Kintsugi
Kintsugi

Kintsugi – życie sklejone złotem

Nie spodziewaliście się tego, prawda? Nie spodziewaliście się, że na blogu o popkulturze pojawi się coś, co do końca z popkulturą się nie wiąże. Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Lub ucha. Bo czym jest kintsugi? Nim odpowiem na to pytanie śpieszę z wyjaśnieniem skąd w ogóle pomysł na to, aby o tym napisać.

Było to tak…

Jest na HBO Go serial, przy którym udziela się Michel Gondry. W roli głównej pojawia się Jim Carrey, a na ekranie oprócz niego możecie oglądać m.in.. Catherine Keener, Frank Langella i Judy Greer. Całość jest gorzką opowieścią o stracie i radzeniu sobie z nią. Carrey jest fantastyczny, humor momentami pojawia się w najmniej oczekiwanych momentach, a absurdy miesza się z ludzkimi tragediami. Ten serial to “Kidding” i polecam go Wam w zasadzie w ciemno. W owym serialu w jednym z odcinków pojawia się postać japońskiej wersji głównego bohatera. Pana Picklesa. Ów jegomość podczas rozmowy o życiu z bohaterką graną przez Catherine Keener wspomina o kintsugi. Sztuce sklejania ceramiki za pomocą sproszkowanego złota. Mówi o tym w kontekście blizn, które zostawia na naszym ciele – metaforycznie oczywiście – życie. Nie byłbym sobą, gdybym nie zaczął drążyć tematu i sprawdzać, co to takiego konkretnie to kintsugi. Czy są jakieś inne przykłady w kulturze na wspomniane naprawianie.

Kidding
Kidding/Fot. HBO

 

No właśnie, a co to jest?

Historia kintsugi łączy się z wydarzeniem, które miało miejsce w XVI wieku. Siogun Yoshimasa Ashikaga stłukł swoją ukochaną miseczkę do herbaty. Miseczka pochodziła z Chin, więc tam też wróciła. Chińscy specjaliści dwoili się i troili, aby naprawić miseczkę. Dumali, co tu zrobić, jak sprawić, aby cenny dla sioguna przedmiot znowu był zdatny do użytku. Niestety efekty okazały się delikatnie mówiąc mało satysfakcjonujące, bo miseczka wróciła do sioguna, ale była pełna metalowych protez. Stąd Ashikaga polecił japońskim rzemieślnikom, aby ci znaleźli sposób naprawy, który przywróci jego kochanej miseczce dawny blask. Myśleli, myśleli i w końcu wymyślili. Wyszli z założenia, że skoro nie da się ukryć zniszczeń, to może można je zmienić w coś, co nada naczyniu nowy charakter. Podeszli do sprawy w odwrotny dla Chińczyków sposób. Tak wpadli na pomysł naprawy pęknięć za pomocą laki, do której dodaje się metali szlachetnych, na przykład wspominanego sproszkowanego złota. Z czasem doszli do tak wielkiej wprawy, że niektórzy specjalnie niszczyli naczynia, aby tylko naprawić je techniką kintsugi.

Filozofia

To jednak nie wszystko. Fakt, że kintsugi pojawia się w “Kidding” w kontekście życia i naszych blizn nie jest przypadkiem. Japończycy podeszli do tematu filozoficznie i według nich my też pękamy. Tak jak pękło naczynie sioguna. Dlaczego pękamy zależy od nas samych i naszych doświadczeń, ale z czasem bez względu na to jak bardzo się staramy stajemy się coraz bardziej wyszczerbieni.  Tym samym na scenę wchodzi kintsugi. Bo choć nie jesteśmy w stanie zapobiec pęknięciom, to możemy podejść do nich na dwa sposoby:

  • Próbować zakamuflować wady, co raczej się nie uda.
  • Podnieść głowę i zabliźnić rany złotem. Dodać sobie tym samym wartości.
Kintsugi
Kintsugi

I te złote blizny powinniśmy nosić z dumą, a nie wstydem, bo to właśnie złote blizny sprawiają, że jesteśmy autentyczni. Nie protezy z metalu, ukrywanie pęknięć. Zresztą “Kidding” to nie jedyny tytuł, w którym kintsugi się pojawia. Okazało się, że nie trzeba daleko szukać. Wystarczy sięgnąć po książkę Joanny Bator “Purezento”, w której to kintsugi odgrywa kluczową rolę dla całej fabuły. Jak mówi sama autorka:

Sklejona złotem czarka to metafora kruchości i trwałości, przeszłości i teraźniejszości, przaśny materiał spojony cennym. Tak możemy skleić się i my sami w życiu w nową całość. Nie jest prawdą, że co nas nie zabije, to nas wzmocni. Sklejeni będziemy krusi i popękani, ale cali.

To też nie jest koniec. Bo z kintsugi możecie się spotkać m.in.. w serialu “Człowiek z wysokiego zamku”, który obejrzeć można na Amazon Prime. Jeden z odcinków nieprzypadkowo nosi taki tytuł. Filozofia ta rezonuje także w filmach od Guillermo del Toro. Jak choćby w “Kształcie wody”. Ten ostatni przykład odnosi się do całej jego osoby, bo opisana przeze mnie filozofia jest mu niezwykle bliska i wiąże się bezpośrednio z doświadczeniami reżysera z czasów młodości. Na koniec zostawię Was z motywem muzycznym. Bo kintsugi to nie tylko książki, filmy, seriale, to też muzyka. Na przykład Death Cab for Cutie nagrali album zatytułowany właśnie tak. Album ważny dla tego zespołu, bo nagrany jako efekt i odpowiedź na liczne zawirowania zawodowe i prywatne. Przykładów można oczywiście szukać na potęgę, ale to już zostawiam Wam. Do następnego.

Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed

Logotyp na górze przeniesie Cię na stronę główną. Poniżej znajdziesz konta w serwisach, w których możesz mnie obserwować. Miło mi, że poświęcasz swój cenny czas na obcowanie z tym, co przygotowałem.

More Stories
Spod Lady #3: Podróże dla pieniędzy po bloku w Atlancie