Terry Pratchett, gry i cdp.pl

Dzisiaj będzie krótko. Ba, nawet bardzo krótko biorąc pod uwagę fakt, że zaraz zasnę przy komputerze po całym dniu. Mimo to muszę wytrwać. Powód ku temu jest dobry, bo jednym z efektów prowadzenia tego bloga jest możliwość pojawienia się na innym. Wiem, prawie jak Incepcja.

Prawda jest jednak taka, jaka jest, czyli bolesna zawiera lokowanie większej ilości mnie. Nie wszystko przeczytacie na blogu. Część rzeczy będzie się pojawiać ekskluzywnie w innych miejscach. Na przykład na blogach cdp.pl. Tekst o Pratchettcie sprawił, że napisałem jeszcze jeden. Tym razem na temat jego związków z grami oraz o jego córce. Podobno całkiem dobry. Nie wiem, ja po prostu siadam i piszę.

Zbłąkane owieczki, które to przeczytają zapewniam, że i tak najwięcej mnie będzie na LO. Tym bardziej, że już wkrótce #zmiany, które #nikogo.