabica tylko właśnie Arlena?

Pewnie. Chcieli, żebym miała oryginalne i niepowtarzalne imię, dlatego nie wybrali Basi czy Ani. A czemu akurat nie wybrali Arlety, nie wiem. Może wcale nie rozważali takiego imienia. O moim imieniu i innych nietypowych napisałam tutaj: http://wittamina.pl/imie-dla-dziecka/

5. Kim chciała zostać mała Arlena, jak była mała?

Nauczycielką. Bardzo lubiłam pomagać innym, tłumaczyć coś, czego nie rozumieli i wielką frajdę sprawiało mi to, że udało mi się kogoś czegoś nauczyć. Może to dlatego, że mam młodszego brata i w zasadzie od zawsze się nim opiekowałam, choć różnica wieku między nami nie jest duża.

 6. Piszesz, korygujesz, robisz zdjęcia itd. Gdybyś musiała się skupić tylko na jednej z tych rzeczy to, co byś wybrała?

Chyba na pisaniu. Najbardziej lubię literkowe fiku miku.

7. Dbasz o poprawność naszego języka. Jak myślisz dlaczego popełniamy błędy. Przez lenistwo, brak wiedzy?

Trochę tego i trochę tego, ale głównie dlatego, że po prostu język ludzi nie obchodzi. Wszystko im jedno, czy mówią poprawnie, czy nie. Ja zwracam uwagę na błędy po to, żeby pomóc, czyli w dobrej wierze, a spotykam się z komentarzami „Czepiasz się”. Jeśli ktoś to tak odbiera, to trudno, ale żal mi wtedy języka, że nie każdy go tak kocha jak ja.

8. Zaczęłaś prowadzić bloga, bo?

Bo poszłam na Blog Forum, poznałam kilku znanych blogerów, poczytałam ich blogi i zobaczyłam, że to wcale nie takie trudne i skomplikowane, jak mi się zdawało. Zrozumiałam, że można pisać o tym, o czym się chce i o czym się wie najwięcej. Tak staram się robić.

9. Stawiasz sobie w tym względzie jakieś cele? Przejmujesz się oglądalnością etc.?

Mniej interesują mnie liczby takie jak wyświetlenia, unikalni użytkownicy czy lajki, a bardziej to, czy moje teksty komuś się przydają, pomagają albo zmieniają jego świat. Nawet jeśli w małym kawałku.

10. Czy są blogerzy zagraniczni – o polskich nie pytam, po co robić im reklamę – których teksty czytasz, oglądasz wideo?

Regularnie nie czytam konkretnych zagranicznych blogerów, ale czasem oglądam vlogi. Lubię Toby’ego Turnera – świetna osobowość, idealnie nadaje się do internetu i nie dziwi mnie to, że ma tylu fanów.

11. Myślałaś może o tym, aby napisać książkę? Nie wiem wprawdzie o czym, ale to jest modne. Gwiazdy często piszą książki.

Dwie już napisałam. Wprawdzie jako współautor i pod poprzednim nazwiskiem, ale się liczy. To książki to nauki języka, więc nie tak modne, ale o innej książce też myślałam. Kiedyś chciałabym też napisać scenariusz. Jeśli mi się to uda, to na pewno nie dlatego, że to modne, tylko dlatego, że po prostu chcę to robić. Najważniejsze w życiu to być szczęśliwym, a nie robić to, czego chcą od nas inni.

12. Jest coś, co naprawdę wkurza Cię w ludziach?

Mnóstwo rzeczy, choćby to, że nie szanują innych, ich czasu czy pracy. Ale takich ludzi unikam. Pracowałam kiedyś w bardzo toksycznym gronie i przebywanie wśród takich ludzi nie jest zdrowe. W życiu trzeba się otaczać ludźmi pozytywnymi, którzy motywują, inspirują albo przynajmniej dobrze się z nimi czujemy i miło spędzamy czas.

13. Czy Arlena ma marzenia?

Chyba każdy je ma. Nie powiem jakie, żeby nie zapeszać.

 14. Jak myślisz dlaczego Polacy czytają mało książek, jeżeli oczywiście wierzymy badaniom czytelnictwa? Nie chce im się, bo wolą w tym czasie seriale. A może wcale nie uważasz, że czytają mało?

Wierzę w to, że Polacy czytają mało. Znam ludzi z różnych środowisk i w każdym z nich z czytelnictwem jest inaczej. Wiele osób twierdzi, że nie ma na to czasu, inni po prostu nie lubią czytać – w końcu każdy spędza swój wolny czas jak chce. Na pewno telewizja i internet to łatwiejsza rozrywka, ale i tam można znaleźć wartościowe treści, jak choćby wiele ciekawych blogów.

Bardzo dziękuję Arlenie za odpowiedzi. Szukam kolejnych ofiar, a czytelnikom polecam pierwszą część Rekulturatora. Bardzo muzyczną.

[tw-button color=”red” size=”big” alignment=”center” rel=”follow” openin=”samewindow” url=”https://lekturaobowiazkowa.pl/nie-na-temat/dekulturator-carrion/”]Dekulturator: Carrion[/tw-button]
  • Iskra

    Ciekawe to było, a o czytaniu Arlena ma racje malo osób czyta i zalezy to tez od środowiska. Ja nienawidzilam czytac w podstawowie ale po lekturze w technikum zakochałam sie w książkach i potrafie czytac do 2nad ranem jak cos mnie wciagnie.